Grupa VIII

GRUPA  VIII – 4 latki

 

Nauczyciele:

 


Ewa Leszkiewicz

 

GODZINY PRACY ODDZIAŁU VIII

 

 
06.30 – 07.00 – dzieci przebywają w sali nr 2
07.00 – 16.30 – dzieci przebywają w sali nr 8
16.30 – 17.00 – dzieci przebywają w sali nr 2
17.00 – 17.30 – dzieci przebywają w sali nr 4
Grafik może ulec zmianie w przypadku absencji nauczyciela.
 

 

 

 

 ZAMIERZENIA   WYCHOWAWCZO – DYDAKTYCZNE

 

 

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU DLA DZIECI 3-4 LETNICH

 

06.07.2020 – 10.07.2020

 

 1.      „Jestem samodzielna / samodzielny” – codzienne ćwiczenia w wykonywaniu cennych umiejętności np. ubieranie skarpetek, zapinanie guzików, składanie ubrań…

 

 2.      „Pomagam mamie i tacie” – angażowanie dziecka w codzienne czynności wykonywane 

  1. w domu np. wspólne przygotowywanie posiłków, sprzątanie zabawek…

 

 

 

 3.      „Myję ręce” – zwracanie uwagi na systematyczne i codzienne mycie rąk.

 

 4.      „Ruch to zdrowie” –  codzienna gimnastyka poranna.

 

Każdy dzień zaczynamy od gimnastyki: przysiadów, skłonów, podskoków… lub zabawy dostępnej na stronie YouTube Ćwicz z Lulisią i Lulitulisiami

 

 5.      „Wakacje” – słuchanie i rozmowa  na temat wiersza  wiersza A. Widzowskiej.

 

 

 

Kiedy nam buzie ogrzewa lato,

 

czas na przygody z mamą i tatą.

 

Czekają góry, pachnące łąki,

 

morze i plaża, konie, biedronki!

 

Gdy my będziemy się pluskać w rzekach,

 

 przedszkole na nas grzecznie poczeka,

 

  • odpoczną w ciszy lalki, zabawki,

 

dwie karuzele, miś i huśtawki.

 

Chętnie wrócimy do naszej pani

 

 z wakacyjnymi opowieściami

 

 o sarnach w lesie, o rybkach w morzu

 

i ptasich gniazdkach ukrytych w zbożu.

 

Będziemy liczyć białe muszelki,

 

poznamy nowe, ważne literki,

 

a ten, kto butów sam nie sznuruje,

 

w mig się nauczy! Ja już sznuruję!

 

 

 

Rozmowa kierowana na podstawie wiersza:

 

Co robili Ada i Olek z rodzicami w górach?

 

Co robili Ada i Olek z rodzicami nad morzem?

 

Dokąd możemy pojechać na wakacje?

 

Co się będzie działo w przedszkolu, kiedy my wyjedziemy na wakacje?

 

Czego możemy się nauczyć w czasie wakacji?

 

 

 

 6.      „Ruszamy na wakacje” – osłuchanie z piosenką „Maszynista Zuch”; swobodna ekspresja ruchowa przy piosence ( źródło: YouTube)

 

 

 

 Maszynista Zuch

 

 Mknie po torach pociąg: „u, u, u!.

 

Pasażerów wiezie chyba stu,

 

Każdy z nich dojedzie tam, gdzie chce.

 

Nagle maszynista woła: „nie!”.

 

Coś tam stuka w górze: „stuk, stuk, stuk”,

 

Coś tam puka w dole:” puk, puk, puk”.

 

Maszynista to jest wielki zuch-

 

Znowu cały pociąg wprawił w ruch.

 

 

 

Rozmowa na podstawie piosenki:

 

– Kim jest konduktor?

 

-Gdzie pracuje konduktor?

 

-W jakie miejsca można jechać pociągiem?

 

-Jak trzeba zachować się w pociągu?

 

 7.      „Konduktorze, konduktorze…” – nauka wakacyjnej wyliczanki.

 

 

 

Konduktorze, konduktorze, czy zabierzesz nas na morze?

 

Bardzo chętnie raz i dwa, ale zróbcie to co ja.

 

Konduktorze, konduktorze, każdy jechać z tobą może?

 

Pokaż bilet, raz, dwa, trzy. Na wakacje jedziesz ty!

 

 

 

 8.      „Boogie woogie” zabawa ruchowa, orientacyjna (źródło: YouTube, link: Boogie Woogie)

 

 

 

 9.      Ćwiczenia logopedyczne usprawniające narządy mowy. 

 

 

 

Język przyjechał na wakacje nad morze. Bardzo się zdziwił, gdyż po raz pierwszy w życiu je zobaczył (dzieci wysuwają wargi do przodu: oooo). Nie spodziewał się, że jest takie duże (dzieci wysuwają język do góry, w stronę nosa, a potem do dołu, w stronę brody)
i takie szerokie (dzieci przesuwają język od jednego do drugiego kącika ust). Wskoczył do wody i przeskakiwał przez fale (dzieci przesuwają język od górnych do dolnych zębów). Zobaczył wśród nich pływające rybki (dzieci wysuwają wargi mocno do przodu). Potem rozłożył sobie kocyk (dzieci wędrują językiem po podniebieniu od górnych zębów w stronę gardła) i leżał nieruchomo (dzieci kładą język na dole jamy ustnej, czubek i boki języka dotykają dolnych zębów). Później poszedł grać w siatkówkę plażową (dzieci odbijają czubek języka w różnych miejscach od podniebienia).

 

 

 

 10.  „Rożki lodowe” – wykonanie pracy plastycznej.

 

Rysujemy na kartce lodowy rożek, który dziecko wycina i przykleja na kartce z papieru.
Następnie dziecko maluje lub stempluje farbami waciki kosmetyczne, które jako „kolorowe kulki lodów” przykleja do rożka. Na koniec dekoruje je polewą, rysując na wierzchu kolorowe linie mazakiem lub klejem z brokatem.

 

TERAPIA PEDAGOGICZNA – PROPOZYCJE PRACY Z DZIEĆMI Z TRUDNOŚCIAMI

 

 

 

 

 

 

 

Cel:  Kształtowanie umiejętności pracy w zespole.

 

 

 

 

 

 

 

 Droga Mamo/Tato

 

Przeczytaj swojemu dziecku poniższą bajkę i porozmawiajcie na temat jej treści. Zadaj dziecku pytanie, dlaczego drużyna Piotrka odniosła w rezultacie sukces. Zastanówcie się w jakich sytuacjach codziennych warto pracować zespołowo.

 

Życzę miłej lektury

 

Elżbieta Wesołowska

 

 

 

 

 

Bajka terapeutyczna autorstwa A. Spiżewskiej pt.  „Golmistrz”

 

 

 

– Podaj! Podaj!
Piotrek pędził jak wiatr z piłką. Trzymał ją przez całe boisko. Tak bardzo chciał strzelić gola! To pragnienie i widok zbliżającej się bramki dodawały mu skrzydeł. Minął już linię środkową. Zręcznym dryblingiem ominął obrońcę przeciwnej drużyny.
– Podaj! Podaj!
Kątem oka widział kolegów ze swojej drużyny. Krzyczeli, żeby podał na skrzydło. Cała obrona drużyny przeciwnej skupiła się na nim. Na skrzydłach nie było nikogo. Koledzy mieli wolne pole do strzału.
– Podaj! Podaj!
Piotrek nie zamierzał oddać piłki. Czuł, że nic nie jest w stanie mu przeszkodzić. Piłka toczyła się po murawie jak po stole. Prawa stopa kierowała ją prosto w stronę bramki. Jeszcze tylko kilkanaście metrów!
– Podaj! Podaj!

 

Piłka, bramka, piłka, bramka… Wzrok Piotrka wędrował od jednego do drugiego. Jego nerwy były napięte do granic możliwości. To był ważny mecz. Nareszcie udowodni, że jest najlepszy w drużynie. Zasługuje na to, by być kapitanem. Piłka, bramka, piłka, bramka…
– Podaj! Podaj!
Piotrek odmierza odległość do bramki. Jeszcze dwa kopnięcia piłki i strzela. Bramkarz przechyla się powoli w lewą stronę. Ma ręce nadstawione na wysokości kolan. Piotrek strzeli w prawy górny róg. Jeszcze tylko jedno kopnięcie piłki…
Nagle drogę Piotrka przecina domek na kurzych nóżkach. Co to jest?! Piłka przelatuje między kurzymi łapami. Domek staje jak wmurowany. Odwraca się w stronę Piotrka. Okna-oczy robią się większe i większe. Domek nie rusza się z miejsca. Piotrek nie może się już zatrzymać. Jeszcze krok i… PRASK!
Piotrek leży na trawie jak długi. Zderzenie z domkiem było tak silne, że zrobiło mu się na chwilę ciemno przed oczami. Gdy oprzytomniał, zobaczył, jak domek ucieka z boiska. Utykał na lewą łapę. W kierunku Piotrka biegli koledzy i trener.
– Co to było? Co to było?
– Co się stało?
– Dobrze się czujesz?
– Dlaczego nie podałeś?
– Straciliśmy bramkę!
– Przegraliśmy mecz!
Koledzy przekrzykiwali się nawzajem. Trener podszedł i pomógł Piotrkowi wstać.
– Znowu grałeś sam, Piotrek. Miałeś idealną sytuację, żeby podać na prawe skrzydło. Mielibyśmy pewnego gola i wygraną w kieszeni. A ty grałeś solo i przegraliśmy. – trener kręcił głową z niezadowolenia.
Rozległ się gwizdek sędziego. Koniec meczu.
Wiedźminka czekała na Barniego. Barni spóźniał się już całe dziesięć minut. “To do niego niepodobne. Musiało się coś stać.” – myślała Wiedźminka.
Domek przykuśtykał z godzinnym opóźnieniem. Ściany wybrzuszały i wciągały się od głębokiego sapania. Kominem buchała para jak z parowozu.
– Uf, uf, uffff…. – sapnął Barni i opadł na ławkę. Wyprostował lewą łapę. Cała była posiniaczona.
– Ojej, co ci się stało? – Wiedźminka podskoczyła i zaczęła oglądać sińce Barniego. Domek opowiedział o meczu psykając i pojękując z bólu.
Wiedźminka zamyśliła się. Między palcami obracała brelok w kształcie piłki nożnej. Myślała o Piotrku. Chciała mu pomóc. Spojrzała na brelok.
– Wiem! Barni, wstawaj, idziemy! Muszę odwiedzić mojego przyjaciela. On nam pomoże.
Piotrek nic nie wiedział o Wiedźmince. Wracał po meczu do domu. Noga za nogą. Był zawiedziony z powodu przegranej. Był też zły na trenera za jego słowa. Piotrek był przekonany, że grał świetnie. Na pewno wygraliby mecz. Tylko ta dziwaczna postać, która wyrosła mu na drodze do bramki. To ona jest winna. Piotrek ze złością kopał trawę.
Wtem wśród źdźbeł mignęło coś białego, okrągłego. Piotrek schylił się i wysupłał breloczek w kształcie piłki. I to nie byle jakiej! Była to piłka tegorocznych mistrzostw Europy. Piotrek podskoczył z radości. O takim breloku marzył. Chciał przyczepić go do plecaka, ale zobaczył, że zwisa z niego COŚ. Przybliżył piłkę do twarzy, popatrzył dokładnie… “Nie, to nie może być prawda! Krasnoludki nie istnieją!” – pomyślał niepewnie. Piłkę obejmował z całych sił malutki człowieczek. Próbował ją wyrwać z rąk chłopca.
– Puszczaj! Puuuszczaaaaj! – krzyczał człowieczek.
Piotrek potrząsnął mocno brelokiem i krasnoludek spadł na trawę jak ulęgałka. Chłopiec bardzo chciał zatrzymać wymarzoną piłkę. Człowieczek jednak się nie poddawał. Stanął śmiało na drodze Piotrka, wziął się pod boki i krzyknął:
– Hej! Duży! Oddawaj piłkę! Ja znalazłem ją pierwszy i jest moja!
– Nie oddam piłki. – Piotrek nie zamierzał wyjaśniać dlaczego.
– Nie oddasz?
– Nie oddam.
– Takiś ty?
– A taki. – Piotrek zacisnął piłkę w dłoni.
Mały człowieczek spojrzał spod byka na Piotrka i zagwizdał na palcach. Spod liści łopianu, z krzaka bzu, z gałęzi klonu i nie wiadomo skąd jeszcze zaczęły wyskakiwać podobne krasnale. Stanęły za pierwszym, wzięły się pod boki i spojrzały na Piotrka spod byka. “Gniewna jedenastka” – pomyślał chłopiec i uśmiechnął się z lekceważeniem. Postacie były mniej więcej wielkości palca.
– Słuchaj, Duży. Jesteśmy Drużyną Golmistrzów. Jestem Kapitanem. Dajemy ci ostatnią szansę na zwrot piłki. Potem ci ją odbierzemy. Oddajesz piłkę?
– Nie oddaję.
– Na pewno nie oddajesz?
– Na pewno.
– Zapytałem grzecznie dwa razy. Potraktuj to jako dwie żółte kartki. Teraz dostaniesz czerwoną. – Kapitan zagwizdał na palcach i jedenastu krasnoludków rozbiegło się we wszystkie strony. Piotrek rozpoznał ustawienie zawodników na boisku piłkarskim.
“Ograć jedenastu krasnoludków? Dziecinnie łatwe!” – pomyślał.
Położył piłkę na trawie jak na rozpoczęcie meczu. Kapitan podszedł. Rozległ się dźwięk gwizdka i nagle Piotrek zobaczył, że pod jego nogami nie ma już ani piłki, ani Kapitana. Krasnoludek biegł w kierunku końca trawnika jak do bramki. Utrzymywał piłkę krótkimi kopnięciami blisko stóp. Za Kapitanem ruszyła cała Drużyna obstawiając skrzydła i tył. Piotrkowi wystarczyły trzy długie skoki i już był przy Kapitanie. Wyciągnął stopę, żeby odebrać piłkę, ale… WUP! Piłki już tam nie było! Kapitan celnym kopnięciem oddał ją na lewe skrzydło. Piotrek rzucił się za piłką. WUP! Piłka poleciała do tyłu. Piotrek stanął między piłką i końcem trawnika. Chciał zablokować ewentualnego gola. Nie spuszczał piłki z oczu. Krasnoludki spojrzały po sobie i ruszyły w kierunku chłopca. WUP! WUP! WUP! Piłka wędrowała od zawodnika do zawodnika. WUP! Lewe skrzydło. WUP! Środek. WUP! Znowu na lewo. WUP! Prawe skrzydło. Przyjęcie piłki na główkę. Zręczny drybling. WUP! Podanie do wolnego napastnika.
Po kwadransie Piotrek miał dosyć. Był zasapany i mokry od potu. Ogarniała go złość. Za to krasnoludki wydawały się świetnie bawić. Kapitan biegł środkiem boiska.
– Podaj! – krzyknął Kapitan.
WUP! Piłka potoczyła się wprost do jego stóp. Spojrzał Piotrkowi w oczy. Chłopiec przyskoczył do Kapitana i próbował odebrać mu piłkę. Drybling krasnoludka był jednak znakomity. Stopa Piotrka zawsze trafiała w próżnię. Kapitan kiwał i śmiał się głośno.
– Podaj! – rozległo się za plecami chłopca.
WUP! Piłka błyskawicznie potoczyła się między nogami Piotrka. Przejął ją kolejny krasnoludek. WUUUUUP! Umieścił ją długim kopnięciem między kamieniami okalającymi trawnik.
– GOL! GOL! GOOOOOL! – zakrzyknęły chórem krasnoludki. Pobiegły do piłki i zniknęły z nią w krzakach.
Na trawniku zostali tylko Piotrek i Kapitan. Chłopiec był czerwony i zdyszany. Krasnoludek uśmiechał się.
– No i co teraz, Duży? Nie masz piłki i przegrałeś mecz z krasnoludkami.
Piotrek zwiesił głowę ze wstydem. To był dzisiaj już drugi mecz, który przegrał.
– Może jestem mały, ale za mną stoi siła całej Drużyny. Razem jesteśmy niepokonani. Rozumiesz?
Piotrek kiwnął głową. Kapitan ukłonił się lekko na pożegnanie i zniknął w ślad za Drużyną Golmistrzów.
Piotrek powlókł się do domu. Tego dnia niewiele mówił. Poprosił tatę o włączenie na komputerze filmików z najlepszymi akcjami pod bramką. Oglądał je do wieczora.
Następnego dnia drużyna Piotrka grała kolejny ważny mecz. Chłopiec cieszył się i miał tremę jednocześnie. Przez całą pierwszą połowę nudził się na boisku. Koledzy nie chcieli podawać mu piłki. Sądzili, że Piotrek znowu zagra solo i mogliby przegrać kolejny mecz. Sytuacja stawała się coraz bardziej nerwowa. Drużyna przeciwna była świetna. Drużyna Piotrka ledwo dawała radę utrzymać remis 0:0.
– Podaj! – krzyknął Piotrek, gdy tylko miał wolne pole do strzału. Kolega, który był akurat przy piłce, upewnił się, że tylko Piotrek jest wolny i podał niechętnie. Niestety, gdy tylko piłka trafiła do Piotrka, miał on na głowie od razu dwóch zawodników przeciwnika. Dwoił się i troił, żeby utrzymać piłkę.
– Podaj! – usłyszał na prawym skrzydle.
Piotrek popatrzył w prawo. To była idealna sytuacja. Wykonał taki ruch nogą, jakby chciał kopnąć piłkę w lewo. Zawodnicy przeciwnika rzucili się w lewo. Wtedy Piotrek błyskawicznie podał do kolegi na prawym skrzydle. Ten potrzebował tylko sekundę. WUP!
– GOL! GOL! GOOOOOL! – rozległy się krzyki i brawa. Sędzia odgwizdał koniec meczu. 1:0 dla drużyny Piotrka!
Do Piotrka i kolegi, który strzelił gola, podbiegła cała drużyna. Wszyscy gratulowali im zwycięskiej bramki.
– Piotrek, ten drybling był genialny.
– Gdzie nauczyłeś się takiej zmyłki?
– Wygraliśmy dzięki tobie!
– Piotrek, to było mistrzowskie zagranie. Szybka ocena sytuacji, celne podanie i gol. Akcja godna kapitana drużyny. Jestem bardzo zadowolony. Oby tak dalej. – słowa trenera wywołały szeroki uśmiech na twarzy Piotrka.
Tymczasem na trybunach w ostatnim rzędzie siedzieli Wiedźminka, Barni i Kapitan. Domek musiał się przebrać, żeby móc się wmieszać w tłum ludzi. Wciągnął ściany, założył skórzane szorty na szelkach i zaczepił o komin piórko. Wyglądał jak wąsaty Bawarczyk. Kapitan przycupnął na ramieniu Wiedźminki, pod szerokim rondem trawiastozielonego kapelusza. Gdy Piotrek był przy piłce, wstrzymali oddech. Byli ciekawi, co Piotrek zapamiętał z bolesnej lekcji Drużyny Golmistrzów. Nagle WUP! Był gol! Zwycięski gol dla drużyny Piotrka!
– Zuch chłopak! Ma talent! – Kapitan był zachwycony.
– Myślę, że niedługo zostanie kapitanem drużyny. – Barni rozcierał jeszcze bolącą łapę, ale był już w dobrym nastroju.
Wiedźminka kręciła na palcu piłkę-breloczek. Wyszeptała w jej kierunku zaklęcie:
Piłka-przypominajka
Leci do samograjka
Żeby zawsze pamiętał
Że drużyna – rzecz święta
Wiedźminka dmuchnęła i piłka potoczyła się w podskokach pod nogi Piotrka.
Piotrek pakował swoje rzeczy po meczu. Nagle wśród trawy mignęło coś białego, okrągłego. Chłopiec schylił się i wysupłał znany mu breloczek w kształcie piłki. Piotrek rozejrzał się za Kapitanem, ale nikogo nie zobaczył. Mógł za to przysiąc, że piłka, którą ściskał mocno w dłoni, od czasu do czasu się wierci.

 

 

 

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU DLA DZIECI 3-4 LETNICH

 

22.06.2020 – 03.07.2020

 

 

Przez cały czas angażujemy dzieci w wykonywanie różnych czynności np. przygotowywanie posiłków, sprzątanie, czynności samoobsługowe. Pamiętamy
o zachowaniu higieny i konieczności częstego oraz prawidłowego mycia rąk
(Myj ręce z liskiem, źródło: YouTube / Śpiewające Brzdące).

 

Każdy dzień zaczynamy od gimnastyki: przysiadów, skłonów, podskoków… lub zabaw 

 

z wykorzystaniem piosenek dostępnych na stronie YouTube:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Prezentowane propozycje działań powinny być rozplanowane w ciągu tygodnia
w zależności od możliwości dziecka.

 

 

 

 

1. „Lato wreszcie!” – wysłuchanie i rozmowa na temat wiersza U. Kozłowskiej. 

 

 

Już walizki w bagażniku, 

 

Torba, plecak, pięć koszyków… 

 

Czy na pewno wszystko mamy?! 

 

Bo za chwilę wyjeżdżamy! 

 

Tata już przy kierownicy, 

 

Denerwuje się i krzyczy. 

 

Szkoda przecież każdej chwili! 

 

– Jedźmy w końcu, moi mili! 

 

Lato, lato wreszcie, 

 

Nie będziemy siedzieć w mieście! 

 

Wszyscy więc wsiadają prędko: 

 

Dziadek Władek z wielką wędką, 

 

Babcia z kotem, pies nasz, Ciapek, 

 

Mama (niosąc stos kanapek), 

 

Moja siostra z parasolką 

 

I braciszek z deskorolką, 

 

Potem ja z piłkami dwiema… 

 

Lecz już dla mnie miejsca nie ma! 

 

Lato, lato wreszcie, 

 

Czy będziemy siedzieć w mieście? 

 

Tata mówi: – Nie ma strachu, 

 

Jeszcze miejsce jest na dachu. 

 

Więc mi trochę zrzedła minka: 

 

– Ja… na dachu? Ja… dziewczynka? 

 

Tata tylko kręci głową: 

 

– Co za pomysł, daję słowo?! 

 

Oj, córeczko moja mała, 

 

Coś ty sobie ubzdurała?! 

 

Lato, lato wreszcie, 

 

Nie będziemy siedzieć w mieście! 

 

Już na dachu stos bagaży, 

 

A ja uśmiech mam na twarzy. 

 

Siedzę sobie obok mamy, 

 

No i wreszcie wyjeżdżamy! 

 

Słońce nam wskazuje drogę 

 

– Już doczekać się nie mogę! 

 

Wiem, że w dali na nas czeka 

 

Las szumiący, łąka, rzeka… 

 

Lato, lato wreszcie, 

 

Nie będziemy siedzieć w mieście! 

 

 

Pytania:

 

Kto opowiada nam o swoim wyjeździe?

 

Jakie bagaże mieli ze sobą bohaterowie?

 

Do jakiego pojazdu wsiadali?

 

Czy dla wszystkich wystarczyło miejsca?

 

Jaka była pora roku?

 

 

 

2. „Na wakacje” – zabawa ruchowa. 

 

Podczas zabawy dziecko naśladuje różne pojazdy: jadzie samochodem, pociągiem, leci samolotem, płynie statkiem.

 

 

 

3. „Letnie marzenia” – rozmowa kierowana na temat marzeń realnych i tych mało rzeczywistych. 

 

Zaczynamy rozmowę, opowiadając o swoim marzeniu z dzieciństwa np.:

 

Jak byłam małym dzieckiem, miałam około 4–5 lat, często marzyłam. Jednym z takich marzeń była podróż na bezludną wyspę, aby zobaczyć prawdziwą plażę, morze i poczuć gorące słońce. Marzyłam, żeby na wyspie przywitały mnie różne zwierzęta mówiące ludzkim głosem, które byłyby bardzo miłe i gościnne, które traktowałyby mnie jak królową. Pragnęłam, aby przygotowały dla mnie wykwintne przyjęcie, następnie oprowadziły po wyspie, pokazując swoje skarby. Chciałam, żeby wszystko było takie piękne, jakby z bajki i żeby wszyscy byli dla siebie bardzo mili. Chciałam na tej wyspie poczuć się wyjątkowo – to było moje największe letnie marzenie. 

 

 

Następnie pytamy dziecko:

 

Co to jest marzenie?

 

Jakie są Twoje letnie marzenia?

 

 

 

4. „Lato na dywanie” – osłuchanie z piosenką; swobodna ekspresja ruchowa przy piosence.

 

 

Lato na dywanie (źródło: YouTube)

 

 

Wysłało po nas lato swój dywan latający.

 

Buchnęło ciepłym wiatrem, ogrzało buzię słońcem.

 

Drzewami zaszumiało, ptakami zaśpiewało

 

I nasze ukochane wakacje zawołało.

 

 

 

Lato,lato,lato,lato baw się z nami.

 

Lato,lato,lato,bądźmy kolegami.

 

Lato, lato, lato, lato z przygodami.

 

Obiecaj, że zawsze zostaniesz już z nami.

 

 

 

Będziemy w morzu pływać i w piłkę grać na plaży.

 

Piosenki razem śpiewać i razem w nocy marzyć.

 

I co dzień na dywanie będziemy razem latać.

 

Do wszystkich najpiękniejszych zakątków tego świata.

 

 

 

Lato,lato,lato,lato baw się z nami.

 

Lato,lato,lato,bądźmy kolegami.

 

Lato, lato, lato, lato z przygodami.

 

Obiecaj, że zawsze zostaniesz już z nami.

 

 

 

5. „Pakujemy plecaki” – zabawa dydaktyczna, dokonanie wyboru rzeczy do spakowania w zależności od celu podróży, wyodrębnianie podstawowego zestawu najpotrzebniejszych rzeczy w  różnych okolicznościach. 

 

Rozkładamy na dywanie przedmioty potrzebne na wyjazd w różne miejsca, są to np.: latarka, zapałki, przybory toaletowe, apteczka, dmuchane koło, okulary przeciwsłoneczne, olejek do opalania, mapa, kompas. Prosimy dziecko, aby wybrało przedmioty, które będą potrzebne kolejno: podczas wyjazdu nad morze, w góry, na biwak do lasu. Wybrane rzeczy dziecko pakuje do plecaka, opisując, w jakich okolicznościach mogą być przydatne. Następnie, gdy wszystkie przedmioty znajdą się
z powrotem na dywanie, dziecko wybiera te z nich, które są niezbędne w każdej podróży: przybory toaletowe, apteczka, mapa itp.

 

 

 

6. „Mapa Polski” – zapoznanie z mapą Polski ze szczególnym uwzględnieniem gór
i morza.

 

Wspólnie z dzieckiem oglądamy mapę Polski ze zwróceniem uwagi na ukształtowanie terenu, kolory na mapie.

 

 

 

 

 

7. „Mapa” – oglądanie map drogowych, rysowanie na kartkach własnych map, posługiwanie się określeniami: prosto, do tyłu, w lewo itp.

 

Prezentujemy dziecku różne mapy i atlasy drogowe. Opisujemy sposoby oznaczania dróg (linie białe, żółte, czerwone), rzek (linie niebieskie), granic (linie przerywane) itp. Następnie dziecko podchodzi do rozłożonej na podłodze mapy i wykonuje polecenia, wodzi palcem w podanych kierunkach: jedź prosto, skręć w lewo, jedź do tyłu, skręć
w prawo. Jeśli dziecko ma kłopoty z określaniem kierunku w prawo i w lewo, można założyć mu na nadgarstki kolorowe frotki. Po zakończeniu „podróży” informujemy dziecko, dokąd dojechało. Następnie zachęcamy je do narysowania własnej mapy.

 

 

 

8. „Wyruszam z domu” – zabawa dydaktyczna, przypomnienie informacji o adresie (państwo, miasto, ulica). 

 

 

Korzystając z tekstu opowiadania S. Szuchowej „Przygoda z małpką”, tworzymy przystosowaną do potrzeb dziecka jego skróconą wersję.

 

 

Przygoda z małpką – opowiadanie (źródło: przedszkolaczek.eu)

 

 

 Po zapoznaniu dziecka z treścią opowiadania prowadzimy rozmowę, zadając przykładowe pytania:

 

Jak rodzice wołali na chłopca?

 

Czy Duduś wiedział, jak się nazywa?

 

Co trzeba zrobić, gdy się zgubimy?

 

Czy znasz swoje imię i nazwisko, kraj, miasto i ulicę zamieszkania?

 

 

 

9. „Przykazania wakacyjne” – rozmowa o przestrzeganiu zasad bezpieczeństwa latem (kąpiel w dozwolonych miejscach, nieoddalanie się, zwracanie uwagi na zwierzęta, owady i rośliny trujące). 

 

 

 

Prowadzimy z dzieckiem rozmowę: Niedługo wakacje. Większość dzieci z rodzicami wyjedzie w różne miejsca. W tych obcych miejscach mogą się wydarzyć różne wypadki. Jak należy się zachowywać, aby uniknąć zagrożeń? 

 

 

Dziecko i rodzic wspólnie tworzą „wakacyjne przykazania”:

 

1. Nie oddalamy się od rodziców lub opiekunów.

 

2. Nie zjadamy nieznanych owoców, grzybów, roślin.

 

3. Kąpiemy się tylko w miejscach dozwolonych.

 

4. Nie bawimy się przy ulicy, na terenie budowy, wykopalisk.

 

5. Uważamy na owady i zwierzęta.

 

Na koniec rodzic podsumowuje: Należy bezwzględnie przestrzegać tych zasad, aby cało i zdrowo po wakacjach wrócić do domu, przedszkola.

 

 

 

10. „Bezpieczne wakacje” – materiały edukacyjne dostępne na stronie YouTube.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

11. „Jak ziarnka piasku” – badanie dotykiem i porównywanie sypkości piasku, kaszy manny, maku, wypowiedzi na temat doznań, badanie własności fizycznych. 

 

Ustawiamy w przezroczystych pojemnikach piasek, mak, kaszę mannę. Dziecko przez swobodne manipulowanie, dotykanie, przesypywanie, dmuchanie, ważenie w rękach bada właściwości materiałów sypkich.

 

Rodzic mówi: W naczyniach mamy tyle samo kaszy, maku i piasku. Co jest najcięższe? 

 

Co jest najlżejsze? Co do czego służy? Z czego można budować zamki? Jaki piasek jest najlepszy do zabawy?

 

 

 

12. „Pocztówki” – oglądanie kartek pocztowych, rozmowa kierowana na temat pocztówek (co na nich widać, dlaczego je wysyłamy). 

 

Wspólnie z dzieckiem oglądamy kartki pocztowe o różnorodnej tematyce. Jeśli mamy różne pocztówki proponujemy, aby je posortować tematycznie, np. zwierzęta, kwiaty, góry, morze, pomniki, zabytki, parki. Następnie dziecko losuje dowolną kartę, ogląda ją dokładnie i wypowiada się na jej temat. Rodzic prowadzi rozmowę na temat wysyłania kartek pocztowych.

 

 

Propozycje pytań:

 

Dlaczego na pocztówkach znajdują się różne obiekty, zwierzęta i inne ciekawostki? Dlaczego kupujemy i wysyłamy kartki pocztowe?

 

Do kogo je wysyłamy?

 

Co najczęściej piszemy na pocztówkach?

 

Kogo pozdrawiamy?

 

TERAPIA PEDAGOGICZNA – PROPOZYCJE PRACY Z DZIEĆMI Z TRUDNOŚCIAMI

 

 

 

Cel:  Pokonywanie nieśmiałości u dzieci, budowanie wiary w siebie.

 

 

 

 Droga Mamo/Tato

Przeczytajcie swojemu dziecku poniższą bajkę i porozmawiajcie z nim na temat jej treści. Zastanówcie się, czy u Waszego dziecka mają miejsce sytuacje, w których nie potrafi ono dołączyć do zabawy z innymi, boi się, że nie poradzi sobie w nowej sytuacji i nie wierzy we własne możliwości.
Być może historia naszego bohatera pomoże mu w takich momentach.

 

Życzę miłej lektury

Elżbieta Wesołowska

 

 

Bajka terapeutyczna:  „Bajka o szarym słowiku”

 

 

Czy widziałeś kiedyś słowika w zaroślach? Pewnie nie, bo rzeczywiście trudno go zobaczyć. Chowa się w gęstych krzakach bo jest bardzo skryty. Wcale nie jest kolorowy tak jak inne ptaki. Jest troszkę większy od wróbelka, ma brązowo-szare piórka zupełnie bez żadnych wzorków i czarne oczka. Posłuchaj historii o małym młodziutkim słowiczku o imieniu Jasio.
Jaś mieszkał niedaleko rzeczki w gniazdku uplecionym z traw pod niedużym krzakiem. Był jeszcze malutki i bardzo bał się oddalać od gniazdka. Dobrze czuł się gdy jego Mama lub Tata byli w pobliżu. Gdy jednak miał coś zrobić zupełnie sam to już nie za bardzo. Trochę obawiał się innych ptaków i nawet gdy widział, że świetnie się bawią razem to wolał je oglądać z daleka niż się przyłączyć do zabawy.
Gdy tak patrzył na inne ptaki myślał sobie zawsze jakie one są wspaniałe. Widział gila z pięknym czerwonym brzuszkiem i niebiesko-czarnymi piórkami na grzbiecie. A potem Jaś patrzył na siebie i wzdychał widząc, że on taki kolorowy nie jest. Gdy z kolei przyglądał się krukowi podziwiał jaki ten jest duży. Chciałby być taki jak on, a przecież słowiczki są malutkie. Zawsze wydawało mu się, że inne ptaki miały bardziej ostre dzioby, dłuższe ogony, szybciej latały, ładniej machały ogonkami. We wszystkim wydawały się lepsze od niego.
Więc nawet gdy inne ptaszki zapraszały go do zabawy to on wolał siedzieć pod swoim krzaczkiem blisko rodziców i tylko przyglądać się zabawie innych. Tylko wieczorami jak już było ciemno odważał się wzlecieć na sam szczyt krzaka i gdy upewnił się, że nikt go nie widzi wtedy sobie śpiewał. Uwielbiał to robić. To sprawiało mu największą przyjemność. Potrafił tak śpiewać nawet długo w noc i za każdym razem wymyślał nową melodię, która się nigdy nie powtarzała.
Pewnego ranka gdy tak siedział sobie przy swoim gniazdku i jak zwykle podpatrywał z daleka bawiące się ptaszki, zobaczył gila, który mu się przyglądał z boku. Na początku Jaś nie wiedział o co chodzi. Rozejrzał się niepewnie, a gil w tym czasie podszedł do niego i spytał cichutko:
– Czy nauczysz mnie śpiewać?
I zaraz dodał:
– Słyszałem Cię jak śpiewasz wieczorem. To było coś wspaniałego. Ja chyba nigdy tak nie będę potrafił – powiedział zwieszając smętnie dziobek
Słowik był tak zaskoczony, że nie potrafił się w pierwszej chwili odezwać. A gil chyba źle zrozumiał jego milczenie bo potem mówił coraz bardziej smutnym głosem:
– Ty pewnie mnie nawet nie chcesz znać… Bo ja wcale ładnie nie śpiewam… I w ogóle… To ja lepiej sobie pójdę…
Gdy Jaś zobaczył, że ten odchodzi zebrał się w sobie, dogonił go i powiedział:
– Zostań! Ja nazywam się Jaś.
– A ja Florek – powiedział gil i uścisnęli się piórkami z uśmiechem.
– Dlaczego nigdy nie chcesz się z nami bawić? – spytał Florek jak już sobie razem usiedli – nie podobają Ci się nasze zabawy?
– To nie o to chodzi – powiedział Jaś – Jestem taki mały i szary, zawsze myślałem, że nikt się nie będzie chciał ze mną bawić… A nawet gdybym się już przyłączył to na pewno bym sobie nie poradził.
– No co Ty! – zaprzeczył gil – Jak ja chciałbym być taki mały i szary jak Ty gdy się bawimy w chowanego. Ja nigdy wtedy nie mam szans. Zaraz mnie wszyscy znajdują! Ty za to byłbyś mistrzem!
– Posłuchaj – mówił dalej – Każdy ptaszek jest inny. Jeden jest bardziej kolorowy, inny szary, jeden większy, inny mniejszy, jeden dobrze pływa, inny świetnie lata. I to jest właśnie najlepsze! Właśnie dzięki temu gdy się razem bawimy może być tak wspaniale.
– Ja też kiedyś byłem nieśmiały tak jak Ty. Bałem się włączyć do zabawy i wolałem trzymać się tylko blisko Mamy i Taty. To nie było takie łatwe – podejść do innych ptaków i przyłączyć się do nich. Ale zrobiłem to! I bardzo się z tego cieszę!
– Jak mi obiecasz, że nauczysz mnie śpiewać to ja też Ci pomogę – dodał
Jaś zastanawiał się tylko przez chwilę, a potem powiedział zdecydowanie:
– Tak! Chcę się włączyć do zabawy!
Przyjaciele wzięli się za skrzydełka i poszli w kierunku bawiących się ptaków. Florek przedstawił im Jasia i nie minęła chwila, a świetnie się już razem bawili. Okazało się, że mały słowiczek w wielu zabawach był świetny. A nawet gdy coś mu nie wychodziło najlepiej to przecież każdemu czasami coś się nie udaje. Najważniejsza jest przecież wspólna wesoła zabawa.
A wieczorem wszystkie ptaszki poprosiły słowika, żeby ich nauczył lepiej śpiewać. Okazało się, że wszyscy słyszeli wieczorne trele Jasia i chociaż nie wszyscy wiedzieli kto tak pięknie śpiewał to wszystkim się bardzo podobały. Kiedy Mama i Tata wieczorem wrócili do gniazdka to się bardzo zdziwili. Zobaczyli swojego synka jak śpiewał głośno i ochoczo przed grupą wpatrzonych w niego ptaszków. Obrócił się w ich stronę, mrugnął porozumiewawczo oczkiem i uśmiechnął się do nich. A oni byli z niego tacy dumni.
Jak kiedyś na wiosnę usłyszysz wieczorem najpiękniejszy śpiew ptaszka to zapewniam Cię – to będzie właśnie słowik. Nie będzie Ci łatwo go wypatrzeć – jest nieduży i brązowo-szary. Śpiewa jednak najpiękniej w całym lesie!

 

 

 

TERAPIA PEDAGOGICZNA  – propozycje do pracy z dziećmi z trudnościami

 

Dzieci  po długiej i energicznej zabawie często  nie potrafią „ochłonąć”, skupić się na jakiejś czynności albo zasnąć. Przygotowałam bajkę, która pozwoli im się wyciszyć.

 

 

Muzyka relaksacyjna (propozycja do wykorzystania podczas działań opisanych poniżej)

https://www.youtube.com/watch?v=_Mqf46DTszc

 

 

 

1. Droga Mamo/Tato poproś dziecko, by znalazło sobie wygodną pozycję siedzącą lub leżącą, włącz muzykę relaksacyjną i przeczytaj dziecku bajkę.

 

Bajka o małym niedźwiadku

(bajka relaksacyjna)

 

 

Mały niedźwiadek szedł wolno przez las. Czuł ogarniające go zmęczenie, nóżki zrobiły się jakieś ciężkie i nie chciały odrywać się od ziemi. Rozglądał się dookoła, szukając miejsca do odpoczynku. Drzewa rosły tutaj rzadziej, słońce coraz swobodniej przeciskało się przez konary drzew, oświetlając wszystko dookoła. Chyba niedaleko jest jakaś polanka, tam sobie odpocznę – pomyślał miś. I rzeczywiście, po chwili jego oczom ukazała się mała łączka otoczona ze wszystkich stron drzewami. Stanął na jej skraju i znieruchomiał z zachwytu: niskie krzewy, trawa, kwiaty jak kolorowy dywan rozkładały się u jego stóp. Na środku łączki zajączki, króliczki, ba, nawet myszki wygrzewały się w promieniach słońca. Spojrzał na niebo. Było bezchmurne, słońce jakby wiedziało, że zwierzęta oczekują na jego promienie, bo świeciło bardzo mocno. Miś wystawił pyszczek do słońca i poczuł, jak przyjemne ciepło obejmuje najpierw jego głowę, a potem całe ciało. Usłyszał lekki szum wiatru i brzęczenie owadów, które unosiły się nad kwiatami. Głęboko odetchnął. W nos wkręcał się delikatny zapach trawy i kwiatów. Tutaj jest wspaniałe miejsce do odpoczynku – pomyślał, po czym położył się wygodnie na trawie, jak na kocyku, łapki podłożył sobie pod głowę. Zamknął oczy. Odpoczywał. Oddychał miarowo i spokojnie. Zrobił głęboki wdech, wciągnął powietrze przez nos, a po chwili wypuścił je. Powtórzył to jeszcze raz. Czuł, jak z każdym wydechem pozbywa się zmęczenia. Był teraz przyjemnie rozluźniony, poczuł się ciężki i bezwładny. Jego głowa, brzuszek i nóżki były jak z ołowiu. Wtulił się w trawkę jak w kołderkę. Było mu bardzo wygodnie. Oddychał równo i miarowo, jego klatka piersiowa spokojnie w rytm wdechu i wydechu unosiła się i opadała, tak jak fale morskie, kiedy wolno i leniwie przybijają do brzegu. Poczuł się teraz tak dobrze ! Delikatny wiaterek przesuwał się po całym jego ciele, rozpoczynając od czubka głowy aż po koniuszki łapek, zabierając z niego zmęczenie i napięcie. Robił to raz i drugi, powtarzał wiele razy. Promienie słońca przyjemnie ogrzewały. Miś odpoczywał. Po chwili zasnął, a razem z nim zajączki, króliczki i nawet małe myszki. Zrobiło się tak cicho, że nie słychać było nawet brzęczenia pszczół. Słońce wolno szło po niebie. Nagle, nie wiadomo skąd, pojawiły się małe chmurki, rozpoczęły zabawę w chowanego, biegały po całym niebie, zagradzały drogę promyczkom, które płynęły na ziemię. Wiatr zaczął silniej dmuchać, łączka budziła się ze snu. Zabrzęczały pszczółki, które znowu zabrały się do zbierania miodu z kwiatów, ptaszki rozpoczęły swe trele, a motyle rozpościerając skrzydełka, unosiły się nad roślinkami. Wtem jeden z nich, taki najmniejszy motylek usiadł na nosku niedźwiadka i w rezultacie niechcący go przebudził. Miś leniwie otworzył oczy. Przetarł je łapkami. Ziewnął raz i drugi, przeciągnął się. Wiaterek tymczasem nagle zawirował, zatańczył i chłodnym powietrzem orzeźwił go. Najpierw dotknął jego łap. Wniknęła w nie ożywcza siła, miś poczuł, jakby zanurzył je w chłodnym strumyku. Ten przyjemny, orzeźwiający dotyk przenikał coraz wyżej i wyżej, jak prysznic ogarnął ciało, dając energię, przepełniając siłą. Miś łapkami, główką, nóżkami. Wstał, otrzepał futerko, poczuł się odprężony i wypoczęty. Wiaterek wzmagał się, coraz silniej, tańcząc po łące i zachęcając wszystkich do zabawy. W jego rytm pochylały się trawy, kwiatki, a nawet krzewy ruszały swymi gałązkami jak ramionami. Cudownie wypocząłem – pomyślał miś. – Jutro na pewno tutaj powrócę, ale teraz już pora wracać do domu. Czeka tam przecież na mnie mama i przepyszny podwieczorek. W tym momencie pogłaskał się po brzuszku i ruszył energicznie, podskakując w rytm podmuchów, w kierunku swego domu.

 

 

2. Porozmawiajcie z dzieckiem na temat treści wysłuchanej bajki. Zaproponujcie, aby narysowało coś, co zapamiętało. A może spróbujecie wymyślić jakąś inną historię misia.

 

 

 

Powodzenia

 

Elżbieta Wesołowska

 

 

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU DLA DZIECI 3-4 LETNICH
15.06.2020 – 19.06.2020

 

 

 

Przez cały czas angażujemy dzieci w wykonywanie różnych czynności np. przygotowywanie posiłków, sprzątanie, czynności samoobsługowe. Pamiętamy
o zachowaniu higieny i konieczności częstego oraz prawidłowego mycia rąk
(Piosenka o myciu rąk, źródło: YouTube).

 

Każdy dzień zaczynamy od gimnastyki: przysiadów, skłonów, podskoków… lub zabaw 

 

z wykorzystaniem piosenek dostępnych na stronie YouTube:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Czytamy bajeczki z naszej biblioteczki”

 

Codziennie czytamy dziecku wybrane przez nie bajeczki. W trakcie czytania albo po przeczytaniu zadajemy dzieciom pytania odnośnie bohaterów bajeczki, ich zachowania,
a także prosimy dzieci, aby opisały wskazane przez Was ilustracje.

 

 

 

 

 

Prezentowane propozycje działań powinny być rozplanowane w ciągu tygodnia
w zależności od możliwości dziecka.

 

 

 

 

 

1. „Książka moim przyjacielem” – słuchanie i rozmowa na temat wiersza Doroty Kossakowskiej.

 

 

 

Każdy ma przyjaciela, z którym lubi się bawić.

 

Kiedy przyjaciel jest smutny, nie można go zostawić.

 

Mój przyjaciel jest ze mną, codziennie o każdej porze.

 

Gdy potrzebuje pomocy, on mi zawsze pomoże.

 

Mój przyjaciel to książka, w której są różne przygody.

 

O misiu, który jadł miodek, o żabce co skacze do wody.

 

 Jest też księżniczka i rycerz, co walczy dzielnie ze smokiem.

 

Jest i czarodziej co umie przez rzekę przejść jednym krokiem.

 

 Z książką nie nudzę się nigdy, z nią jest zawsze ciekawie.

 

 Ona pomaga w nauce oraz wesołej zabawie.

 

 

 

Pytania:

 

Jaki przyjaciel jest z nami o każdej porze?

 

Czego możemy dowiedzieć się z książki?

 

W czym pomaga książka?

 

 

 

 

 

2. „Jak powstaje książka?” – film edukacyjny dostępny na stronie YouTube; poznanie etapów powstawania książki.

 

 

 

 

 

 


3. „Książeczki z naszej półeczki”
 – zabawa matematyczna, klasyfikowanie

i przeliczanie książek.

 

 

 

Rozkładamy na stole różne książki i prosimy dziecko, żeby posegregowało książki 

 

z domowej biblioteczki ze względu na podaną przez nas cechę np.:

 

- książki z bajkami i wierszami lub komiksami,

 

 - książki małe i duże,

 

- książki cienkie, grube. 

 

Następnie dziecko przelicza wszystkie rodzaje książek i określa, których jest najwięcej.

 

Możemy także poprosić dziecko, aby ułożyło książki od najmniejszej do największej, od najcieńszej do najgrubszej.

 

 

 

 

 

4. ,, Książki’’ – ćwiczenia logopedyczne. 

 

Dzieci wykonują następujące ćwiczenia:

 

- Przekładanie kartek w książce – przesuwanie czubka języka od jednego kącika ust do drugiego – od prawej do lewej strony.

 

- Otwieranie i zamykanie książki – dziecko otwiera szeroko usta i następnie je  zamyka.

 

- Huśtamy książkę – dziecko leży na plecach, kładzie książkę na klatce piersiowej.     Podczas wdechu książka wyraźnie unosi się do góry, podczas wydechu opada (dziecko wciąga powietrze nosem, wypuszcza powietrze ustami). 

 

 

 


5. „Szanujemy książki”
 – słuchanie i rozmowa na temat wiersza J. Kuszcza „Skarga książki”.

 

 

 

Jestem książką z dużej szafy.

 

Wszyscy mówią, żem ciekawa,

 

Więc mnie ciągle ktoś pożycza,

 

lecz nie cieszy mnie ta sława.

 

Miałam papier bielusieńki,

 

ślady na nim Florka ręki.

 

Pozaginał Jaś mi rogi,

 

Julek na mnie kładł pierogi.

 

Krzyś ze swym zwyczajem zgodnie,

 

trzymał mnie aż trzy tygodnie.

 

Narysował na okładce

 

Staś diabełka,

 

małpkę w klatce.

 

Anka, Władka siostra mała,

 

ta mi kartki dwie wyrwała.

 

Cóż mi z tego, żem ciekawa,

 

dłużej żyć tak nie potrafię.

 

Nie będziecie mnie szanować,

 

to się na klucz zamknę w szafie.

 

 

 

Pytania:

 

Jak dzieci traktowały książeczkę? 

 

Czy dbały o nią?

 

 Jak książeczka się z tym czuła? 

 

A czy Ty szanujesz swoje książeczki?

 

 

 

 

 

6. „Jak powinniśmy dbać o książki?” – wspólne tworzenie zasad.

 

Wspólnie z dzieckiem tworzymy  zasady właściwego obchodzenia się z książką.  

 

Następnie możemy te zasady utrwalić oglądając film edukacyjny dostępny na stronie YouTube „Zasady korzystania z książek”.

 

 

 

 

 

 

 

 

7. „Kolorowa książka” – osłuchanie z piosenką; swobodna ekspresja ruchowa przy piosence.

 

Kolorowa książka (źródło: YouTube)

 

 

 

Kolorowa książka,

 

książka ulubiona,

 

obrazkami, literkami

 

chce przemówić do nas.

 

Bajki stare, bajki nowe

 

 są w tej książce kolorowej.

 

 Bajki stare, bajki nowe

 

 są  w tej książce kolorowej.

 

W kolorowej książce

 

bajki są ukryte.,

 

ja nie umiem ich przeczytać,

 

jeszcze nie znam liter.

 

Bajki stare, bajki nowe…

 

Kolorową książkę

 

czytać się nauczę

 

i otworzę bramę bajek

 

kolorowym kluczem.

 

 

 

8. “Jaka to bajka?” – rozwiązywanie zagadek.

 

Dziecko ma za zadanie odgadnąć o jaką bajkę chodzi na podstawie poniższych fragmentów.

 

 

 

Kopciuszek

 

„Pewnego  dnia  w  pałacu  królewskim  miał  odbyć  się  bal,  na  którym  młody  książę  miał  mieć sposobność  do  poznania  kandydatki  na  żonę.  Złe  siostry  oczywiście  wybierały  się  na  zabawę,  mając  nadzieję,  że  któraś  z  nich  oczaruje  bogatego  panicza.  Macocha  pozwoliła dziewczynce  pójść,  lecz  dopiero,  gdy  ta  oddzieli  wszystkie  ziarnka  maku  od  ziaren  soczewicy  zmieszanych  w  jednym  naczyniu.  Gdy  dziewczyna  uporała  się  z  zadaniem  dzięki  pomocy  ptaków,  okazało  się,  że  na  przeszkodzie  wybrania  się  na  bal  stanął  jeszcze  bark  odpowiedniego  stroju.  Ten  problem  rozwiązała  wróżka  –  jej  matka  chrzestna,  która  nie  tylko obdarowała  ją  przepiękną  suknią,  ale  i  karocą  wyczarowaną
z  dyni.  Jednak  dziewczynka musiał wrócić przed północą, kiedy to miał prysnąć czar zaklęć.” 

 

 

 

Czerwony Kapturek

 

„Pewnego  dnia  mama  zaopatrzyła  córkę  w  koszyk  pełen  smakołyków  i  wysłała  do  chatki babci,  która  akurat  leżała  chora.  Dziewczynka  wędrowała  przez  las,  który  musiała  pokonać,  by  znaleźć  się  w  domu  babci,  gdy  spotkała  wilka.  Zwierz  wypytał  nieświadomą  zagrożenia  dziewczynkę  o  to  dokąd  idzie  i  jak  tam  dotrzeć.  Aby  zyskać  na  czasie,  zwrócił  jej uwagę  na  polankę  pokrytą  kwiatami.  Dziewczynka  pomyślała,  że  skoro  ma  jeszcze  dużo czasu, może nazbierać bukiecik kwiatów dla babci. W  tym  czasie  wilk  udał  się  do  chatki  staruszki  i  udając,  że  jest  wnuczką  chorej,  wszedł  do środka i zjadł babcię, po czym położył się do łóżka
i czekał na  przybycie dziewczynki.”

 

 

 

Kubuś Puchatek

 

„Uroczy  miś  i  najbliższy  przyjaciel  Krzysia,  mieszkał  w  małej  drewnianej  chatce  w  Stumilowym  Lesie.  Pewnego  dnia  idąc  leśną  ścieżką  miś  usłyszał  bzyczenie  pszczół.  Od  razu  skojarzył  pszczoły  z  pysznym  miodkiem  i  postanowił  za  wszelką  cenę  go  zdobyć.  Z  trudem wdrapał  się  na  drzewo.  Już  prawie  sięgnął  łapką  po  miodek,  był  jednak  zbyt  ciężki  i  licha gałązka,  na  której  stał  złamała  się.  Na  szczęście  u  stóp  drzewa  rosły  bujne  zielone  krzaki, które  zamortyzowały  upadek  i  misiowi  nic  się  nie  stało.  Zrezygnowany  postanowił  zwrócić się
o  pomoc  do  Krzysia.  Poprosił  przyjaciela  o  pożyczenie  dużego  niebieskiego  balonika. Chłopczyk zgodził się i razem udali się pod drzewo.” 

 

 

 

Kot w butach

 

„Dawno  temu  żył  sobie  pewien  młynarz.  Był  bardzo  bogaty  i  miał  trzech  synów  między których  postanowił  podzielić  swój  majątek.  Gdy  zmarł,  jego  dwaj  starsi  synowie  podzielili między  siebie  pokaźny  dobytek.  Jeden  otrzymał  łąkę,  młyn
i  pole,  a  drugi  skrzynie  wypełnione  po  brzegi  złotem  i  drogocennymi  futrami.  Najmłodszemu  zaś  Jaśkowi  przypadł  w udziale tylko kot. Jak  się  okazało  kot  ten  był  jednak  niezwykły  o  czym  wszyscy  się  później  przekonali.  Przemówił  on  do  Jaśka  ludzkim  głosem  i  poprosił  go,  by  ten  oszczędził  mu  życie,  w  zamian  za  co pomoże  mu  się  wzbogacić.  Zwierzę  kazało  też  Jaśkowi  kupić  na  jarmarku  torbę  myśliwską i buty z podkówkami. Kot włożył buty i ruszył raźno na polowanie.”

 

 

 

 

 

9. „Spacer z książką na głowie” – zabawa ruchowa.

 

Dziecko bierze wybraną książkę (nie może być zbyt mała lub zbyt ciężka), kładzie ją sobie na czubku głowy i stara się utrzymując równowagę przespacerować się z książką po obwodzie koła (ważne jest aby dziecko nie podtrzymywało książki ręką).

 

 

 

 

 


10. „Zakładka do książki”
 – praca plastyczna.

 

Wykonanie zakładki do książki z materiałów dostępnych w domu.

TERAPIA PEDAGOGICZNA – PROPOZYCJE PRACY Z DZIEĆMI Z TRUDNOŚCIAMI

 

 

 

 

 

Cel:  Rozwijanie u dziecka umiejętności społecznych, szukanie sposobów na unikanie kłótni i sprzeczek.

 

 

 

Drodzy Rodzice

 

 

Kłótnie i sprzeczki wśród dzieci są powszechne i nieuniknione. Gdy są zbyt częste – potrafią zepsuć dzień i sprawić przykrość.  Jeżeli Wasze dziecko często wchodzi w konflikty z rodzeństwem lub rówieśnikami warto zastanowić się, czy i w jaki sposób można by takich sytuacji unikać. Być może dzisiejsza propozycja bajki będzie dobrym sposobem do zastanowienia się nad sensem większości kłótni u dzieci.

Przeczytajcie swojemu dziecku poniższą bajkę a następnie porozmawiajcie na temat jej treści. Poproście, aby dziecko przypomniało sobie sytuację, kiedy pokłóciło się z rodzeństwem lub kolegą. Zastanówcie się wspólnie jak można było rozwiązać ten problem w sposób pokojowy.

 

Powodzenia

 

Elżbieta Wesołowska

 

 

Bajka terapeutyczna: „Nowe buty Zosi”

 

Były dokładnie takie, jakie sobie wymarzyła. Stały na środkowej półce, na wystawie sklepu, do którego właśnie wchodziły razem z Mamą. Pięknie oświetlone jasną lampą, wyglądały jakby czekały na księżniczkę z bajki. Zwróciła na nie uwagę już tydzień temu, gdy wracała tędy ze swoją przyjaciółką Julką ze szkoły.

Poprosiły o nie panią sprzedawczynie i mogła je wreszcie wziąć do rąk. Buty były z przodu gładkie i praktycznie całkowicie białe, bliżej pięty miały miękkie, jasnoszare futerko, które Mama nazywała zamszem. Podeszwę pokrywały biało-różowe wzory, wyglądające jakby pochodziły ze skóry bajkowej zebry.

No i ten kwiatek! Na prawym bucie przyczepiona była łodyżka z liśćmi, a na niej piękny różowy kielich z płatkami. Od nich odstawały mniejsze łodygi z błyszczącymi koralikami mniejszych pąków. Koleżanki pękną jutro z zazdrości!

Mama spytała jej czy nie będzie problemu ze sznurówkami. Były wyjątkowo długie, a to oznaczało sporo wiązania. Na szczęście u góry był też rzep i dodatkowo buciki można było zapiąć suwakiem z boku. Były idealne! Nawet nie chciała przymierzać innych tylko powtarzała, że te są bardzo dobre i że pasują jak ulał i że ten rozmiar jest akurat i że na pewno ich nie pobrudzi i że o nie będzie dbać i że już mogą wychodzić ze sklepu.

Drogę do domu ledwo pamiętała, również obiad, który potem zjadła.
– Idę do Julki się uczyć! – Zawołała w stronę Mamy wciągając nowe buty na nogi. Nie czekając na odpowiedź wybiegła z domu. Tak naprawdę to nie mogła się doczekać by pochwalić się butami przyjaciółce.

Kawałek za domem skręciła z drogi i dalej przez dziurę w siatce, by przejść znajomym skrótem przy opuszczonym domu. Pomimo, że ostatni deszcz była parę dni temu, były tu jeszcze resztki kałuż. Przeskakiwała je, starając się nie ubłocić swoich nowych bucików.
Podczas skoku poczuła dziwne szarpnięcie od strony lewego buta. Przy kolejnym znowu to samo z prawego. Spiesząc się zignorowała to. Po kilku krokach nogi zaczęły się jej jednak plątać, a buty zaczepiać o siebie. Gdyby ktoś ją zobaczył z boku, to pewnie zaśmiałby się w głos. Wyglądało to tak, jakby się sama chciała kopnąć w kostkę. Jej nie było jednak do śmiechu. Gdy powtórzyło się to znowu, była już całkiem zaniepokojona. Szczególnie, że w końcu nie udało jej się jednym susem przeskoczyć niedużego pniaka zawalającego ścieżkę.

Po kolejnym kroku nadepnęła jednym butem drugiego i wyrżnęła się jak długa. Oszołomiona siedziała przez chwilę trzymając się za stłuczone kolano.
– Co się dzieje? – zawołała
– To przez prawego! To ciamajda i oferma! Kroku nie może zrobić żeby się nie potknąć! – Usłyszała głos dochodzący z dołu.
– Tak? Tak? Zawsze przez prawego! A kto jak tylko gdzieś wyjdziemy to zaraz się w błocie uwala? I jeszcze do tego mnie ochlapie? – Usłyszała kolejny głos.

Zosia nie mogła uwierzyć własnym oczom i uszom. Wyglądało na to, że jej super-buty na dodatek umiały mówić. Wyglądało też na to, że się właśnie pokłóciły. Zapomniała przez chwilę o bolącym kolanie. Tymczasem buty wołały dalej jeden przez drugiego.
– Jak możesz tak mówić? To Ty pierwszy mnie ochlapałeś! Zobacz jak wyglądam!
– To dlatego, że nie uważasz jak stajesz i sam wlazłeś w błoto!!!

Kłótnia była coraz ostrzejsza i Zosia nie mogła już tego słuchać. Wyglądało jakby buty chciały się zaraz na siebie rzucić. Chrząknęła i postanowiła się wtrącić.
– Jestem Zosia! – Powiedziała grzecznie, starając się zachować spokój.
– Ja jestem Prawy. – Odburknął but po prawej stronie.
– A ja Lewy – Dodał ten drugi.
– Co się stało? O co się sprzeczacie? – spytała

Przez chwilę wydawało się, że kłótnia znowu się zaczyna od początku.
– On mnie kopnął!!!
– Ochlapał mnie!
– Przez niego się wywróciliśmy!!
– On mnie nie lubi!
– On zawsze chce być z przodu!!!
– On ma lepiej zawiązane sznurówki! Na pewno jego bardziej lubisz!
Pretensjom nie było końca. Zosi było trudno cokolwiek powiedzieć wśród przekrzykujących się głosów.

– Po kolei! Nie wszystko na raz! – Udało się wreszcie zatrzymać potok ich słów.
– Po pierwsze sznurówki. To ja je wiązałam i starałam się jak najlepiej. Nie umiem jeszcze wiązać tak dobrze jak Mama, więc na pewno i jedno i drugie można poprawić. Ale nie jest to powód, żeby się na siebie złościć i kłócić ze sobą!
– Jesteście dla mnie jednakowo ważni i tak samo Was lubię! Przecież w jednym bucie nie wyszłabym z domu i nie ważne czy w prawym, czy w lewym.

Buty przycichły i słuchały uważnie. Zosia mówiła dalej:
– Czy nie widzicie, że nawet, jeżeli lewy ochlapał prawego, to nie znaczy to, że zrobił to specjalnie? Czasami po prostu tak się zdarza. Jeżeli do kogokolwiek możecie mieć pretensje to do mnie, bo to ja pobiegłam na skróty przez kałuże.
– Gdy chodzę i biegam to raz mam jedną nogę z przodu, raz drugą. Gdy wiążę buty to raz lepiej uda mi się zawiązać prawy, raz lewy. Nie oznacza to, że kogoś lubię bardziej od innego!
– Naprawdę bez sensu jest to, że teraz siedzimy, ja mam stłuczone kolano, a Wy kłócicie się, kto kogo kopnął i kto chciał być z przodu. – Była aż dumna z siebie, że tak spokojnie, poważnie i mądrze im wszystko tłumaczy.

– A prawy but to ma kwiatek, a ja nie mam? – Powiedział cicho i smutno lewy.
Zosia spojrzała na swoje buty. Rzeczywiście. Tego nie dało się nie zauważyć. Po chwili zastanowienia powiedziała:
– Lubię was jednakowo i mogłabym nawet zerwać kwiatek z prawego. Bylibyście bardziej do siebie podobni. Wolałabym jednak tego nie robić – mogłaby zostać dziura i ślad, a na tym obydwa byście ucierpiały.
– Poza tym jesteście różne i nie znaczy to, że jednego lubię bardziej od drugiego. Wszyscy jesteśmy trochę różni i to bardzo dobrze. Gdybyście byli tacy sami, nie mogłabym was założyć na moje nogi – mam przecież stopę prawą i lewą. Pewne różnice po prostu są i trzeba je zaakceptować. Nie ma co się nimi martwić. Jedno jest pewne – oddzielnie byłoby Wam gorzej, jesteście jak bracia, którzy są razem.

Widać było, że butom ta rozmowa pomogła i poczuły ulgę. Ponieważ Zosię kolano też przestało już boleć, więc wstała i spokojniejszym teraz krokiem poszła do Julki. Tak jak się spodziewała – przyjaciółka była butami zachwycona. Po krótkiej nauce (w końcu obiecała Mamie, że do Julki idzie się uczyć) wyszły jeszcze razem na spacer. Zosia oczywiście w nowych super-butach.

Już po powrocie w domu, tego wieczora, zasypiając w swoim ciepłym łóżku Zosia myślała o całym dniu. Kto by pomyślał, że buty mogą mieć tyle powodów do sprzeczek. I to czasami tak głupich? Przecież są jak bracia i są stworzeni by być razem?

Spojrzała na nie. Uprosiła Mamę i ta pozwoliłaby postawić je w jej pokoju na szafce, na honorowym miejscu. Dzięki temu mogła je cały czas widzieć. Zosia uśmiechnęła się do siebie. Stały razem i tak słodko razem wyglądały – jakby się przytulały. Jak kochające się rodzeństwo.

 

 

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU DLA DZIECI 3-4 LETNICH
08.06.2020 – 12.06.2020

 

 

 

Przez cały czas angażujemy dzieci w wykonywanie różnych czynności np. przygotowywanie posiłków, sprzątanie, czynności samoobsługowe. Pamiętamy
o zachowaniu higieny i konieczności częstego oraz prawidłowego mycia rąk
(link: tutaj, źródło: YouTube).

 

Każdy dzień zaczynamy od gimnastyki: przysiadów, skłonów, podskoków… lub zabaw 

 

z wykorzystaniem piosenek dostępnych na stronie YouTube:

 

 

 

Prawidłowa postawa – ćwiczenia dla dzieci

 

 

 

Zwierzęta w ZOO – swobodna ekspresja ruchowa do piosenki

 

 

 

 

 

Prezentowane propozycje działań powinny być rozplanowane w ciągu tygodnia
w zależności od możliwości dziecka.

 

 

 

1. „Co mamy w domowej biblioteczce?”- wspólne oglądanie książeczek, albumów, wyszukiwanie zwierząt egzotycznych. 

 

 

 

 

 

2. „Mieszkańcy egzotycznego lasu” – słuchanie wierszy Z.Staneckiej, poszerzanie wiedzy dziecka o ciekawostki dotyczące dżungli i jej mieszkańców.

 

 

 

Papuga

 

Papuga ma piękny ogon i z ludźmi rozmawiać umie,

 

Choć gdy ją zapytasz o drogę, chyba Cię nie zrozumie.

 

 

 

Słoń

 

Szara, bardzo gruba skóra, długa trąba, wielkie uszy – 

 

Tak wygląda słoń ogromny. Ziemia drży, gdy się poruszy.

 

 

 

Krokodyl

 

Gdy upał panuje, zielony krokodyl

 

łeb tylko swój groźny wystawia znad wody.

 

 

 

Wąż

 

Wąż nóg nie ma, tylko ciało, którym sunie poprzez trawy.

 

Jego syku nie zrozumiesz, choćbyś bardzo był ciekawy.

 

 

 

Małpa

 

Małpa skacze, małpa zwisa, żyje w wielkiej małp rodzinie,

 

W dżungli zna każdy zakątek, nigdy pośród drzew nie zginie.

 

 

 

Tygrys

 

Tygrys groźny, tygrys dziki, futro całe w paski ma,

 

W paski ogon w paski łapy i na nosie paski dwa.

 

 

 

Pytania:

 

O jaki zwierzętach była mowa w wierszach?

 

Czy papuga umie rozmawiać z ludźmi?

 

Co wystawia z nad wody krokodyl?

 

Czy wąż ma nogi?

 

Jakie dźwięki wydaje wąż?

 

Jak się porusza małpa?

 

Jak wygląda słoń?

 

Co tygrys ma na futrze?

 

 

 

 

 

3. „Zwierzęta safari” – bajka edukacyjna (źródło: YouTube); rozpoznawanie zwierząt po kształtach i dźwiękach, które wydają.

 

 

 

 

 

 

 

 

4. „Zagadkowo” – rozwiązywanie zagadek słownych.

 

 

 

 

 

 

Zwierzęta – obrazki do wykorzystania  w zagadkach (źródło: Sówkowe Zacisze).

 

 

 

 

 

5. „Zgadnij, co to za zwierzę” –  zabawa naśladowcza w formie zagadek.

 

Zachęcamy dziecko, by pokazało ruchem wybrane zwierzęta egzotyczne, nie podając ich nazw. Domownicy uważnie przyglądają się prezentacjom i odgadują nazwy zwierząt.

 

 

 

 

 

6. „Wycieczka do ZOO” – wysłuchanie i rozmowa na temat opowiadania.

 

 

 

Był piękny dzień. Tata postanowił zabrać Anię na wycieczkę do zoo. Dziewczynka bardzo się ucieszyła. Pierwsze zwierzę, jakie zobaczyła Ania to lew. Miał on długą grzywę i wygrzewał się na słońcu. Tatuś powiedział Ani, że jest to król wszystkich zwierząt. 

 

Poszli dalej. Nagle Ania krzyknęła: 

 

- O! Popatrz, jaki śliczny konik! 

 

- To zebra- rzekł tatuś. 

 

Ma na sobie czarno-białe pasy. Następnym zwierzęciem był słoń. Ania jeszcze nigdy nie widziała takiego ogromnego słonia. Nagle Ania zauważyła, iż przy następnej klatce zgromadziło się bardzo dużo dzieci, które cały czas się śmiały. Była bardzo ciekawa, co tam się znajduje. Podeszła bliżej i zobaczyła małpkę, która naśladowała dzieci i stroiła śmieszne miny. To zwierzątko podobało się Ani najbardziej. Nagle Ania usłyszała plusk wody. Odwróciła się i zobaczyła 4 długie nogi. To żyrafa piła wodę. Miała bardzo długą szyję i bardzo dużo brązowych plamek na ciele. Na wycieczce Ania spotkała jeszcze krokodyla, który miał wielkie kły i niedźwiedzia wygrzewającego się na słońcu. Zrobiło się już późno i Tatuś z Anią musieli wracać do domu. Ani bardzo się podobała ta wycieczka i była bardzo szczęśliwa.

 

 

 

Pytania:

 

Gdzie tata zabrał Anię na wycieczkę?

 

Jakie zwierzęta spotkała Ania w ZOO?

 

Które zwierzę najbardziej spodobało się Ani i dlaczego?

 

 

 

Po wysłuchaniu opowiadania warto chwilę porozmawiać z dzieckiem i wyjaśnić pojęcie „ogród zoologiczny” oraz celowość jego tworzenia. 

 

 

 

 

 

7. „Ciekawostki o zwierzętach” – film edukacyjny dla dzieci (źródło: YouTube).

 

 

 

 

 

 

 

 

8. „ZOO” – masażyk wg M. Bogdanowicz do wiersza B. Kołodziejskiego.

 

Dziecko leży na brzuchu. Rodzic czyta wiersz i wykonuje masaż na plecach dziecka. 

 

 

 

Tu w zoo zawsze jest wesoło, (dziecko leży na brzuchu) 

 

tutaj małpki skaczą w koło, (wykonujemy na jego plecach ruchy naśladujące skoki po okręgu) 

 

tutaj ciężko chodzą słonie, (naciskamy płaskimi dłońmi) 

 

biegną zebry niczym konie, (lekko stukamy pięściami) 

 

żółwie wolno ścieżką człapią, (powoli, lekko przykładamy płaskie dłonie) 

 

w wodzie złote rybki chlapią. (muskamy raz wierzchem, raz wewnętrzną stroną dłoni) Szop pracz, takie czyste zwierzę, 

 

ciągle sobie coś tam pierze. (pocieramy rękami, naśladując pranie) 

 

Struś dostojnie w koło chodzi, (powoli kroczymy dwoma palcami) 

 

spieszyć mu się nie uchodzi. 

 

A w najdalszej części zoo 

 

dwa leniwce się gramolą, (wolno posuwamy dłonie od boków ku środkowi) 

 

wolno wchodząc na dwa drzewa, (posuwamy dłonie od dołu ku górze) 

 

gdzie się każdy z nich wygrzewa (zatrzymujemy dłonie)

 

i zapada w sen głęboki…

 

 

 

 

 

9. „Gdzie się podziały zwierzęta?” – zabawa dydaktyczna, określanie położenia przedmiotów w przestrzeni. 

 

Przed zabawą rozkładamy figurki zwierząt w różnych miejscach: na półce, pod stolikiem, za koszem, pomiędzy misiem i lalką itd. Zadaniem dziecka jest określenie, gdzie znajdują się zwierzęta. Następnie bierzemy w dłonie jedno zwierzątko
i podnosimy je do góry, pytając: Gdzie znajduje się zwierzątko? – dziecko odpowiada: Nad głową. Zabawę można również urozmaicić, prosząc dziecko, aby to ono ułożyło
w różnych miejscach zwierzęta i określiło, gdzie leżą. 

 

 

 

 

 

10. „W krainie zwierząt egzotycznych” – wykonanie pracy plastycznej dowolną techniką (przy użyciu materiałów dostępnych w domu).

 

 

 

Propozycja: „Rajstopowy wąż” 

 

Dajemy dziecku jedną nogawkę rajstopy. Dziecko wypycha ją watą. Na końcu nogawki zawiązujemy supeł, który będzie imitował język węża. Dziecko dokleja oczy i  rajstopowy wąż jest gotowy. Można także pomalować węża mazakami, np. dorysować zygzaki.

 

TERAPIA PEDAGOGICZNA – PROPOZYCJE PRACY Z DZIEĆMI Z TRUDNOŚCIAMI

 

 

 

 

 

Temat: Gram – przegrywam, czyli jak nauczyć dziecko godzić się z porażką

 

 

 

 

 

Cel:  Rozwijanie u dziecka umiejętności radzenia sobie z niepowodzeniami.

 

 

 

 

 

 

 

Drodzy Rodzice

 

 

 

 

 

Gry i konkursy jednym dzieciom kojarzą się z zabawą, przyjemnością, radością z wygranej lub motywacją by spróbować jeszcze raz, gdy wynikiem jest przegrana. Inne nie potrafią w pełni cieszyć się z wygranej, a porażka jest dla nich druzgocącym przeżyciem.

 

Przygotowałam dzisiaj bajkę terapeutyczną nawiązującą do powyższych trudności.

 

Wysłuchajcie wspólnie z dzieckiem bajki, a następnie porozmawiajcie na temat jej treści.

 

Zadajmy dziecku pytanie: „Dlaczego nie lubimy przegrywać?” Zachęćmy dziecko do wypowiedzi na temat.

 

 

 

 

 

 

 

Bajka terapeutyczna:. A. Borowiecka „Trudna sztuka”

 

https://www.youtube.com/watch?v=B74tx2_aYG4

 

 

 

 

 

 

 

Aby czuć się osobą wartościową i ważną dla innych, dziecko musi często słyszeć wyrazy uznania, za to, że jest przy nas i za to, kim dla nas jest. Komplementem dla niego będzie stwierdzenie rodzica „lubię, gdy Ty…”, „sprawiłeś mi przyjemność…”, „miło nam, gdy Ty…”. Łatwiej jest znosić drobne niepowodzenia, np. przegraną w grze, gdy, ma się przekonanie, że jest się osobą wartościową, która coś ważnego wnosi w życie innych.

 

Kiedy dzieci rywalizują ze sobą, a dorosły jest proszony o bycie sędzią i rozjemcą w sporach o wygraną, ma bardzo trudne zadanie. Musi przestrzegać zasad gry, być sprawiedliwym i nie urazić żadnego dziecka. Można wybrnąć z tej trudnej sytuacji chwaląc każde dziecko za coś innego, np.:. „Ty najlepiej się starałeś”, „Ty wygrałeś”, „Ty wszystkich rozbawiałeś”.

 

Równie ważne przy ocenianiu dziecka jest podkreślanie zaangażowania, a nie tylko wartościowanie końcowego efektu.  Dobrze jest, gdy dziecko na swoje żale i skargi, że przegrało usłyszy od rodziców:

 

„przegrałeś, ale nie oszukiwałeś, pogratulowałeś koledze wygranej, co znaczy, że grałeś w pięknym stylu i jestem z Ciebie dumny”.

 

-”przegrałeś, ale nadal jesteś fajnym kolegą”, „nie udało Ci się wygrać, ale ciągle jesteś moją fantastyczną córeczką”.

 

- „to było dobre ćwiczenie, które pomoże Ci wygrać następnym razem”

 

 

 

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU DLA DZIECI 3-4 LETNICH
01.06.2020 – 05.06.2020

 

 

 

Przez cały czas angażujemy dzieci w wykonywanie różnych czynności np. przygotowywanie posiłków, sprzątanie, czynności samoobsługowe. Pamiętamy
o zachowaniu higieny i konieczności częstego oraz prawidłowego mycia rąk (link: tutaj, źródło: YouTube).

 

Każdy dzień zaczynamy od gimnastyki: przysiadów, skłonów, podskoków… lub zabaw 

 

z wykorzystaniem piosenek dostępnych na stronie YouTube:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dzień Dziecka!
 
Kochane Przedszkolaki, z okazji Dnia Dziecka 
życzymy Wam samych radosnych chwil,
uśmiechu od ucha do ucha oraz spełnienia marzeń.

 

 

 

 

 

 

 

Prezentowane propozycje działań powinny być rozplanowane w ciągu tygodnia
w zależności od możliwości dziecka.

 

 

 

1. „Razem” – wysłuchanie wiersza M.Strzałkowskiej i rozmowa na jego temat; wypowiedzi dzieci o ich upodobaniach dotyczących zabaw i wykorzystywania wolnego czasu.

 

 

 

Jak to miło z kimś się bawić!

 

Adaś z Tomkiem w piłkę grają-

 

kopią, łapią i rzucają,

 

i chwytają, i turlają…

 

 

 

Kto zamieszka w pięknym zamku?

 

Król? Smok? Wróżka Zobaczymy…

 

To na razie wielki sekret,

 

sekret Hani i Martyny.

 

 

 

Staś i Ela na huśtawce

 

lecą w kosmos w wyobraźni…

 

Jak to miło z kimś się bawić!

 

Jak to dobrze się przyjaźnić!

 

 

 

Po wysłuchaniu wiersza dziecko odpowiada na pytania:

 

Powiedz, w co się bawią dzieci?

 

Czy lubisz chodzić na plac zabaw?

 

W co lubisz się bawić?

 

 

 

 

 

2. „Co robimy razem?” – pantomima w parach. 

 

Dziecko z rodzeństwem lub rodzicem przedstawiają gestami, co najbardziej lubią robić razem. Pozostali domownicy odgadują.

 

 

 

 

 

3. „Do jakiej zabawy przyda się ta zabawka” – rozpoznawanie przedmiotów dotykiem. 

 

W woreczku znajdują się różne zabawki/przedmioty. Dziecko podchodzi do rodzica

 

 i wkłada rękę do worka. Dotyka jakiegoś przedmiotu i mówi, co to jest i do jakiej zabawy może się przydać.

 

 

 

 

 

4. „Dzieci z różnych stron świata” – swobodne wypowiedzi z wykorzystaniem materiałów dostępnych na stronie YouTube:

 

 

 

 

 

 

 

Wspólnie z dzieckiem oglądamy zdjęcia dzieci z różnych stron świata (film lub piosenka). Dziecko uważnie obserwuje oraz próbuje wskazać podobieństwa i różnice wśród przedstawicieli różnych ras i narodowości (np. kolor skóry, włosów, oczu; sposób ubierania się…). Pytamy dziecko, o czym mogłyby porozmawiać ze sobą dzieci z różnych stron świata, gdyby się spotkały i znały wspólny język lub w co mogłyby się pobawić.

 

 

 

 

 

5. „Jesteśmy dziećmi” – osłuchanie z piosenką, nauka refrenu (link: tutaj, źródło: YouTube).

 

 

 

Czy jesteś z Afryki,

 

Czy też z Ameryki,

 

Nie jest ważne gdzie mieszkamy,

 

Bo jesteśmy tacy sami.

 

 

 

Jesteśmy dziećmi! Chcemy miłości!

 

Jesteśmy dziećmi! Chcemy radości!

 

Chcemy by często tulono nas

 

I żeby miło płynął nam czas.

 

 

 

Czy mówisz po polsku,

 

Czy też po japońsku,

 

Wszyscy dobrze rozumiemy,

 

Czego tak naprawdę chcemy.

 

 

 

Jesteśmy dziećmi! Chcemy miłości!

 

Jesteśmy dziećmi! Chcemy radości!

 

Chcemy by często tulono nas

 

I żeby miło płynął nam czas.

 

 

 

  

 

6. „Międzynarodowa przywitanka” – przywitanie w różnych językach. 

 

Dziecko słucha przywitań w różnych językach. Powtarza usłyszane na nagraniu powitania.

 

 

 

 

 

 

 

 

7. „Smakołyki z różnych stron świata” – przygotowanie potraw z różnych zakątków świata . 

 

Wspólnie z dzieckiem przygotowujemy dania z różnych stron świata np. indyjskiej czy greckiej. Dziecko degustuje gotowe smakołyki i określa ich smak.

 

 

 

Przykładowe dania:

 

 

 

Indyjskie naleśniki kokosowe z bananami

 

Składniki: naleśniki (zamiast mleka krowiego można użyć kokosowego), banany, sok 

 

z cytryny, wiórki kokosowe, odrobina cukru pudru do nadzienia. Banany należy obrać, drobno pokroić, skropić sokiem z cytryny i dołożyć odrobinę cukru pudru i wiórek. Wszystko wymieszać. Naleśniki posmarować nadzieniem i zwinąć w rulon. Przed podaniem  można je krótko zapiec. 

 

 

 

Grecki deser 

 

Składniki: jogurt naturalny, płynny miód, cynamon, migdały. Należy włożyć do miski wszystkie składniki i wymieszać. Przelać deser do miseczek i wstawić do lodówki, by się schłodził. Przed podaniem posypać cynamonem.

 

 

 

 

 

8. „Człowiek” – wysłuchanie wiersza M.Mazan, rozpoznawanie i nazywanie części ciała ludzkiego. 

 

 

 

Posłuchajcie, to jest wierszyk całkiem nowy. 

 

Każdy człowiek rozpoczyna się od głowy. 

 

To jest włosów sto tysięcy albo więcej. 

 

Oczy, usta, nos i uszy, szyja, ręce. 

 

To jest brzuch, taki brzuch, co na nogach stoi dwóch. 

 

To są stopy i już koniec. Chcecie więcej? 

 

Posłuchajcie, to jest wierszyk całkiem nowy. 

 

Każdy człowiek rozpoczyna się od głowy… 

 

 

 

Rodzic czyta wiersz, wskazując po kolei na sobie wszystkie części ciała wymienione
w tekście. Przy kolejnej recytacji dziecko wskazuje części ciała na sobie samym.

 

 

 

 

 

9. „Dwaj przyjaciele” – wysłuchanie opowiadania H . Bechlerowej będącego punktem wyjścia do rozmowy o przyjaźni. 

 

 

 

Kaczorek Kwak bardzo chciał mieć przyjaciela. – A jaki ma być ten twój przyjaciel? – pyta ciekawie kogucik Filon. – Wierny. To musi być najwierniejszy przyjaciel. – Nie wiem, co to znaczy „wierny”, wytłumacz mi – prosił Filon. – Wierny, to znaczy, że jak mnie napadnie wilk, to przyjaciel mnie obroni. – A jeżeli jego napadnie wilk albo inny zwierz? – To ja go wtedy obronię. Kogucik zamyślił się. – To ja będę twoim przyjacielem, chcesz? – Chcę. I nie opuścisz mnie nigdy? – Nigdy! A jeżeli znajdę smacznego robaczka w wodzie, to ci dam. – A ja gdy znajdę ziarenko w ziemi lepsze od innych, to na pewno będzie dla ciebie. Wzięli się pod skrzydła i wszędzie chodzili razem. Cokolwiek kogucik powiedział, kaczorek mu zaraz przytakiwał: – Tak, tak, tak! – Nigdy się nie rozłączymy? – pytał Filon. – Nigdy! – odpowiadał kaczorek. – Nigdy! – powtarzał kogucik. Jednego ranka, trzymając się pod skrzydełka, opowiadali sobie rożne ciekawe historie. A tu wyrwał się z budy Fik. Zaszczekał, zawarczał i goni przyjaciół, aż biało na drodze od kurzu! Pędził ich drogą, pędził ich łąką, aż nad staw. Kwak pierwszy zobaczył wodę. – Ratujmy się – krzyknął i chlup! do wody. A kogucik? Kogucik pływać nie umiał. Dopadł go Fik, potarmosił mu skrzydła, nastraszył szczekaniem i wrócił do budy. Kwak już wyszedł z wody i otrzepał pióra. – Ach, kaczorku kochany, przed wilkiem miałeś mnie bronić – skarżył się kogucik. Zawstydził się Kwak. – Tak, tchórz jestem. Ale bo też ten Fik szalał tak, że zupełnie głowę straciłem! Ale na drugi raz będzie inaczej. Na drugi raz Fik wyglądał z budy, patrzył na kury i kurczaki i mruczał zły: – Kwacze to, gdacze, rozumu za grosz nie ma! Przepędzę! A właśnie Kwak i Filon przechadzali się w wielkiej przyjaźni. Puścił się za nimi Fik. Kurz się wzbił do góry, frunęło do góry kogucie pióro, kaczorek trzepotał skrzydłami i uciekał. Ale na krótkich nóżkach niedaleko uciekł. Kogucik dopadł płotu. – Ratujmy się! – krzyknął i już był na płocie. Z płotu skoczył na dach szopy. Tu Fik go nigdy nie doścignie. A Kaczorek? Kaczorek nie umiał fruwać na płot. Zapędził go Fik aż
w pokrzywy, nastraszył i wrócił zziajany do budy. Kogucik sfrunął z dachu. Kaczorek pokiwał głową. – Przed wilkiem miałeś mnie ratować, 

 

a tymczasem… – Ach, bo ten Fik takie szalone psisko! Tyle hałasu narobił, aż straciłem głowę! Ale na drugi raz… Na drugi raz może Kwak nie ucieknie do wody, może Kogucik nie frunie na dach. 

 

 

 

Po wysłuchaniu opowiadania dziecko z pomocą osoby dorosłej  ocenia zachowanie przyjaciół i próbuje odpowiedzieć na pytanie: Czym jest przyjaźń?

 

 

 

 

 

10. „Portret przyjaciela” – praca plastyczna z wykorzystaniem materiałów dostępnych 

 

w domu.

 

Zachęcamy dziecko do swobodnych wypowiedzi opisujących dokładny wygląd najlepszego przyjaciela. Dziecko opisuje postać, zachowując dbałość o szczegóły, a następnie rysuje lub maluje portret na kartce papieru. W pracy można wykorzystać dodatkowe elementy np. włosy ze sznurków czy papierowych pasków, przyklejone guziki do ubrania …

 

TERAPIA PEDAGOGICZNA – PROPOZYCJE PRACY Z DZIEĆMI Z TRUDNOŚCIAMI

 

 

 

Cel:  Rozwijanie umiejętności społecznych, radzenie sobie z emocjami .

 

 

Drodzy Rodzice

 

Gdy zdarza  się Wam usłyszeć od Waszych dzieci: „Nikt mnie nie lubi!”, „Wszyscy są głupi!” czy „Nigdy mi się nic nie udaje”, spróbujcie usłyszeć, co tak naprawdę dziecko chce Wam powiedzieć. Poprzez rozmowę pełną zainteresowania i akceptacji, poprzez zadawanie pytań i skłanianie dzieci do refleksji możemy wesprzeć je w transformacji tego typu stwierdzeń tak, by czuły się szczęśliwsze, wierzyły w siebie i z otwartością kroczyły swoją drogą. Do przeprowadzenia z dzieckiem takiej rozmowy może posłużyć tekst zamieszczonej poniżej bajki.

 

 

 

Życzę miłej lektury i powodzenia

 

Elżbieta Wesołowska

 

 

 

Bajka terapeutyczna:. „Nikt mnie nie lubi!”

 

Do Pani Eleonory Borsukowej i jej dwóch synków: Maksa i Bruna, przyszła w odwiedziny żyrafa Bibi. Po chwili ktoś zapukał do drzwi. Okazało się, że to bardzo poruszony lisek Leon! A oto co działo się dalej…

 

– Leonku, widzimy, że jesteś bardzo smutny. Czy masz ochotę z nami o tym porozmawiać? – spytała Pani Borsukowa.

 

Leon podniósł głowę, a do jego oczu napłynęły łzy. Lisek cichutko chlipał i chlipał, a po chwili powiedział szlochając:

 

– Bo, bo , bo …nikt mnie nie lubi – powiedział i rozpłakał się na dobre.

 

Bibi popatrzyła na liska, wzięła jeden głęboki oddech, a potem kolejny głęboki oddech i ciepłym głosem powiedziała:

 

– Leonku widzę, że jesteś bardzo smutny i może nawet przygnębiony, czy tak?

 

Lisek skinął potakująco głową.

 

– Chciałbyś czuć się lubiany przez inne zwierzęta? Chciałbyś mieć zaufanie, że inne zwierzęta lubią spędzać z tobą czas? – spytała niepewnie żyrafa, patrząc na malca.

 

– Bo wiesz, Bibi – powiedział Leon – inne zwierzęta w przedszkolu bawią się wspólnie, a ze mną nikt się nie chcę bawić.

 

– Aha, zależy Ci, by bawić się z innymi zwierzętami i czuć się częścią grupy w przedszkolu? – dopytywał Max.

 

– Lubisz bawić się wspólnie z innymi zwierzętami z grupy i ich towarzystwo jest dla Ciebie ważne? – spytał teraz z kolei Bruno. – No tak, właśnie tak. A teraz nikt się nie chce ze mną bawić! Nigdy! – powiedział lisek.

 

– Leonku chciałabym coś z tobą sprawdzić i zadać Ci w związku z tym kilka pytań. Czy zgadzasz się? – spytała Bibi, a lisek przytaknął.

 

– Czy to jest zawsze prawda, że nikt Cię nie lubi? – zapytała Bibi Leon przymrużył oczy i wyglądał na mocno zamyślonego.

 

Po chwili powiedział – No chyba tak, no tak… Wszyscy przez chwilę milczeli i widać było, że lisek intensywnie rozmyśla. A po chwili Pani Eleonora zapytała:

 

– A jak ty się czujesz, kiedy sobie mówisz, że nikt Cię nie lubi?

 

Leon znowu się zadumał, po czym odpowiedział:

 

– Czuję się smutny, samotny, jakby taki niepotrzebny… – powiedział.

 

– A za czym w takim momencie tęskni Twoje serce Leonku? – dopytywała dalej Pani Borsukowa? 

 

– No ……. – zaczął trochę niepewnie lisek – chyba za towarzystwem, zabawą z innymi i przygodami z innymi – powiedział Leon powili prostując sylwetkę, wziął głęboki wdech i wydech i wyglądał jakby na spokojniejszego.

 

– Leonku, ale czy masz zupełną pewność, że zawsze tak jest, że Cię nikt nie lubi? – dopytywała Bibi.

 

– Hmmm … to ja tak naprawdę to już nie wiem – powiedział nieco zagubiony lisek.

 

– Mam taki pomysł, byś poszukał trzech przykładów: kiedy czułeś, że ktoś Cię lubi. Co o tym sądzisz? – zapytała.

 

– No to tak: gdy byłem chory, to Maks mnie codziennie odwiedzał i upiekł dla mnie przepyszne drożdżówki, wczoraj Lusia bawiła się ze mną w chowanego, a Felek pożyczył mi swoją ulubioną książkę o samolotach – odpowiedział lisek.

 

– I jak się teraz czujesz, kiedy to powiedziałeś? – zapytała Bibi.

 

– Czuję radość i wdzięczność, bo mam wkoło dużo osób, z którymi mogę się dobrze bawić i wesoło spędzać czas – odpowiedział.

 

– Aha, czyli czujesz radość i wdzięczność i widzisz, że wkoło są zwierzątka, z którymi zabawa sprawia Ci przyjemność? – spytała Bibi, a lisek ochoczo kiwnął głową.

 

– Czy jest coś, co chciałabyś w związku z tym zrobić? – zapytała żyrafa.

 

– Gdy następnym razem zwierzęta zaczną grać w piłkę nożną beze mnie, to zamiast pomyśleć, że mnie nikt nie lubi, powiem im, że bardzo lubię się z nimi bawić, a szczególnie grać w piłkę i czy mogę się do nich dołączyć – powiedział uśmiechnięty lisek i z radości aż podskoczył.

 

A Bibi dodała: – Widzę, że wróciła Ci energia i masz ochotę z radości skakać, czy tak?

 

– Oj tak, tak – powiedział z przedpokoju Leon, bo już biegł  bawić się z Maksem i Brunem.

 

(Źródło – „NATULI dzieci są ważne”)

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU DLA DZIECI 3-4 LETNICH

 

25.05.2020 – 29.05.2020

 

 

 

Przez cały czas angażujemy dzieci w wykonywanie różnych czynności np. przygotowywanie posiłków, sprzątanie, czynności samoobsługowe. Pamiętamy o zachowaniu higieny
i konieczności częstego oraz prawidłowego mycia rąk (link: tutaj, źródło: YouTube, Rossmann).

 

Każdy dzień zaczynamy od gimnastyki: przysiadów, skłonów, podskoków… lub zabaw
z wykorzystaniem piosenek dostępnych na stronie YouTube:

 

Taniec zygzak

 

 Ręce do góry
Prezentowane propozycje działań powinny być rozplanowane w ciągu tygodnia w zależności od możliwości dziecka.

 

 1.      „Jak pomóc mamusi?” – rozmowa kierowana po wysłuchaniu wiersza „Krasnoludki” Z . Staneckiej.

 

Krasnoludki po kryjomu

 

 pomagają mamie w domu.

 

To wyniosą worek śmieci,

 

to zabawią młodsze dzieci.

 

A gdy czasu więcej mają,

 

wtedy pranie poskładają

 

lub zakupy wniosą w siatkach,

 

choć to sprawa jest niełatwa.

 

Bo gdy jesteś krasnoludkiem,

 

ręce masz bardzo malutkie,

 

małą głowę, małe nóżki

 

mały brzuszek i paluszki.

 

Jednak, chociaż taki mały,

 

jesteś miły i wytrwały,

 

to ważniejsze jest od bródki,

 

którą leśne krasnoludki

 

bardzo długo zapuszczają

 

i od czapek, które mają

 

krasnoludki znane z bajek,

 

te, co używają fajek.

 

Ty nie musisz nosić brody

 

ani czapki, ani fajki,

 

żeby zostać krasnoludkiem

 

najprawdziwszym… tak jak z bajki.

 

 

 

Po wysłuchaniu wiersza dziecko opowiada, jak krasnoludki w wierszu pomagają mamie (wynoszą śmieci, bawią dzieci, składają pranie, wnoszą zakupy). Pytamy, czy dziecko też jest takim krasnoludkiem, czy pomaga w domu, co robi. Dziecko kończy zdanie: Jestem krasnoludkiem, bo… lub Będę krasnoludkiem i…

 

Możemy podpowiadać różne czynności, które dzieci mogą samodzielnie wykonywać
w domu.

 

 2.      „Króliczek Alilo – Dzień Matki” – bajka (link: tutaj, źródło: YouTube).

 

 3.      „W szafie rodziców” – zabawa matematyczna, dobieranie w pary elementów garderoby, przeliczanie liczby par i liczby pojedynczych elementów.

 

 

 

Wręczamy dziecku niedobrane w pary rękawiczki, skarpetki damskie i męskie. Dziecko próbuje dobrać je w pary. Następnie wyjaśnia, dlaczego w taki sposób połączyło skarpetki; powinno wyjaśnić, że dwie takie same skarpetki (rękawiczki itd .) tworzą parę. Można także poprosić, żeby dziecko policzyło, ile jest pojedynczych sztuk i ile par można z nich skompletować. Następnie dziecko dzieli te elementy garderoby na dwie grupy. W jednej mają się znaleźć te, które mogą należeć do pań, a w drugiej te, które na pewno będą należeć do panów.

 

 

 

 4.      „Nasza rodzina” – przeliczanie i nazywanie członków rodziny.

 

 

 

Przed wykonaniem działania proponujemy dziecku obejrzenie bajki edukacyjnej „Moja rodzina – Przedszkole Profesora Szymona” (link: tutaj, źródło: YouTube).

 

 

 

Następnie dziecko ogląda fotografie przedstawiające jego samego i członków najbliższej rodziny (dobrze, jeśli są to zdjęcia zarówno grupowe, jak i indywidualne), opowiada o nich krótko. Prosimy, aby dziecko ułożyło przed sobą kolejno zdjęcia: rodziców (mama i tata), rodzeństwa (siostra, brat), dziadków (babcia i dziadek). Dziecko podaje imiona najbliższych, opowiada, kto wchodzi w skład jego rodziny. Przelicza osoby, które z nim mieszkają, pokazuje odpowiednią liczbę na palcach. Następnie układa zdjęcia od najstarszej do najmłodszej osoby i odwrotnie. Jeśli mamy tylko zdjęcia zbiorowe, dziecko wymienia członków rodziny w odpowiedniej kolejności. Na zakończenie wymieniamy różne osoby z otoczenia dziecka i prosimy, aby określiło, czy to rodzina czy nie rodzina, np . mama, sąsiad, brat, dziadek, pani w przedszkolu, babcia, lekarka, tata, koleżanka mamy.

 

 5.      „Maluję portrety” – wyjaśnienie pojęcia „portret, malowanie portretów rodziców, dekorowanie pracy.

 

Prezentujemy ilustracje, zdjęcia i reprodukcje przedstawiające portrety i opowiadamy dziecku o tej formie dzieł:

 

Portret to obraz, rysunek lub zdjęcie przedstawiające wygląd zewnętrzny osoby.
Z portretu możemy się dowiedzieć, jak osoba wyglądała, jakie miała oczy, włosy, w co się ubierała. Najczęściej na portrecie znajduje się jedna osoba. Portret może przedstawiać całą postać, samą głowę lub popiersie. W dawnych czasach, gdy nie znano jeszcze fotografii, malowanie portretów było bardzo popularne. Najczęściej na dawnych portretach możemy zobaczyć królów, królowe, bogatych mieszkańców miast, rycerzy. Dziś portrety to przeważnie zdjęcia wykonywane na różnych uroczystościach lub do dokumentów.

 

Następnie zapraszamy dziecko do wykonania portretów rodziców – dziecko decyduje, czy namaluje całą postać czy popiersie. Brzegi pracy dekorują materiałami dostępnymi w domy (plastelina, koraliki, cekiny, makaron, guziki…). Z tyłu pracy można przymocować taśmą klejącą pętelkę ze wstążki – wówczas będzie można zawiesić portrety.

 

 

 

 6.      „Mama i tata” – osłuchanie z piosenką, swobodna ekspresja ruchowa przy piosence (link: tutaj, źródło: YouTube).

 

Mama i tata idą na spacer
a ja przed nimi biegam i skacze.
Mama i tata idą pod rękę
a ja im śpiewam taką piosenkę

Kocham mamę, kocham tatę
i ich razem na dodatek (x2)

Tata jest super, mama tak samo
i miło razem z tatą i mamą.
Mama i tata są wniebowzięci
A ja im dalej śpiewam z pamięci.

Kocham mamę, kocham tatę
i ich razem na dodatek (x2)

 

 7.      „Bijące serduszka” – zabawa rytmiczna, określanie położenia serca w klatce piersiowej, wyczuwanie jego rytmicznego bicia, naśladowanie bicia serca za pomocą tupania, klaskania.

 

 

 

Dziecko po lewej stronie klatki piersiowej próbuje swoją dłonią wyczuć bijące serce. Słucha też bicia serca rodziców, przykładając ucho do klatki piersiowej. Następnie zachęcamy dziecko do biegania, skakania, robienia przysiadów, wymachów rąk i nóg. Prosimy dziecko, aby po ćwiczeniach znowu sprawdziło, jak bije ich serce (szybciej, głośniej, mocniej). Dziecko ponownie za pomocą klaskania i tupania naśladuje miarowy rytm pracy serca.

 

 

 

 8.      „W rytmie serca” – kontynuowanie rozpoczętych rytmów z wykorzystaniem liczmanów – serc, w dwóch wielkościach.

 

 

 

Rodzic układa rytm z serc w dwóch wielkościach, odczytuje go wspólnie z dzieckiem. Następnie dziecko kontynuuje kolejno rytmy rozpoczęte przez nas, np .

 

- serce małe, serce duże, serce małe, serce duże…

 

- serce małe, serce małe, serce duże; duże…

 

 9.      „Całus dla Ciebie, całus dla mnie” – zabawa matematyczna z liczeniem, rozdawanie po równo, rozdawanie po jeden.

 

 Kładziemy pośrodku trzy misie: mamę, tatę i synka. Opowiadamy o nich:

 

To moja rodzina: mama, tata i brat. Bardzo ich kocham. Każdemu daję całusy. Całus dla mamy, całus dla taty, całus dla brata (przy każdym misiu kładziemy jednego liczmana, dziecko przelicza, ile ma każdy z nich). Kiedy jestem szczęśliwa, rozdaję dużo całusów. Całus, całus dla mamy (dwa liczmany), całus, całus dla taty (dwa liczmany) i tyle samo dla brata (dajemy jeden). Ile całusów ma mama? Czy brat ma tyle samo? (po przeczącej odpowiedzi dokładamy jednego liczmana). Czy teraz ma tyle samo? Policz.

 

Następnie dajemy dziecku trzy lalki, pieski… (mama, tata, synek) i liczmany
w kształcie ust. Prosimy, aby dziecko dało wszystkim po jednym całusie, po dwa całusy, tyle samo co my (kładziemy po dwa, trzy liczmany przed swoimi misiami). Dziecko układa liczmany przed swoimi sylwetami, przelicza, ile kto dostał całusów.

 

 10.  „Laurka dla mamy i taty” – praca plastyczna.

 

Dziecko wykonuje laurkę dla rodziców z materiałów dostępnych w domu.

 

Proszę, aby tym razem dziecko wykonało pracę samodzielnie.

 

TERAPIA PEDAGOGICZNA – PROPOZYCJE PRACY Z DZIEĆMI Z TRUDNOŚCIAMI

 

 

 

 

Cel:  Rozwijanie umiejętności radzenia sobie ze złością.

 

 

Droga Mamo / Tato:

 

Złość odczuwają wszyscy – i mali, i duzi. Dzieci, które się nie złoszczą, po

prostu nie istnieją. Dlatego nie ma sensu zabiegać o to, by dziecko oduczyło

się złościć. To niemożliwe. Złość jest naturalną reakcją człowieka na rozmaite

sytuacje. Nie możemy sprawić, żeby zniknęła, zresztą wcale nie byłoby to dobre.

Lepiej skupić się na tym, by dziecko nauczyło się wyrażać ją w sposób bezpieczny

dla siebie i innych.

Pomoże nam w tym bajkoterapia – metoda pracy z emocjami

dzieci. Słuchając bajek terapeutycznych, dziecko ma szansę zrozumieć, skąd

bierze się jego złość, jak rozpoznać, że się zbliża i w porę nad nią zapanować,

tak by nie zamieniła się w destrukcyjny szał.

Przeczytaj dziecku umieszczony poniżej tekst bajki a następnie porozmawiajcie na jej temat. Może uda Wam się wspólnie stworzyć taką szufladę złości, do której dziecko będzie mogło zaglądać w trudnych chwilach?

 

 

Powodzenia

 

Elżbieta Wesołowska

 

 

 

 

Bajka terapeutyczna: „Opowieści z Pacynkowa -Tajemnica tatusiowej szuflady

Autor Katarzyna Klimowicz

 

Rano obudził mnie szum deszczu.

– O nie, tylko nie to! – jęknąłem. – Przecież dziś sobota i mam jechać z rodzicami na

wycieczkę rowerową!

Szybko wyskoczyłem z łóżka i pobiegłem do okna, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście

pada. Miałem nadzieję, że deszcz tylko mi się przyśnił. Ale to nie był sen. Deszcz

padał naprawdę. I to porządnie. W naszym ogródku zrobiła się ogromna, błotnista

kałuża, w której smętnie pływała moja konewka.

– Jeżeli podobnie wyglądają ścieżki rowerowe w naszym lesie, to o wycieczce mogę

zapomnieć! – pomyślałem. – Czy musiało się rozpadać akurat dziś?! Ze złości coś

piekło mnie w gardle. Chciało mi się płakać.

– Wstrętny, okropny, paskudny deszcz! Co on sobie myśli! – wycedziłem przez zęby

i tupnąłem. A potem poszedłem do kuchni, żeby przytulić się do mamy. To zawsze

pomaga. Ale wyobraźcie sobie, że w kuchni zamiast mamy stała pani Basia, nasza

sąsiadka! Okazało się, że mama została pilnie wezwana do pracy, a tata

niespodziewanie musiał pojechać do chorego kota babci Jadzi. Bo tata jest

weterynarzem, czyli takim lekarzem od zwierząt i czasami jeździ do swoich

pacjentów. Nie było więc ani mamy, ani taty. Tylko pani Basia. Ale do niej jakoś nie

miałem ochoty się przytulać.

– Jak oni mogli wyjść i mnie zostawić! – pomyślałem ze złością. Byłem tak wściekły,

że nie mogłem zjeść śniadania. Po godzinie w brzuchu burczało mi już tak głośno, że

pani Basia się przestraszyła. Myślała, że to nadciąga burza, taka z piorunami.

A kiedy zorientowała się, że to nie burza tylko mój brzuch, zrobiła mi kanapki

z dżemem. Spojrzałem na te kanapki i poczułem, jak wzbiera we mnie nowa fala

straszliwego gniewu. Przecież ja nie lubię kanapek z dżemem! A w ogóle to w sobotę

mama zawsze robi mi jajecznicę! Ależ byłem wściekły! I głodny! Miałem ochotę wyć

i wrzeszczeć, gryźć i kopać! Moje ręce same zacisnęły się w pięści, czułem, że płoną

mi policzki, a w brzuchu dzieje się coś dziwnego.

– W sobotę nie jem kanapek! – krzyknąłem, a potem, niewiele myśląc, zrzuciłem

talerz ze stołu. Pani Basia zmarszczyła brwi i kazała mi podnieść kanapki.

– Uuuaaa! – zawyłem. – Nie będę niczego podnosił! Niech sobie pani sama sprząta!

– wrzeszczałem i tupałem. Przez głowę przebiegła mi myśl, że może powinienem

przestać, ale nie dałem już rady. Krzyczałem dalej, a w końcu pokazałem pani Basi

język i wybiegłem z kuchni. Ukryłem się w przedpokoju, w szafie między kurtkami

i rozpłakałem się. Czułem się okropnie. Nie mogłem sobie darować, że znów dałem

się ponieść złości. Bo, prawdę mówiąc, to nie był pierwszy raz… Kiedyś tak się

zezłościłem, że ugryzłem moją koleżankę Zośkę, a innym razem zburzyłem Karolowi

zamek z klocków, zdarzyło mi się też w straszliwej złości pomazać notes taty,

a nawet kopnąć mamę. Tak, tak, jestem nerwusem – a przynajmniej tak mówi o mnie

Zośka.

– Ale ja wcale nie chcę aż tak się złościć! – pomyślałem i poczułem się jeszcze

gorzej. Nagle usłyszałem, że otwierają się drzwi. To wrócił tata. Chwilę szeptali coś

z panią Basią, a potem tata podszedł do mojej szafy. Pomyślałem, że tata nakrzyczy

na mnie za te zrzucone kanapki i postanowiłem, że nie wyjdę z szafy.

– Tomku, jesteś tam? – zapytał tata.

– Tak – burknąłem. – I już tu zostanę … – dodałem stanowczo. Znów poczułem

złość. Było tak, jakbym miał w brzuchu wielki, nadmuchany balon – balon złości.

– Hmm…, wygląda na to, że jesteś bardzo zdenerwowany – stwierdził spokojnie tata

i usiadł obok szafy. Ucieszyłem się, że tak sobie usiadł obok. I że nie robi mi

wymówek. Poczułem, że chcę mu opowiedzieć, co się stało. Pomyślałem, że to

zrozumie.

– Pani Basia dała mi kanapki z dżemem! A ja przecież chciałem jajecznicę! I nie

mogłem się przytulić do mamy, a ciebie nie było! I padał deszcz! – krzyknąłem

i parsknąłem jak rozzłoszczony smok. Od razu zrobiło mi się lżej, zupełnie jakby

z mojego balonu uszło trochę złości.

– Widzę, że sporo się wydarzyło i jesteś naprawdę wściekły. Nie spodziewałeś się, że

rano zastaniesz w kuchni panią Basię zamiast mamy, a potem kanapki zamiast

jajecznicy. I byłeś głodny, a to bardzo nieprzyjemne uczucie. A na dodatek ten

deszcz… Wiem, że bardzo cieszyłeś się na naszą wspólną wycieczkę rowerową,

dlatego rozzłościło cię, że pada deszcz i rodziców nie ma w domu.

– Tak, kiedy zobaczyłem za oknem tę wielką kałużę, od razu pomyślałem, że nigdzie

nie pojedziemy… – powiedziałem, ale urwałem, bo znów zachciało mi się płakać.

– I poczułeś się rozczarowany, a potem wściekły. Mnie też rozzłościł dzisiejszy

deszcz – powiedział tata.

– Ale nie zrzuciłeś swojego śniadania na podłogę… – westchnąłem.

– Nie, ale zajrzałem do szuflady złości – powiedział tata tajemniczym głosem, jakby

chciał wyjawić mi największy sekret.

– Szuflada złości? A co to takiego? – spytałem przejęty i czym prędzej wygramoliłem

się z szafy. Tata wziął mnie za rękę i poszliśmy do jego pokoju. Usiedliśmy przy

biurku. Przytuliłem się do taty z całych sił. Znów przypomniała mi się ta wycieczka

rowerowa.

– Byłem rano strasznie wściekły… – szepnąłem.

– Jak głodny lew? – zapytał tata. – Uhm – przytaknąłem. – I jak rozwścieczony

tygrys, i jak niedźwiedź wyrwany z zimowego snu, i jak wilk, któremu ktoś ukradł

obiad! – krzyknąłem i uśmiechnąłem się, bo rozbawiło mnie to wymyślanie

wściekłych zwierząt. Tata pogłaskał mnie po głowie i rzekł:

– Kiedy byłem mały, wylałem mojej niani zupę na głowę, bo kazała mi zjeść dziesięć

dodatkowych łyżek, strasznie się wtedy rozzłościłem. No i wciąż gryzłem moją siostrę

Marysię.

– Ciocię Isię, dlaczego? – zainteresowałem się, bo ja też miałem na sumienie

niejedno ugryzienie.

– Z różnych powodów. Pamiętam, że kiedyś wrzuciła do ogrodowej studni trąbkę,

którą dostałem od dziadka. Wściekłem się tak bardzo, że w nocy obciąłem jej

warkocze! – zachichotał tata.

– Naprawdę?! – nie mogłem uwierzyć. – Nigdy bym nie pomyślał, że ty też się kiedyś

złościłeś tak jak ja.

– O, pewnie, że się złościłem! I złoszczę się nadal. Każdy się czasem złości, synku.

To zupełnie normalne, choć nieprzyjemne.

– Ale teraz nikogo nie gryziesz, tato…

– To prawda, Tomku. Kiedy jestem na kogoś bardzo wściekły, nie gryzę go i nie

kopię, tylko jak najszybciej kończę rozmowę i wychodzę do innego pokoju. Bo gdy

jestem zły, wolę pobyć sam. Otwieram wtedy moją szufladę złości – i tata wskazał na

ogromną szufladę pod biurkiem.

– To, co trzymam w tej szufladzie, uspokaja mnie – wyznał.

– Pokażesz mi, co trzymasz w swojej szufladzie złości?! – poprosiłem i spojrzałem na

tatę błagalnie. No i tata otworzył szufladę.

– Mam tu papier i kolorowe flamastry. Lubię pisać listy do mojej złości, a potem je drę

albo gniotę! Uwielbiam gnieść papier! – powiedział tata. I rzeczywiście w szufladzie

leżało kilka zgniecionych, papierowych kulek. Wyglądały jak śnieżne kule oczekujące

na bitwę. Tata wyjął jedną kulę, wycelował i bezbłędnie trafił do kosza na śmieci.

– Ja też mogę spróbować? – zawołałem z entuzjazmem. Tata zgodził się

i urządziliśmy sobie zawody w rzucaniu papierowych kul do kosza na śmieci. Fajna

zabawa, mówię wam. A potem dalej oglądaliśmy zawartość tatusiowej szuflady. Była

tam jeszcze taka mała piłka do ugniatania i organki. A na samym dnie szuflady leżał

niewielki rulonik starannie zawiązany złotą tasiemką.

– A to? Co to jest? – spytałem. Tata uśmiechnął się czule.

– To listy od twojej mamy. Kiedy je czytam, przypominam sobie, że świat jest bardzo

piękny. I że jest ktoś, kto mnie kocha, nawet jeśli czasem złoszczę się i krzyczę.

– Napiszesz dla mnie taki list tato? Włożę go do mojej szuflady złości. Chcę mieć

taką szufladę, pomożesz mi ją przygotować? – poprosiłem. A tata zwichrzył moją

rudą czuprynę i rzekł:

– Miałem nadzieję, że mnie o to poprosisz!

I cały wieczór szykowaliśmy moją własną szufladę złości!

 

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU DLA DZIECI 3-4 LETNICH

18.05.2020 – 22.05.2020

 

Przez cały czas angażujemy dzieci w wykonywanie różnych czynności np. przygotowywanie posiłków, sprzątanie, czynności samoobsługowe. Pamiętamy o zachowaniu higieny
i konieczności częstego oraz prawidłowego mycia rąk. 

Każdy dzień zaczynamy od gimnastyki: przysiadów, skłonów, podskoków… lub wykonywania zabaw naśladowczych z użyciem koła losującego  (link: tutaj, www.damianrudnik.pl). 

 

Krąg tematyczny: Wybrać zawód – trudna sprawa, dla nas jeszcze to zabawa.
Prezentowane propozycje działań powinny być rozplanowane w ciągu tygodnia w zależności od możliwości dziecka.

 

 

1. „Gdzie pracuje moja mama? Kim jest mój tata z zawodu?” – rozmowa z dziećmi na temat pracy zawodowej rodziców.

Opowiadamy dziecku o zawodach, które wykonujemy (możemy też zaprezentować ilustracje przedstawiające ludzi wykonujących te zawody).

Następnie dziecko kończy rozpoczęte zdania, np.:

Moja mama pracuje w…,

Mój tata jest…

Zwracamy uwagę na wypowiadanie się pełnymi zdaniami.

 
2. „Kim będę?” – wysłuchanie i rozmowa na temat wiersza T.Kubiaka.

 

Kiedy Zosia będzie duża

już nie będzie leczyć lalek,

a prawdziwa pani doktor

dobrze zajmie się szpitalem.

 

- A kim będzie Kasia? – Wiemy! –

woła Bolek, wołał Lolek.

- Dzisiaj uczy kotka Mruczka,

Duża – będzie uczyć w szkole.

 

A Irenka szmatkę bierze,

tu przyszyje, a tam utnie.

Gdy dorośnie… – Już zgadliśmy!

będzie szyła piękne suknie.

 

Zaś Martusia, ta malutka,

bierze kredki – mądra głowa.

Dom rysuje. – Też już wiemy!

Będzie domy projektować.

 

Po wysłuchaniu tekstu rozmawiamy na jego temat. Dziecko z pomocą rodzica wymienia zawody, o których była mowa, oraz przypomina, czym zajmują się przytoczone osoby.  Zachęcamy dziecko do wypowiadania się na temat tego, jaki zawód chciałoby wykonywać, gdy będzie dorosłe.

 

 

3. „Poznajemy miejsca pracy i różne zawody” – bajki edukacyjne dla dzieci.

 

Zawody  (źródło: YouTube; Kubuś);

Poznajemy różne miejsca pracy i zawody  (źródło: YouTube; 123 Edukacja).

 

Po obejrzeniu bajki pytamy dziecko: Jakie zawody pokazane były w filmiku i czym Ci ludzie się zajmują?

 

 4. „Jaki to zawód?”- rozpoznawanie zawodu na podstawie opisu słownego.
Pielęgniarka

Opiekuje się chorymi

– Maluchami i starszymi.

Sprawdzi, czy ktoś ma gorączkę,

Bandażuje chorą rączkę.

Zrobi zastrzyk, opatrunek.

Biegnie szybko na ratunek,

Gdy ktoś mdleje, źle się czuje,

Gdy pomocy potrzebuje.

 

Stomatolog

Jak o uśmiech dbać podpowie,

Zębom wnet przywróci zdrowie.

Cienkim wiertłem je boruje,

Da lekarstwo i plombuje.

W gabinecie, na fotelu,

Ma pacjentów co dzień wielu.

Bo dorośli, dzieci małe

Chcą mieć zęby zdrowe, białe.

 

 Strażak

Wzywasz go, gdy coś się pali.

Słychać jego wóz z oddali.

W mig przeszkody wszystkie minie,

Wszędzie wejdzie po drabinie.

Wąż rozwija szybko długi,

Leje z niego wody strugi.

Czerwonymi gaśnicami

Dzielnie walczy z pożarami.


Listonosz

Setki listów, małe paczki

(A co na nich? Barwne znaczki!)

Nosi w torbie przepełnionej,

Na ramieniu zawieszonej.

Rano z poczty je zabiera,

Wprost do skrzynki twej dociera.

Adres bowiem ma podany - 

Na przesyłce napisany.


Fryzjer

Jest od fryzur specjalistą,

Można nazwać go artystą.

A nożyczki i grzebienie

Są mu potrzebne szalenie.

Czesze paniom wielkie koki,

Plecie warkocz, kręci loki.

Dba, by włosy lśniące, zdrowe,

Ozdabiały twoją głowę.

 

Kucharz

W kuchni dwoi się i troi,

Ostrym nożem wciąż coś kroi.

Na patelniach wielkich smaży,

Miesza w garnkach, zupę warzy.

Do potrawy da przyprawy,

Aby miała smak ciekawy.

Tak przyrządza pyszne dania,

Bo jest mistrzem gotowania.

 

 

5.  „Zgadnij co robię?” – zabawa z elementami pantomimy.
 Rozpoczynamy zabawę pytaniem „Zgadnij co robię?”. Następnie gestem dłoni lub ruchem ciała pokazujemy czynności, np.:
– grę na pianinie,
– cięcie nożyczkami,
– nawlekanie igły,
– pranie,
– prasowanie,
– pisanie itp.

 

 

6. „Zawody” – osłuchanie z piosenką (link: tutaj, źródło: YouTube).

 

Kominiarz – wysoko wchodzi po drabinie

Weterynarz leczy chorą  zwierzynę

Strażak – gasi straszliwe pożary

 

Magik hokus pokus

Magik hokus pokus

Magik hokus pokus

pokazuje czary

 

 Krawiec – szyje prześliczne ubrania

Rolnik na polu krowy swe zagania

Kucharz – zmywa zabrudzone gary

 

Magik hokus pokus

Magik hokus pokus

Magik hokus pokus

pokazuje czary

 

Abrakadabra razem z nami czaruj,

wszystkie marzenia spełniamy od razu,

jako dzieci wielkie moce mamy,

 

Zatem hokus pokus  x8

pokazujemy czary

 

Po wysłuchaniu piosenki rodzic zadaje pytania:

Jaka była piosenka?

O kim była?

Jakie zawody były wymienione?

Jaki zwód zdaniem dziecka jest najważniejszy?

 

 

7.  „Zawody” – nauka I zwrotki i refrenu piosenki.

Czytamy tekst piosenki, dziecko powtarza, można mówić raz cicho, raz głośno, wolno-szybko. Zachęcam do zabawy „dziury w tekście”. Po kilku powtórzeniach dziecko samo ma dopowiedzieć słowa piosenki. Gdy już dziecko opanuje tekst, ponownie włączamy piosenkę. Dziecko zamienia się w piosenkarkę / piosenkarza, a rodzic na widowni kibicuje.

 

 

8. „Magiczna gimnastyka z zawodami” – ćwiczenia gimnastyczne.

 

-  „Górnik” –  dziecko wyobraża sobie, że jest górnikiem zjeżdżającym pod ziemię do kopalni -  robi kilka przysiadów.

 

- „Fryzjer” – dziecko jest fryzjerem i tnie nożyczkami – kładzie się na plecach, unosi nogi do góry i robi delikatne wymachy (nożyce).

 

- „Kelner” – dziecko wyobraża sobie, że jest kelnerem i rozgląda się, czy goście czegoś potrzebują – stoi prosto, trzymając ręce na biodrach i wykonuje skręty tułowia.

 

 

 9. „Zgadnij, co to jest” – rozpoznawanie przedmiotów za pomocą dotyku oraz określanie,
z jakim zawodem się kojarzą.

Umieszczamy w worku różne przedmioty, kojarzące się z określonymi zawodami. Dziecko
z zawiązanymi oczami wyjmuje po jednym przedmiocie, po czym stara się odgadnąć, co trzyma w ręce i z jakim zawodem dany przedmiot się kojarzy np.

grzebień – fryzjer, 

łyżka– kucharz,

szczoteczka do zębów – dentysta,

strzykawka – pielęgniarka,

pędzel – malarz,

samochód – kierowca,

grabki – ogrodnik, 

samolot – pilot.

 

 

10. „Co robią różni ludzie?” – masażyk – zabawa ilustracyjna do wiersza.

Odczytujemy wiersz i wykonujemy na plecach dziecka różne ruchy odpowiednio do treści.

Następnie zamieniamy się rolami – czytamy wiersz, a dziecko wykonuje ruchy na naszych plecach.

 

Stolarz młotkiem stuka (stukanie jedną lub dwiema rękami zaciśniętymi w pięść)

Lekarz w plecy puka (delikatne pukanie palcami)

Kucharz w garnku miesza (koliste ruchy płaską dłonią lub pięścią)

Praczka pranie wiesza (delikatne szczypanie)

Rolnik grabi siano („grabienie” palcami obu rąk z góry na dół)

Muzyk gra co rano (naśladowanie ruchów pianisty)

I ja też pracuję (wskazywanie na siebie)

Obrazek maluję (dowolne kreślenie palcami na plecach partnera).

 

 

11. „Duży – większy, mały – mniejszy” – klasyfikowanie naczyń kuchennych według wielkości.

Prezentujemy dziecku naczynia kuchenne, np. miseczki lub talerzyki różnej wielkości. Opowiadamy dziecku krótką historyjkę o misiach, przedstawiając ich sylwety lub maskotki.

 

Były sobie trzy misie: tata, mama i synek. Tata miś był duży i potężny, mama mniejsza
i drobniejsza od taty, a synek – najmniejszy. Za każdym razem, gdy siadali do posiłków, mama zjadała dużą porcję, tata większą od mamy, a synek mniejszą niż mama i tata.

 

Prosimy dziecko, aby wśród zgromadzonych przedmiotów odnalazło naczynia należące do taty, mamy i synka, i rozłożyły je, dzieląc na grupy. Wspólnie z dzieckiem porównujemy ich wielkość, np. Miska mamy jest mniejsza niż taty. Miska taty jest większa niż synka. Następnie dziecko wybiera sobie jeden przedmiot i opisuje go w podobny sposób. Następnie wskazujemy jedno naczynie i określamy jego wielkość. Zadaniem dziecka jest wskazanie i nazwanie innych naczyń za pomocą określeń: większy, mniejszy.

 

12. „Języczek kominiarz” – zabawa logopedyczna, ćwiczenia narządów artykulacyjnych – języka, warg i żuchwy.

Rodzic opowiada, demonstruje i kontroluje; dziecko wykonuje ćwiczenia aparatu artykulacyjnego.


Języczek – kominiarz lubi swoją pracę i stara się wykonywać ją starannie. Codziennie rano szeroko otwiera swoją torbę i sprawdza, czy wszystkie narzędzia są na swoim miejscu.
Dziecko mocno opuszcza żuchwę, jak przy wymawianiu głoski „a”.

Zamyka na suwak i uśmiecha się. Buzia zamknięta, wargi złączone – uśmiech.

Bierze jeszcze okrągłą, długą szczotkę. Wargi ułożone w ryjek i wysunięte do przodu (jak przy „u”).

Teraz może rozpocząć pracę. Pierwszy komin jest bardzo wysoko. Języczek wspina się po drabinie. Język stara się dotrzeć do nosa, wspina się pomału od zębów poprzez wargę jak najwyżej.

Drugi komin – dużo niżej. Język maksymalnie wysuwa się na brodę.

Teraz nasz kominiarz bierze szczotkę i czyści kolejny komin – od środka. Język pomału „szoruje” górne zęby od wewnętrznej strony. Podobnie dolne.

A teraz musi wyczyścić zewnętrzne ścianki komina. Język szoruje zewnętrzną powierzchnię zębów – najpierw górnych, potem dolnych.

I jeszcze brzegi komina. One też muszą lśnić! Język przesuwa się powoli ruchem okrężnym po krawędziach górnych i dolnych zębów – kilka kółek.

Czyżbym zapomniał o którymś kominie? Języczek rozgląda się. Język przesuwa się do lewego kącika ust i do prawego – na zmianę.

Uff, wszystkie kominy czyste! Teraz czas na odpoczynek i drugie śniadanie. Dziecko naśladuje zdecydowane ruchy żucia– ruszanie szczęką.

 

 

13.  „Kim chciałabym / chciałbym zostać w przyszłości?” – praca plastyczna; rysowanie wymarzonego zawodu.

Dziecko krótko omawia swój wymarzony zawód i związane z nimi atrybuty. Planuje, co będzie na rysunku. Przypominamy, że na rysunku powinna znaleźć się postać wykonująca pracę, przedmioty potrzebne do jej wykonywania oraz tło.

U dziecka młodszego możemy wykorzystać kolorowankę przedstawiającą wybrany zawód dziecka lub pomóc dziecku w rysowaniu. Dziecko koloruje, maluje farbami, wykleja …

 

 

 

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU
11.05.2020 – 15.05.2020
 
Przez cały czas angażujemy dzieci w wykonywanie różnych czynności np. przygotowywanie posiłków, sprzątanie, czynności samoobsługowe. Pamiętamy cały czas o zachowaniu higieny i konieczności częstego oraz prawidłowego mycia rąk. 
Każdy dzień zaczynamy od gimnastyki: przysiadów, skłonów, podskoków… lub zabawy ruchowej przy muzyce z wykorzystaniem gimnastycznych figli muzycznych (link: tutaj, źródło: YouTube).
 
 
Krąg tematycznyRuch tu wielki, dźwięków moc, z traw na łące miękki koc.
 
Prezentowane propozycje działań powinny być rozplanowane w ciągu tygodnia
w zależności od możliwości dziecka.
 
 
„Łąka” – wysłuchanie i rozmowa na temat wiersza I.R.Salach.
 
Łąka tylu ma mieszkańców,
zwierząt, roślin kolorowych.
Tu motylek, a tam pszczółka,
tutaj kwiatek – o, różowy!
 
Z kopca wyszedł krecik mały,
obok niego idzie mrówka.
Na rumianku w krasnej sukni
przycupnęła boża krówka.
 
Nad tą łąką kolorową
bal wydały dziś motyle.
Zapraszają wszystkie dzieci,
 więc zatańczmy z nimi chwilę.
 
Pytania: 
Jak wygląda łąka?
Jakie zwierzęta można spotkać na łące?
O jakich roślinach jest mowa w wierszu?
Kogo motyle zaprosiły na bal?
 
 
„Wycieczka na łąkę ze skrzatem Borówką” – film edukacyjny (link: tutaj, źródło: YouTube).
 
 
„Na zielonej łące” – spacer na łąkę (lub pobliski trawnik), obserwowanie naturalnego środowiska. 
Zachęcam do wybrania się na spacer po łące. Jeśli macie, zabierzcie ze sobą lupy
lub szkła powiększające. Dziecko obserwuje zwierzęta, które żyją na łące (np.: mrówkę, biedronkę, motyla, ślimaka). Opisuje ich wygląd, zauważone cechy, np. kształt i kolory muszli ślimaków, kolory skrzydeł motyli, liczbę kropek na pancerzyku biedronki.
Przed spacerem rozmawiamy na temat zachowania bezpieczeństwa – zwracamy uwagę na konieczność zachowania ostrożności podczas obserwacji owadów żądlących. 
 
 
„Zagadkowo” – rozwiązywanie zagadek słownych o mieszkańcach łąki.
 
Ślimak
Uciekły mi gdzieś nogi,
za to z głowy wystawiam rogi.
Na plecach niosę domek swój.
Wiesz już kim jestem kolego mój?
 
Biedronka
Jestem czerwona w czarne kropeczki,
tak, jak i moje koleżaneczki.
Mieszkam na pięknej, zielonej łące.
Wiecie kim jestem kochane brzdące?
 
Pszczoła
Jest w żółto-czarne pasy,
w ulu sobie bzyczę czasem.
Miodu produkuję bez liku,
czy wiesz kim jestem smyku?
 
Żabka
Gdy w gęstej siedzi trawie,
jest niewidoczna prawie.
Kum – kum!. Tak się odzywa.
Czy wiesz jak się nazywa?
 
Konik polny
Znacie takiego konika,
który zawsze w trawie cyka? …
 
Motyl
On, kiedy tylko budzi się słońce
z kwiatka na kwiatek lata po łące,
by wszystkich, którzy są w okolicy
barwą skrzydełek swoich zachwycić.
 
 
„Bal na łące” – osłuchanie z piosenką (link: tutaj, źródło YouTube).
 
Kiedy świeci słoneczko
to na łące nad rzeczką,
świerszcze stroją skrzypeczki
do wiosennej poleczki.
 
Dylu, dylu już grają
grube bąki śpiewają,
myszki tańczą poleczkę
sapią przy tym troszeczkę.
 
A trzy małe biedronki
nie chcą tańczyć tej polki
i czekają na walca, 
aby tańczyć na placach.
 
 
„Odgłosy łąki” – słuchanie odgłosów zwierząt żyjących na łące (link: tutaj), naśladowanie wybranych odgłosów zwierząt np.:
żaba – kum, kum…,
ropucha – rech. rech…,
pszczoły – bzzz, bzzz…,
świerszcz – cyt, cyt…,
pasikoniki — pst, pst…,
bocian – kle, kle…
 
 
„Kwiatkowa piosenka” -  taniec  przy piosence  (link: tutaj, źródło YouTube).
 
 
„Jak biedronka zgubiła kropki” – opowiadanie połączone z zabawą matematyczną. 
Opowiadamy dziecku o przygodach biedronki, jakie spotkały ją w ciągu tygodnia: 
– w poniedziałek pierwsza kropka biedronki wpadła w siano, 
– we wtorek drugą wiatr porwał nad jeziorem, 
– w środę trzecią zabrały kosy do zabawy,   
– w czwartek czwarta wyruszyła w podróż autostopem,
– w piątek piąta wpadła do studni,
– w sobotę szóstą zabrał kotek, 
– w niedzielę siódma spadła z karuzeli. 
Przygotowujemy dużą sylwetę biedronki z ruchomymi kropkami w liczbie 7 (może to być również koło symbolizujące biedronkę i liczmany w postaci guzików, klocków…). Podczas opowiadania odejmujemy po jednej kropce zgodnie z tekstem, i odkładamy ją obok biedronki.
Po odjęciu ostatniej kropki pytamy: 
Ile kropek miała biedronka na początku tygodnia? 
Ile kropek ma biedronka teraz? 
Dziecko przelicza kropki lub ocenia na oko (dużo, mało, nie ma kropek) .
 
 
„Biedroneczka” – zabawa z wykorzystaniem piosenki; liczenie kropek biedronki
(link: tutaj, źródło YouTube).
Zadaniem dziecka jest policzenie kropek na biedronkach, które pojawiają się na ekranie w trakcie trwania piosenki.
 
 
„Stemplowana łąka” / „Mieszkańcy łąki” – praca plastyczna (sposób wykonania prac znajduje się w linkach: tutaj i  tutaj, źródło: YoyTube). 
Wykonajcie prace z wykorzystaniem materiałów dostępnych w domu. Jeśli nie macie jakiegoś materiału zastąpcie go innym np. oczy – narysujcie lub namalujcie, czułka – wytnijcie z papieru…). Możecie też wykonać prace według własnego pomysłu.

 

 

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU 
 04.05.2020 – 08.05.2020
 
 
W tym tygodniu pochylimy się na kształtowaniu umiejętności rozpoznawania i nazywania kolorów. Przybliżamy dzieciom ciekawe zjawisko atmosferyczne, jakim jest tęcza. Spróbujemy poznać  warunki jej powstawania.
Podobnie jak w poprzednich tygodniach staramy się angażować dzieci w wykonywanie różnych czynności w domu np. przygotowywanie posiłków, sprzątanie, czynności samoobsługowe. Zwracamy uwagę na stosowanie zwrotów grzecznościowych. Codziennie ćwiczymy rękę wycinając proste kształty. Proszę, abyście każdego dnia wycięli koło, kwadrat, trójkąt lub serce – to bardzo ważne ćwiczenie.
 
 
CODZIENNE POWITANIE:
 
Dzień dobry dzieci    -     dzieci machają do siebie
Słonko dla was świeci  -  podnoszenie dłoni do góry, wkręcanie żarówek
Ptaszek cicho śpiewa  -   uderzające palce- dziubek z dłoni  
Kołyszą się drzewa    -    ręce w górę i machanie nimi na boki
Chmurka na niebie    -    podnoszenie reki do góry i wskazywanie nieba
Macha dziś do ciebie  -  dzieci machają do siebie
Wiatr leniwie wieje    -    podnoszenie rąk do góry i machanie nimi na boki
Motylek się śmieje    -     kreślenie uśmiechu na swojej twarzy palcem
 
 
 
1.  Wysłuchanie opowiadania  A. Czylok pt: „Bajka o Białej Krainie i czarnoksiężniku Koloruchu”.
 
Dawno temu, za górami, za lasami była kraina, którą nazywano „Białą Krainą”, nie ze względu na porę roku, gdyż śnieg nie padał tam wcale, tylko dlatego, iż wszystko tam było białe. Biała była trawa, białe niebo i słońce, drzewa w kolorze bieli
i kwiaty, a domy miały białe ściany i dachy, a zamek króla białe mury i wrota.
Ludzie w tej krainie byli bardzo smutni, nie chciało im się pracować, uprawiać ziemi, sadzić kwiatów, nie zbierali też białych owoców z białych drzew. Całymi dniami siedzieli w domach, tak, jak król płacząc i oczekując, że kiedyś będzie inaczej.
Pewnego dnia król tej krainy wyczytał w wielkiej, mądrej książce, iż daleko mieszka dobry czarnoksiężnik Koloruch, który może coś poradzić na troski króla i jego poddanych. Wybrał się więc król na swoim rumaku w daleką, niebezpieczną podróż, aby odszukać Kolorucha. Zabrało mu to wiele czasu i bogactw, ale król wrócił do swego królestwa z podarunkiem od czarnoksiężnika. Były to trzy barwy, które miały przywrócić kolory w krainie: barwa żółta, niebieska i czerwona. Jednak król nie był do końca zadowolony z podarunku, ponieważ Koloruch był osobą bardzo tajemniczą i nie wyjawił królowi, co ma zrobić, aby otrzymać pełną gamę kolorów. Powiedział tylko, iż trzy podarowane barwy mają w sobie czarodziejską moc,
a umiejętnie wykorzystane uszczęśliwią wszystkich. Jednak klucz do zagadki pozostał tajemnicą, a król musiał nauczyć się cierpliwości.
Wróciwszy do królestwa król rozlał trzy kolory po całej krainie: żółć pomalowała słońce, gruszki na drzewie, łany rzepaku na polach, słomiane dachy domów; czerwień – pomalowała cegły, jabłka, wiśnie; kolor niebieski wymalował niebo, szyby
w oknach i rzeki. Wszystko wyglądało teraz pięknie i kolorowo, jednak wciąż pozostawało dużo bieli, a poddani wkrótce zaczęli znowu narzekać i prosić króla, by uczynił ich świat w pełni kolorowy. Król czuł się bezsilny, wpadał raz rozpacz raz w złość, aż pewnego dnia zdenerwowany niechcący upuścił pojemnik z niebieską farbą i część koloru wpadła do pojemnika
z farbą żółtą. Król ze zdziwieniem zobaczył, że farby mieszając się stworzyły nowy kolor – zielony. Postanowił więc eksperymentować dalej. Niebieski dołożył do czerwieni i otrzymał fiolet. Żółć pomieszał z czerwienią i otrzymał kolor pomarańczowy. A gdy zmieszał wszystkie barwy otrzymał brązowy.
Król zrozumiał, że zagadka czarnoksiężnika tkwiła w umiejętnym pomieszaniu barw, które otrzymał na początku i że
w zupełności wystarczyły one, aby Kraina Bieli stała się kolorową krainą. Odtąd wszyscy żyli szczęśliwie i nigdy więcej nie byli smutni.
 
 
2. Rozmowa nt. opowiadania:
 
 
  • Jak nazywano krainę, w której mieszkał Król?
  • Jacy byli ludzie zamieszkujący krainę? (smutni) Dlaczego byli smutni?
  • Do kogo udał się król po pomoc?
  • Co podarował królowi Koloruch? (trzy kolory). Jakie to były kolory?
  • Co zostało pomalowane na żółto, czerwono, niebiesko?
  • Czy ludzie przestali być smutni?
  • Jakiego koloru farbę upuścił król?
  • Co się wtedy wydarzyło?

Pamiętajcie, żeby wypowiadać się pełnym zdaniem!!! :)

3. „Mieszamy kolory” – zabawa badawcza:

 

Spróbujcie teraz zabawić się w króla z Białej Krainy. Poproście rodziców, aby przygotowali dla Was farby w kolorach wymienionych w opowiadaniu – i tak, jak on pomieszajcie je ze sobą. Zanim pomieszacie farby, spróbujcie odgadnąć jaki kolor uzyskacie. Na koniec możecie poeksperymentować, spróbujcie uzyskać inny kolor, niż król. Życzę udanej zabawy!

4. „Gdzie mieszkają kolory?”

 

https://www.youtube.com/watch?v=EfdW4BubEXU

 

Obejrzyjcie film, który znajdziecie pod podanym linkiem. Poproście rodziców, żeby obejrzeli go razem z Wami jako podsumowanie dnia. Pomogą Wam przeczytać tekst.

 

5. „Kolorowa kraina z mojej wyobraźni” – praca plastyczna:

Proszę, żebyście wykonali pracę plastyczną przy użyciu różnych kolorów wg własnej wyobraźni. Ma to być kraina, w której chcielibyście mieszkać. Może być wykonana dowolną techniką – farby, kredki, pastele – byle kolorowo! Po skończonej pracy opowiedzcie rodzicom, co znajduje się w Waszej krainie i w jakich kolorach. Pamiętajcie o wypowiadaniu się pełnym zdaniem.

 

6. „Układamy klocki” – klasyfikowanie klocków według jednej cechy – koloru.
 
 
Rozsypujemy na środku dywanu klocki w różnych kolorach, a w narożnikach dywanu układamy cztery kartki w wybranych kolorach klocków (możemy pokolorować kartki wspólnie z dzieckiem). Dziecko jest budowniczym, a te klocki to cegły, z których będzie budować wieże. Dziecko segreguje, przenosi klocki i układa wieże np. na kartce żółtej – żółta wieża, na zielonej – zielona…. 
 
 
 

7. „Droga Czerwonego Kapturka do babci”- ilustrowanie ruchem tekstu opowiadania.
 
 
Mała dziewczynka w czerwonym kapturku idzie przez las (marsz w miejscu). W ręku niesie koszyczek ze smakołykami (machanie ręką wzdłuż ciała). Rozgląda się i widzi drzewa: wysokie- (dziecko staje na palcach, ręce wyciągnięte w górę) i niskie (dziecko przechodzi do przysiadu). Obserwuje ptaki, które wirują nad jej głową (naśladowanie lotu ptaków).
W całym lesie rosną cudowne kwiatki. Z tych najpiękniejszych Czerwony Kapturek robi bukiecik dla swojej babci (skłony przedstawiające zbieranie kwiatków i wąchanie). Nagle dziewczynka widzi groźnego wilka. Szybko musi się ukryć (przysiad z głową między nogami). Na szczęście nieznajomy nie zauważył dziewczynki. Teraz może śmiało biec do swojej babuni (bieg w miejscu).
 
 

8. „Tęcza”- wysłuchanie opowiadania:

 
 
Kiedyś, bardzo dawno temu, wszystkie kolory świata zaczęły się sprzeczać. Każdy
z nich utrzymywał, że jest najpiękniejszy, najważniejszy, najpotrzebniejszy.
Zieleń powiedziała:
- Jest oczywiste, że jestem najważniejszym kolorem. Jestem piękna i nie ma beze mnie wiosny, ani lata. Jestem kolorem trawy, drzew, liści. Beze mnie świat byłby smutny.
Przerwał jej niebieski:
- Patrzysz tylko na ziemię; a co z morzem i niebem? To ja nadaję im kolor.
Ja pomalowałem caluteńkie niebo, każdą rzekę, jezioro, morze, ocean. Jestem niezbędny i najważniejszy!
Kolor żółty uśmiechnął się swoim zwyczajem:
- Jesteście wszystkie bardzo ważne, ale to ja przynoszę światu uśmiech, radość, ciepło. Słońce jest żółte, księżyc jest żółty, gwiazdy są żółte. Wszystko, co pomaluję jest takie piękne, że wszyscy patrzą na to z zachwytem!
Czerwień nie mogła znieść tego długiego wywodu:
- Ja jestem ponad wami wszystkimi bo ja jestem kolorem serca – miłości. Jestem też kolorem ognia. Daję ludziom ciepło. Beze mnie nie można się obejść!
Spór kolorów trwał i coraz bardziej się wzmagał. Nagle na niebie pojawiła się wielka czarna chmura i powiedziała:
- Jesteście niemądre kolory! Wszystkie jesteście piękne, jak motyle, jak kwiaty. Tak mi smutno jak słucham waszej kłótni! I chmura zaczęła płakać gęstym deszczem.
W tej chwili na niebie pojawiło się słońce i powiedziało:
- Nie płacz chmuro, a wy kolory, przestańcie się kłócić. Weźcie się za ręce i namalujcie na niebie coś pięknego razem, aby było widać was wszystkie.
- Kolory zaczęły malować na niebie różnobarwne pasy i tak powstała tęcza. Na jej widok chmurka się uśmiechnęła, a kolory zobaczyły, że każdy z nich jest piękny
i niezastąpiony i wspaniale wyglądają razem!
Na pamiątkę tej chwili za każdym razem, gdy słońce chce pocieszyć kropelki spadającego deszczu, na niebie pojawia się tęcza.
 
 
9. Rozmowa nt. opowiadania:
 
 
Dlaczego kolory się kłóciły?
Czy miały rację?
Kto się smucił?
Kto pomógł kolorom?
O co poprosiło słońce kolory i chmurkę?
Co Ty doradziłbyś kolorom, aby się nie kłóciły?
 
 
10. „Tęcza dla dzieci malowana różdżką” – bajka edukacyjna:
 
 
 
Pod linkiem zamieszczonym poniżej znajdziecie film dotyczący powstawania tęczy. Obejrzyjcie go, a dowiecie się jak powstaje tęcza. Przy okazji powtórzcie kolory, które tam występują,
 
(link: tutaj, źródło: YouTube)
 
 
Teraz odpowiedzcie  na pytania:
 
 
Jak powstaje tęcza?
Jak wygląda tęcza?
Jakie ma kolory?
 
 
11. „Kolorowa tęcza – praca plastyczna:
 
 
Wiecie już jak powstaje i jak wygląda tęcza. Spróbujcie sami ją wykonać z dostępnych materiałów: farby, kredki, bibuła itp.
 
 
12. Rozwiązywanie zagadek: 
 
 
- w tym kolorze jest niebo i morze ( niebieski)
-taki kolor ma marchewka i pomarańcza ( pomarańczowy)
-tego koloru szukaj na łące, jest w nim trawa i żabki skaczące( zielony)
-gdy zimą śnieg pada przez dzień cały świat staje się nagle…( biały)
-powiedz, w jakim kolorze są gorące słońce i piasek nad morzem ( żółty)
-w jakim kolorze mają butki krasnoludki ( czerwony)

 

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU 
 27.04.2020 – 01.05.2020
Oczywiście w dalszym ciągu pracujemy według podanych niżej propozycji. Chciałabym jednak, abyście w tym tygodniu skupili się także na symbolach narodowych. Poniżej przesyłam Wam link, pod którym znajdziecie film polecany przez Instytut Pamięci Narodowej, który pomoże Wam poznać nasz kraj – Polskę! Nie oglądajcie całego filmu na raz. Przeczytajcie, co należy zrobić najpierw :)
 
 
 
 
1. Legenda o Lechu, Czechu i Rusie (Legenda o Orlim Gnieździe) – poznanie godła Polski.
 
 
 
 
Obejrzyjcie film, a właściwie jego początek, w którym opowiadana jest legenda o Lechu, Czechu i Rusie – posłuchajcie jej, a dowiecie się skąd się wzięło nasze godło – pierwszy z symboli narodowych:
 
 
 

 

 

Teraz spróbujcie odpowiedzieć na pytania (pamiętajcie – PEŁNYM ZDANIEM!)

 - Kim byli dla siebie Lech, Czech i Rus?

- Czego szukali bracia wędrując po świece?

- Co skłoniło Lecha do zakończenia wędrówki?

- Jak nazwano gród, który założył Lech i co było jego znakiem?

- Od czego pochodzi nazwa naszego Państwa?

3. „Orzeł” – praca plastyczna.

Teraz spróbujcie wykonać orła w dowolnej formie. Wpisując w internet: orzeł – praca plastyczna otrzymacie podpowiedź, choć oczywiście liczę na Waszą kreatywność!!!

Drugiego dnia obejrzyjcie dalszą część filmu dotyczącą drugiego symbolu – Flagi:

4. „Flaga” Cz. Janczarski – wysłuchanie wiersza.

Powiewa flaga,
gdy wiatr się zerwie.
A na tej fladze
biel jest i czerwień.

Czerwień – to miłość,
biel – serce czyste…
Piękne są nasze
barwy ojczyste.

Polska uśmiechem serdecznym wita,
orzeł w koronie strzeże jej bram,
biało – czerwoną flagą spowita
- serce i duszę zabrała nam!
Serce i duszę zabrała nam!

 

5. „Flaga” Cz. Janczarski – nauka fragmentu wiersza.

Teraz spróbujcie nauczyć się i zapamiętać dwie pierwsze zwrotki wiersza. Koniecznie pochwalcie się, czego się nauczyliście – czekam na Wasze nagrania :)

6. „Flaga” – praca plastyczno – techniczna

Trzeciego dnia spróbujcie narysować dużą Flagę Polski. Nazwijcie kolory, jakie na niej występują. Podajcie po 5 innych rzeczy, które również występują w takich kolorach. Teraz potnijcie flagę na mniejsze elementy (co najmniej 5) i spróbujcie ułożyć ją w całość przyklejając do kartki.

7. Hymn Polski – ważny symbol.

I został Wam już ostatni symbol – Hymn Polski, który w większości już znacie z przedszkola. Pamiętajcie, że śpiewając go stoimy prosto, nie śmiejemy się, a jesteśmy poważni. Obejrzyjcie ostatnią część filmu poświęconą temu symbolowi. Spróbujcie wszyscy, całą rodziną zaśpiewać go w dniach 1 i 3 maja.

Na końcu filmu chłopiec sprawdzi czy zdaliście test na Małego Polaka! Powodzenia!!!

TERAPIA PEDAGOGICZNA – PROPOZYCJE PRACY Z DZIEĆMI Z TRUDNOŚCIAMI

 

 

 

Cel:  Wzmacnianie samooceny oraz budowanie tożsamości dziecka.

 

 

 

Bajka terapeutyczna:  „O Pieseczku i o tym, że czasami trudno być sobą”

 

Dawno, dawno temu, daleko, daleko stąd, na skraju pięknego zielonego lasu, nad rzeczką mieszkała sobie psia rodzina. Był tam Tata Pies, Mama Psinka i ich synek Pieseczek. Ponieważ Pieseczek był sam, nudziło mu się okropnie. Miał co prawda Mamę Psinkę i Tatę Psa, ale oni byli dorośli, a dorośli – jak wiadomo – zajęci swoimi sprawami, nie zawsze mają czas dla dzieci. Tak więc Pieseczek bardzo chciał znaleźć kolegów, którzy by się z nim bawili. Nie było to łatwe, bo akurat na skraju tego lasu nie mieszkała już żadna psia rodzina. Pieseczek zdecydował więc, że musi poszukać przyjaciół w lesie. Gdy tylko wszedł do zielonego, pachnącego lasu, usłyszał śmiech. Ktoś śmiał się bardzo głośno. Pieseczek pomyślał, że z tak wesołym kolegą zabawa byłaby przednia. Musiał tylko sprawdzić, do kogo należy ów śmiech. Wkrótce znalazł się na niewielkiej polance, gdzie wesoło bawiły się Miś, Wiewiórka i Jeż.

Uszczęśliwiony Pieseczek zawołał:

-Cześć, jestem Pieseczek, czy mogę się bawić z wami?

Pierwszy odezwał się Miś:

-A czy potrafisz sprawić, że będziesz tak duży, jak ja?

-No nie, przecież jestem psem… Potem zapytała wiewiórka:

-A czy potrafisz skakać po drzewach tak, jak ja?

-Nie, przecież jestem psem. – powiedział cichutko Pieseczek. Jeż zapytał:

-A czy potrafisz wystawić kolce, jak ja?

-Nie, przecież jestem psem. – wyszeptał Pieseczek.

-No to nie możesz z nami się bawić! – odpowiedział chór zwierzątek.’

-Trudno. – odpowiedział Pieseczek i odszedł zasmucony.

Szedł do domu i rozmyślał: „Gdybym nauczył się chodzić na szczudłach, byłbym duży jak Miś. Gdybym nazbierał igieł sosnowych i powkładał do futerka, miałbym kolce jak Jeż. A gdybym do łapek przyczepił sobie wielkie liście, być może pofrunąłbym na drzewo i skakał po nim jak Wiewiórka… ?”

Pieseczek zdecydował, że aby się mieć z kim bawić, warto spróbować. Znalazł więc odpowiednie gałęzie na szczudła i pomyślał: „Będę duży jak Miś.” Potem nazbierał igieł sosnowych, powkładał do futerka i  uradowany pomyślał: „Będę miał ko lce jak Jeż.” Gdy udało mu się znaleźć wielkie liście i dzięki nim podskoczyć troszkę wyżej niż zazwyczaj, zawołał szczęśliwy: „Teraz już na pewno będę skakał po drzewach jak Wiewiórka! „.

Mama Psinka, gdy usłyszała okrzyk swojego synka, wyjrzała przez okno i zobaczyła widok, który na chwilę odebrał jej mowę. Jej Pieseczek wyglądał arcydziwnie i wcale nie przypominał pieska, a jakieś obce, do niczego niepodobne stworzenie. Wybiegła przed dom i zawołała:

-Gdzie jest mój Pieseczek?! Oddawaj natychmiast mojego Pieseczka, potworze! Wiem, że tu jest, przecież go słyszałam!

Pieseczek roześmiał się i zawołał:

-Mamo, to przecież ja!

-Ale dlaczego wyglądasz tak dziwnie?

-Bo muszę być duży jak Miś, mieć kolce jak Jeż i skakać po drzewach jak Wiewiórka, bo jeśli nie, to zwierzątka nie będą się ze mną bawić.

-Wcale nie musisz. Jesteś moim wspaniałym synkiem Pieseczkiem i wcale nie musisz udawać kogoś innego. Masz prawo być sobą, takim, jakim jesteś – nie tak dużym jak Miś, nie kolcami jak Jeż, i wcale nie musisz umieć skakać po drzewach jak Wiewiórka. A zwierzątka to zrozumieją, gdy tylko się przekonają, jak miłym i dobrym kolegą jesteś. Pieseczek, jak to bywa z dziećmi, wcale nie uwierzył Mamie Psince, bo przecież zwierzątka powiedziały mu zupełnie coś innego. Pobiegł więc do lasu na spotkanie ze zwierzątkami, pewien, że teraz już zechcą się z nim pobawić. Jakież było jego zdziwienie,

gdy okazało się, że wale nie zachwycił ich nowym wyglądem! Mało tego, został wręcz wyśmiany…

Wielkie łzy pojawiły się w oczach małego pieska, gdy pozbywał się gałęzi, igieł i liści.

-Teraz już nigdy nie będę miał kolegów – wyszeptał, wracając ze spuszczonym ogonkiem do dołu na skraju lasu. Wtem usłyszał wołanie dobiegające z lasu:

-Ratunkuuuuu!  Pomooooooocy!

Pieseczek poznał głos Jeża i natychmiast zawrócił. Biegł co sił, aż dotarł na znajomą polanę. Tam zobaczył Jeżyka, który przerażony próbował zwinąć się w kolczastą kuleczkę, ale nie potrafił… Nad nim stał lis i próbował go ugryźć w nóżkę! Odważny piesek bez namysłu rzucił się Jeżykowi na ratunek. Tak głośno nie szczekał jeszcze nigdy, przenigdy! Lis przestraszył się ujadającego pieska i uciekł. Jeżyk był bardzo wdzięczny pieskowi.

-Jak dobrze, że tu byłeś i że jesteś pieskiem, i potrafisz tak głośno szczekać – wołał oddychając głęboko Jeżyk.

-Bez twojej pomocy nigdy bym sobie nie poradził. Dziękuję ci, już zawsze będę się z tobą bawił! I przepraszam, że kiedyś nie chciałem.

Pieseczek był uszczęśliwiony! Nareszcie miał kolegę, z którym mógł się bawić i rozmawiać! I właśnie,gdy rozmawiał z Jeżykiem, usłyszał wołanie z daleka.

-Ratunkuuuuuuuuu! Pomoooooocy!

-Jeżyku, słyszałeś? – zapytał zaniepokojony. Jeżyk zaczął nasłuchiwać, ale nic nie usłyszał.

-Chyba ci się wydawało.

Ale Pieseczek słyszał wyraźnie: ktoś potrzebował pomocy! Szybko pobiegł w kierunku, z którego dochodził głos. I znalazł Misia, który wpadł do wielkiego dołu – pułapki. Próbował się z niej wydostać, ale mu się to nie udawało. Ześlizgiwał się po gładkich ścianach ogromnego dołu. Pieseczek natychmiast wymyślił, jak można pomóc Misiowi.

-Zaczekaj, Misiu! Nazbieram gałęzi, będę je wrzucał do dołu, a ty je poukładasz i wyjdziesz po nich jak po drabinie!

-Dobrze Pieseczku, świetny pomysł!

Pieseczek pracował ciężko. Opadał już z sił, ale wiedział, że musi pomóc Misiowi, więc dalej ciągnął ogromne gałęzie i wrzucał do dołu – pułapki. Wreszcie Miś był wolny. Uszczęśliwiony zawołał:

-Jak dobrze, że jesteś Pieseczkiem, bo mnie usłyszałeś i wymyśliłeś, jak mnie uratować i mi pomogłeś!

Dziękuję ci, już zawsze będę się z tobą bawił! I przepraszam, że kiedyś nie chciałem…

Pieseczek cieszył się, że zyskał nowego kolegę. Wraz z Misiem wrócili na polanę. Tam czekał już na nich Jeż z niewesołą nowiną.

-Wiewiórka ma ogromne zmartwienie. Jest bardzo głodna, a jej mama zapomniała, gdzie zakopała orzeszki. Pieseczek nie namyślał się długo. Zaczął krążyć dookoła polany z nosem przy ziemi. Węszył, węszył… Po dość długiej chwili zatrzymał się pod wielką sosną i zawołał:

-Tu są twoje orzeszki, Wiewiórko!

Wiewiórka zabrała się natychmiast do kopania w ziemi w poszukiwaniu jedzenia, ale jej łapki były małe i

słabe, więc szybko się zmęczyła. Z pomocą przyszedł jej oczywiście Pieseczek! W mgnieniu oka orzeszki

ostały odgrzebane i Wiewióreczka najadła się do syta.

-Jak dobrze, że jesteś Pieseczkiem – zawołała. – Gdyby nie twój świetny węch, nigdy bym nie znalazła orzeszków, a gdyby nie twoje łapki z ostrymi pazurkami, nigdy bym ich nie odkopała! Dziękuję ci! Już zawsze będę się z tobą bawić! I przepraszam, że kiedyś nie chciałam.

Zwierzątka przez chwilę naradzały się, aż wreszcie zawołały chórem:

- Przepraszamy, że nie chcieliśmy się z tobą bawić. Nie mieliśmy racji. Jesteś najlepszym, najmilszym

Pieseczkiem i kolegą, i wcale nie chcemy, żebyś był taki jak my. Chcemy, żebyś był sobą, Pieseczkiem,

bo wtedy jesteś najlepszy! Szczęście Pieseczka nie miało granic! Nareszcie miał kolegów do zabawy – wcale nie musiał być duży jak Miś, ani mieć kolców ja Jeż, ani też skakać ja Wiewiórka! Był sobą, Pieseczkiem i dlatego był lubiany.

Nareszcie zrozumiał, co chciała powiedzieć mu Mama Psinka:

„Wszyscy mamy prawo być sobą i wcale nie musimy udawać, że jesteśmy kimś innym!”  Zrozumiał coś jeszcze: Mama Psinka znów miała rację.

 

 

Pytania do tekstu:

 

  1. Jak nazywał się główny bohater?
  2. Wymień zwierzątka, które wystąpiły w opowiadaniu?
  3. Dlaczego zwierzęta nie chciały się bawić z pieskiem?
  4. Co robił piesek, żeby się przypodobać zwierzątkom?
  5. Co poradziła pieskowi jego mama?
  6. Jak zakończyło się opowiadanie?

 

 

Propozycje zajęć i zabaw:

 

    • „Domowy teatrzyk”

Drodzy Rodzice, pomóżcie swojemu dziecku stworzyć kukiełki z dostępnych w domu przedmiotów i wykorzystując powyższy tekst pobawcie się w teatrzyk. Taka zabawa nie tylko rozwija wyobraźnię dziecka, ale też wzbogaca jego słownictwo.

 

    • „To jestem ja”

Poproście dziecko, aby narysowało siebie (może rysować siedząc przed lustrem). Zanim wykona autoportret , zwróćcie uwagę na  to, jaki kolor mają włosy, oczy dziecka, itp. Utwierdźcie go w przekonaniu, że jest jedyne i niepowtarzalne i ma zawsze być sobą. Pochwalcie za wykonaną pracę.

 

 

 

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU 
 20.04.2020 – 30.04.2020
 
 
INFORMATOR EDUKACYJNY
 
Na stronie www.wroclaw.pl w zakładce „Pomoc psychologiczna”
znajdziecie Państwo różne artykuły, porady, testy, propozycje do poczytania, linki,
które pomogą przetrwać obecną sytuację, podpowiedzą jak sobie radzić, jak opanować stres, gdzie szukać pomocy. Zamieszczone tam  materiały zostały   przygotowane przez specjalistów wszystkich wrocławskich Poradni Psychologiczno – Pedagogicznych.
Bezpośredni link: tutaj.
 

 

 
 
 
 
 
Drogie Dzieci i Rodzice!
 
 
 
 
W tym tygodniu - 22 kwietnia obchodzimy DZIEŃ ZIEMI.  Proszę, żebyście zrobili w tym tygodniu jakiś prezent dla ZIEMI. Może to być praca plastyczna, taniec lub inna dowolna forma. Liczę na Waszą kreatywność. Zachęcam oczywiście do przesłania swoich kreatywnych prac. Przez najbliższe dni rozmawiajcie  o zagrożeniach środowiska i sposobach jego ochrony. W dalszym ciągu wyrabiajcie nawyki dbałości o czystość i porządek otoczenia oraz doskonalcie umiejętność wypowiadania się na podany temat. Angażujemy dzieci w wykonywanie różnych czynności w domu np. sprzątanie, czynności samoobsługowe, stosowanie zwrotów grzecznościowych itp. Proszę też, żebyście każdego dnia coś powycinali. Mogą to być elementy z gazet, narysowane lub potnijcie kartkę papieru w paski (pamiętamy o stałym ćwiczeniu ręki).
 
 
Pamiętamy cały czas o zachowaniu higieny i konieczności częstego oraz prawidłowego mycia rąk. Jak zwykle każdy dzień zaczynamy od gimnastyki, może pomogą Wam w  tym poniższe filmiki :)
 
 

Codzienne filmiki aktywności fizycznej do wykonania w domu
zamieszczane przez Fundację Mali Wspaniali, z którą współpracujemy
znajdziecie Państwo pod adresem:

 

https://www.facebook.com/maliwspanialifundacja/

 

Zachęcamy nie tylko do oglądania, ale również do ćwiczenia, najlepiej całą rodziną. Pamiętajcie, że ruch to zdrowie!!!

Wielu z Was kończą się już pomysły na wspólne spędzanie czasu. Poniżej znajdziecie bajki i zabawy, które Wam w tym pomogą:

 

 Pomysły na zabawy z dzieckiem w domu – „Zabawy na trudne czasy”.

 

https://padlet.com/magdabas/gh2q1ifayyqc

 

BAJKI DO SŁUCHANIA DLA DZIECI

 

Audiobooki dla dzieci to doskonały sposób na rodzinne spędzanie wolnego czasu
lub zajęcie uwagi dziecka. Na stronie www.audio-bajki.pl znajdziecie Państwo propozycje bajek klasycznych, nowoczesnych i wiele innych (link: tutaj).

 

 A dla tych, którzy potrzebują wsparcia też mam rozwiązanie:

 

Gdyby ktoś z Państwa przeżywał kryzys i potrzebował wsparcia psychologa w związku z pandemią koronawirusa poniżej udostępniamy link do bezpłatnej, zdalnej pomocy psychologicznej:

 

https://www.psychologowie-dla-spoleczenstwa.pl/kontakt

 

Zapraszamy również do odwiedzania zakładki kącika logopedycznego i kącika gimnastyki korekcyjnej oraz „Od inspiracji do kreacji”-zajęcia plastyczne,gdzie również znajdziecie ciekawe propozycje i ćwiczenia do wykorzystania w domu.

ZAJĘCIA DYDAKTYCZNE:

 
1. Jaką mamy porę roku? Rozmowa na podstawie wiersza S. Karaszewskiego 
Cztery pory ma rok cały,
Aby się nie pomieszały
Zmieniająca się przyroda
Wyznaczyła porom podział.
Wiosna niesie kwiaty,
Za nią idzie lato,
Jesień sypie kasztanami,
Zima biegnie z bałwankami.
Wiosną świeci słońce,
Lato jest gorące,
Jesień jabłka ma dojrzałe,
Zima biegnie w futrze białym.
 
 
 
  • O czym jest ten wiersz?
  • Ile jest pór roku? Wymieńcie je. Podzielcie ich nazwy na sylaby.
  • Jakie dary niesie wiosna?
  • Jak pora idzie za wiosną?
  • Jakie jest lato?
  • Czym sypie jesień?
  • Z kim biegnie zima?
  • W czym biegnie zima?
  • Z jakim kolorem kojarzy Wam się wiosna (lato, jesień, zima)?
 
Teraz przypomnijcie sobie nazwy i cechy charakterystyczne dla każdej z pór roku. Spróbujcie te cechy jakoś pokazać ruchem, gestem czy głosem (oczywiście te, które się da) – liczę na Waszą kreatywność, WIEM, ŻE POTRAFICIE!!!
 
 
2. Rozwiązywanie zagadek słownych
 
Maluje liście kolorowo,
na czerwono i pomarańczowo.
Słonko świeci gdy ona się śmieje,
kiedy płacze, to deszcz leje.

JesieńTo jest pani w niebiesko – białej sukni.
Sypie śniegiem na świat cały,
a malutkie te dziewczynki
to córeczki jej, śnieżynki.

Zima Jaka to pora roku rozrzuca
zieleń wokół? Kaczeńce złoci
na łąkach i słucha pieśni skowronka.

WiosnaMa dla wszystkich złote plaże,
chłód jeziora, w lesie cień.
A dla dzieci, jakie ma atrakcje?
Dla dzieci – słoneczne wakacje!

Lato
 
 
 
3. Jak wygląda wiosna?
 
 
Teraz spróbujcie sobie wyobrazić, że jesteście wiosną, jak wyglądacie? Opowiedzcie to rodzicom. Oczywiście wyobrażacie sobie każdą porę roku i codziennie o niej opowiadacie. Chętne osoby mogą też codziennie narysować którąś z pór roku.
 
 
4. Prawda czy fałsz?
 
 
  • Teraz jest wiosna.
  • Wiosną jeździmy na sankach.
  • Latem lepimy bałwana.
  • Krokus to kwiat wiosny.
  • Jesienią zrywamy jabłuszka w sadzie.
  • Zimą kwiaty kwitną.
  • Zimą rzucamy śnieżkami.
  • Jesienią dokarmiamy ptaki.
  • W lecie są wakacje i kąpiemy się w morzu.
  • Wiosną kolorowe liście spadają z drzew.
  • Latem ubieramy choinkę.

Metodę odpowiadania możecie stosować zamiennie – ruch (np. klaśnięcie to prawda, tupnięcie – fałsz, itp.) lub wypowiedź słowna. Zależy mi jednak na tym, aby dzieci odpowiadały na pytania pełnym zdaniem.

 
5. Świat w czterech porach roku” – opowieść ruchowa wg A. Sosnowskiej.
Zapukała do mnie Pani Wiosna, (pukamy w podłogę)
Otworzyłam, a ona zapytała, czy urosłam?
Wzięła mnie za rękę i iść boso kazała. (bierzemy dziecko za rękę i idziemy)
Biegłam po łące, po kamieniach chodziłam. (wyginając nogę w łódkę, chodzimy)
Nikt by nie uwierzył, że tam z Wiosną byłam.
Rozejrzałam się dookoła, (rozglądamy się)
A tu patrzę lato już mnie woła.
Słonko świeci, szumi rzeczka (pokazujemy słońce, szszszsz)
I już czeka mnie wycieczka.
Wsiadam w samolot, statek i pociąg, (naśladujemy te pojazdy)
A tu już gwiazdy na niebie migoczą. (ręce w górze obracamy)
Zamykam oczy i idę spać, (zamykamy oczy)
Co się tu może jeszcze stać.
Po chwili budzi mnie silny wiatr, (buzią lub rękoma naśladujemy wiatr)
Który jak grom z nieba mi spadł.
Stos kolorowych liści na głowę mi frunie,
Jeszcze chwilkę i deszcz z nieba lunie.
Co jeszcze dzisiaj może się stać
Może z zimą śnieżkami będę grać?
Zbuduję igloo, ulepię bałwana, (budujemy i lepimy)
A może spotkam lodowego pana?
I zasnę w łóżeczku, jak kiedyś i dziś, (kładziemy się)
Przytuli mnie mama i mój pluszowy miś (przytulamy dziecko)
 
 
6. Słuchanie fragmentów „Wiosny”, „Lata”, „Jesieni” i „Zimy” A. Vivaldiego
Codziennie po obiedzie odpocznijcie chwilę przy muzyce relaksacyjnej.
 
7. „Drzewo w różnych porach roku” – praca plastyczna.
Postarajcie się każdego dnia w tygodniu  sylwetę drzewa, którą narysujecie ozdobić elementami, które pasują do danej pory roku. Oczywiście wszystkie te elementy możecie narysować, a jeżeli macie jakieś materiały plastyczne, np. bibułę, zróbcie część elementów, jak jabłka, właśnie z bibuły.
 
 
PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU 
 14.04.2020 – 17.04.2020
 
Witam Was dzieciaczki w kolejnym tygodniu. Mam nadzieję, że wczoraj Wasi Rodzice choć trochę byli mokrzy.  :) Święta się skończyły, teraz musimy posprzątać… Skupimy się  na czynnościach związanych z segregowaniem odpadów, bo pamiętajcie, że pani Agnieszki dzieci – segregują wszystkie śmieci. Codziennie słuchajcie piosenki pt. „Świat w naszych rękach” dostępnej pod linkiem https://www.youtube.com/watch?v=pRNtFXew_VE . 
 
 
 
 
Zacznijmy zajęcia od obejrzenia krótkiego spotkania z Panem Śmietnikiem:
 
 
 
 
 
 
 
 1. Co to jest powietrze? 
 
 
Powietrze otacza całą kulę ziemską (oglądanie globusa). Mimo że go nie widzimy, jest wszędzie. Jest w nas, w roślinach, zwierzętach i w wielu przedmiotach.
 
 
 
2. Doświadczenia na istnienie powietrza:
 
 
 
  • leżenie w dowolnej pozycji, głębokie oddychanie, nabieranie powietrza i zatkanie nosa i ust (wstrzymanie oddychania) i następnie wypuszczanie powietrza. Wniosek: W człowieku jest powietrze, jest ono potrzebne do oddychania. zanurzanie przedmiotów w wodzie: butelki, kredy, gąbki, gumowej kaczki.
  • Obserwowanie wydobywających się pęcherzyków powietrza.                    Wniosek: W przedmiotach jest powietrze, mimo, że go nie widać.
  • zmniejszanie objętości worków z odpadami przez zgniatanie pojemników i odkręcanie butelek.                                                                                      Wniosek: Złożone lub zgniecione kartony, puszki zajmują dużo mniej miejsca, a znajdujące się w butelkach powietrze stawia duży opór. 

Wyjaśniamy dziecku, jak ważne dla zdrowia jest czyste powietrze i dbanie o planetę. Mówimy, co możemy zrobić dla naszej Ziemi, żeby jej pomóc? 

Pod podanym niżej linkiem można obejrzeć bajeczkę dotyczącą segregacji odpadów w pewnej rodzinie…
 
 
 
 
 
 
 
Spróbujcie teraz wykonać doniczkę z plastikowej butelki. Na pewno przyda się Waszym mamom przy sadzeniu kwiatków. Koniecznie poproście rodziców o pomoc:
 
 
 
https://www.youtube.com/watch?v=n3BjX54X7fs - doniczkowe koty z plastikowej butelki
 
 
 
3. „Śmiecioludek” – rodzic prezentuje dzieciom worek śmieci, który Śmieciludek znalazł dziś rano na wysypisku. Jest w nim straszny bałagan, a on lubi porządek i chce Was tego nauczyć! Posłuchajcie go uważnie!
 
 
 
„Bo gdy śmieci jest bez liku,
trzeba je do pojemników
odpowiednich zawsze wkładać.
Oto moja dobra rada:
Jeśli szkło masz przezroczyste,
to jest sprawa oczywista,
że szkło białe, moi mili,
biały kubeł wnet zasili.
Na butelki zabarwione
pojemniki są zielone.
Papier zaś do niebieskiego
pojemnika wrzuć, kolego.
A tworzywo sztuczne leci…
w żółtą skrzynkę, drogie dzieci.”
 
 
 
 
Według instrukcji Śmieciloudka dzieci segregują odpady w worka do odpowiednich pojemników. pojemniki może zastąpić zwykła kartka pokolorowana na żółto, zielono itp. Pomoże to przy okazji ćwiczyć sprawność manualną.
 
 
 
 
„Śmiecioludek” jeszcze o czymś zapomniał!
 
 
 
 
Jest pojemnik też brązowy.
„To pojemnik jest praktyczny na odpady organiczne.”
- Organiczne – co to znaczy?
„Zapamiętaj, przedszkolaku!
 „Organiczne” – to rośliny: jabłka, gruszki i maliny.
To ogryzki, skórki, liście
i z winogron zgniłe kiście.
To patyki i gałęzie,
które widujemy wszędzie.”
 
 
 
Możemy pokazać dzieciom pojemniki z domu, przez okno w podwórka czy na zdjęciach. Przećwiczmy przy okazji rozpoznawanie i nazywanie kolorów. Najpierw prosimy dziecko, aby wskazało nam pojemnik w kolorze, który wymienimy (i tak wymieniamy wszystkie kolory), następnie pytamy: W jakim kolorze jest ten pojemnik? Prosimy dziecko, aby podało (lub narysowało) inną rzecz w danym kolorze i dzielimy jej nazwę na sylaby przez wyklaskiwanie. Na koniec liczymy wyklaskane sylaby.
 
 
 
4. W którym pojemniku jest najwięcej odpadów?
 
 
 
Poćwiczmy umiejętność liczenia i klasyfikowania. Liczymy śmieci w każdym z pojemników i określamy ich liczebność, np. 1, 2, 3, 4. Ile śmieci jest w niebieskim pojemniku? Cztery. Na koniec możemy spróbować porównać: gdzie jest najwięcej, najmniej, tyle samo.
 
 
 
 
5.  „Śmieciarki” – codzienna zabawa ruchowa. Dzieci zamieniają się w „śmieciarki”. Kiedy rodzic zauważy w domu jakikolwiek śmieć, wzywa dzieci – śmieciarki, które zabierają śmieci i wrzucają do odpowiedniego pojemnika. I tak postępujemy przez cały tydzień.
 
 
 
 
Na koniec polecam kolejny film dla dzieci o Ekopatrolu:
 
 
 
 
 
 
PRACA PLASTYCZNA: Pod hasłem instrumenty muzyczne z surowców wtórnych wpisanym w google, uzyskacie podpowiedź, jak można wykonać instrumenty z surowców wtórnych. Przyniesiecie swoje instrumenty do przedszkola i zrobimy orkiestrę i wystawę Wesołych Nutek w wersji „eko”. 
 
 
 
 
 
 
 
Nauczyciel proponuje dzieciom, aby z odpadów zrobiły instrumenty muzyczne. Pokazuje, jak zrobić grzechotkę z butelki, bębenek z kartonika, ozdobić dwa kubeczki od jogurtów do stukania o siebie nawzajem

PROPOZYCJE ZABAW 06.04. – 10.04.2020

 

I nastał tydzień przedświąteczny. Skupimy się teraz na sprawności manualnej oraz tradycjach związanych ze Świętami Wielkanocnymi. Korzystajcie przy przygotowaniach świątecznych z możliwości przekazywania dzieciom informacji dotyczących świąt. Tłumaczcie,  dlaczego robicie zakupy, porządki. Rozmawiajcie o zwyczajach panujących w Waszej rodzinie i o potrawach, które znajdują się na wielkanocnym stole. Zaangażujcie też dzieci w przygotowania, w nakrywanie stołu. Pamiętajcie cały czas o zachowaniu higieny i prawidłowego mycia rąk – to da efekty na całe życie!

ŚMIGUS DYNGUS!!! 

Drogie dzieci!

Nie zapomnijcie też o najlepszej dla dzieci tradycji polania rodziców wodą, nie żałujcie sobie i nie bójcie się. Macie zgodę Pani Agnieszki :)

Nie zapominamy też o codziennej gimnastyce. Ćwiczenia dla mamy (taty) z dzieckiem znajdziecie na You Tubie pod linkiem:

 

https://www.youtube.com/watch?v=hBFLp08y33Y

1.  „Bajeczka wielkanocna” A. Galicy – wysłuchanie opowiadania:

Wiosenne słońce tak długo łaskotało promykami gałązki wierzby, aż zaspane wierzbowe Kotki zaczęły wychylać się z pączków.
– Jeszcze chwilkę – mruczały wierzbowe Kotki – daj nam jeszcze pospać, dlaczego musimy wstawać?
A słońce suszyło im futerka, czesało grzywki i mówiło:
– Tak to już jest, że wy musicie być pierwsze, bo za parę dni Wielkanoc, a ja mam jeszcze tyle roboty.
Gdy na gałęziach siedziało już całe stadko puszystych Kotków, Słońce powędrowało dalej. Postukało złotym palcem w skorupkę jajka – puk-puk i przygrzewało mocno.
– Stuk-stuk – zastukało coś w środku jajka i po chwili z pękniętej skorupki wygramolił się malutki, żółty Kurczaczek.
Słońce wysuszyło mu piórka, na głowie uczesało mały czubek i przewiązało czerwoną kokardką.
– Najwyższy czas – powiedziało – to dopiero byłoby wstyd, gdyby Kurczątko nie zdążyło na Wielkanoc.
Teraz Słońce zaczęło rozglądać się dookoła po łące, przeczesywało promykami świeżą trawę, aż w bruździe pod lasem znalazło śpiącego Zajączka. Złapało go za uszy i wyciągnęło na łąkę.
– Już czas, Wielkanoc za pasem – odpowiedziało Słońce – a co to by były za święta bez wielkanocnego Zajączka? Popilnuj Kurczaczka, jest jeszcze bardzo malutki, a ja pójdę obudzić jeszcze kogoś.
– Kogo? Kogo? – dopytywał się Zajączek, kicając po łące.
– Kogo? Kogo? – popiskiwało Kurczątko, starając się nie zgubić w trawie.
– Kogo? Kogo? – szumiały rozbudzone wierzbowe Kotki.
A Słońce wędrowało po niebie i rozglądało się dokoła, aż zanurzyło złote ręce w stogu siana i zaczęło z kimś rozmawiać.
– Wstawaj śpioszku – mówiło – baś, baś, już czas, baś, baś.
A to „coś” odpowiedziało mu głosem dzwoneczka : dzeń-dzeń, dzeń-dzeń.
Zajączek z Kurczątkiem wyciągali z ciekawości szyje, a wierzbowe Kotki pierwsze zobaczyły, że to „coś” ma śliczny biały kożuszek i jest bardzo małe.
– Co to? Co to? – pytał Zajączek.
– Dlaczego tak dzwoni? – piszczał Kurczaczek.
I wtedy Słońce przyprowadziło do nich małego Baranka ze złotym dzwonkiem na szyi.
– To już święta, święta, święta – szumiały wierzbowe Kotki, a Słońce głaskało wszystkich promykami, nucąc taką piosenkę:

W Wielkanocny poranek
Dzwoni dzwonkiem Baranek,
A Kurczątko z Zającem
Podskakują na łące.
Wielkanocne Kotki,
Robiąc miny słodkie,
Już wyjrzały z pączka,
Siedzą na gałązkach.
Kiedy będzie Wielkanoc
Wierzbę pytają.

2. Rozmowa na temat opowiadania:·

. Co robiło słonko?

· Kogo obudziło jako pierwsze, drugie, … ?

· Dlaczego słonko budziło bazie, kurczaczka, zajączka i baranka?

· Jakie święta zbliżają się do nas wielkimi krokami?

 

 3. Wielkanocne zwyczaje:

 

Porozmawiajmy z dziećmi nt. wielkanocnych zwyczajów i tradycji. Poniżej przesyłam podpowiedź:
· Jak przygotowujemy się do świąt Wielkanocnych? (porządki przedświąteczne,  wysyłanie kartek świątecznych, święcenie palmy wielkanocnej)
· Jakie znasz tradycje świąt Wielkanocnych? (święcenie koszyka, robienie pisanek, biały obrus, wielkanocne śniadanie, śmigus-dyngus).
Jeżeli dzieci będą miały trudność z podaniem zwyczajów świątecznych, to prowadząca zasugeruje je zagadkami, np.:
· Wysyłamy je tym, z którymi nie możemy byś w święta, a których darzymy szczególną miłością i sympatią, życząc zdrowych, pogodnych świąt.(kartki świąteczne)
· Świecimy je na tydzień przed Wielkanocą. Są barwne, kolorowe zrobione z gałązek wierzby, bazi lub sztucznych kwiatów.(palma wielkanocna)
· Przeważnie jest biały i na stole leży .Kładą na nim sztućce, stawiają talerze (obrus)
· Jak się nazywa jajko malowane co na Wielkanoc się przydaje. (pisanka)
· Żółciutkie kuleczki za kurką się toczą. Kryją się pod skrzydła, gdy wroga zobaczą (kurczątka)
· Upleciony ze słomy, wikliny chętnie nosi owoce, jarzyny. Grzyby też z lasu przyniesie oraz pisanki i baranka poniesie czasem. (koszyk)
· Ma długie uszy futerko puszyste. Ze smakiem chrupie marchewkę i sałaty listek. (zając)

 

4. Co w koszyczku? – wkładanie wielkanocnych potraw do koszyczka i rozmowa o znaczeniu potraw:

· Baranek – zwycięstwo Chrystusa, który jak ofiarny baranek oddał swoje życie za ludzi, by następnie zmartwychwstać i odnieść zwycięstwo nad grzechem, złem i śmiercią.
· Jajka – symbol życia
· Szynka – symbol zdrowia,
· Chleb – symbol dobrobytu i szczęścia, symbol Ciała Chrystusa.
· Sól – odstraszenie od zła.

 

 

5. Baranek wielkanocny – praca plastyczna (link poniżej):

Wykorzystamy czas przedświąteczny na wykonanie ozdób wielkanocnych. Poniżej przesyłam link do strony, na której możecie wybrać sobie, którego baranka wykonacie (w zależności od dostępnych w domu materiałów – PAMIĘTAJCIE! Nie wychodźcie z domu, żeby cokolwiek kupować).

 

https://www.arbuziaki.pl/jak-zrobic-baranka-wielkanocnego-az-24-pomysly/

https://www.youtube.com/watch?v=4ZsceTQLuAU

 

6. Kolorowe pisanki:

Pomóżcie rodzicom przygotować piękne kolorowe pisanki (zapewne wiecie, że tak się nazywają takie jajka). Pomalujcie je flamastrem, farbami lub ozdóbcie inaczej, według własnego pomysłu i z dostępnych w domu materiałów. 

Życzę miłej zabawy, kolorowych i twórczych pisanek oraz                                      OBFITEGO ŚMIGUSA DYNGUSA!!!

 

 

 PROPOZYCJE ZABAW 30.03. – 03.04.2020

 

JAK SIĘ BAWIĆ? 
23 POMYSŁY NA ZABAWY BEZ ZABAWEK
 
 
Domowe zacisze oferuje nieskończoną ilość gier i zabaw, które nie tylko pobudzają wyobraźnię i stymulują twórcze myślenie, ale także zachęcają do eksplorowania 
i doświadczania otaczającej rzeczywistości i to wszystkimi zmysłami.
Na stronie www.dziecisawazne.pl znajdziecie Państwo propozycje zabaw
z wykorzystaniem m.in. mąki, ziaren, włóczki, kubków, gazet i poduszek
autorstwa Marty Grześko-Nyczki i Moniki Kościelniak (link poniżej) 

https://dziecisawazne.pl/23-pomysly-na-zabawy-bez-zabawek

 
 
PRZEDSZKOLNE LABORATORIUM
 
 
Wspólne eksperymentowanie z dzieckiem pozwala mu poznać smak naukowej pasji
i odkryć radość uczenia się nowych rzeczy. Na stronie www.nowaera.pl znajdziecie Państwo propozycje łatwych w przygotowaniu i bezpiecznych eksperymentów do przeprowadzenia  „w przedszkolnym lub domowym laboratorium” (link: poniżej).
 

https://www.nowaera.pl/strefainspiracji/przedszkolnelaboratorium

PROPOZYCJE ZABAW DLA DZIECI Z TRUDNOŚCIAMI

 

 

POCZYTAJ MI MAMO… POCZYTAJ MI TATO…

 BAJKA TERAPEUTYCZNA -   „O DWÓCH OŁÓWKACH”

 

Temat: Przyjaźń.

 

Cel: uświadomienie potrzeby przyjaźni, bezinteresownej chęci pomagania, budowanie zaufania, lojalności, stymulacja empatii (współczucia).

 

W pewnym piórniku leżały równo ułożone ołówki. Były kolorowe, tylko jeden był zwykły, szary. Tuż obok niego znajdował się wspaniały ołówek dwukolorowy: czerwono – niebieski. Ołówki zawsze przebywały razem, czy to leżąc obok siebie w piórniku, czy ścigając się i kreśląc wzory na papierze. Szary rysował kontury, a dwukolorowy wypełniał je barwami. Bardzo lubiły się tak razem bawić. Inne kolorowe chciały przyjaźnić się z dwukolorowym, ale on wolał szary i z nim spędzał czas.

- Co to za zwyczaje – szeptały oburzone – że dwukolorowy przyjaźni się z takim zwyczajnym! To nie wypada, nie wypada – powtarzały.

Ale dwukolorowy nie słuchał tego gadania, szarak zresztą też. Obydwa przecież bardzo się lubiły. Aż pewnego dnia wydarzyło się straszne nieszczęście; dwukolorowemu złamały się grafity.

- Będzie do wyrzucenia, do wyrzucenia – szeptały ołówki, z satysfakcją przekazując sobie tę wieść. Dwukolorowy bardzo się zasmucił, szarak jeszcze bardziej.

- Jak mu pomóc, co zrobić? – pytał sam siebie.

- Nie, nie pozwolę, by taki wspaniały ołówek, który jeszcze może tyle pięknych rzeczy narysować, został wyrzucony.

Wziął przyjaciela na plecy i pomaszerował szukać lekarza ołówków. Przyjaciele długo szukali pomocy. Szary ołówek  był już bardzo zmęczony, co chwilę odpoczywał, ale nie ustawał w poszukiwaniach. Nareszcie znalazły bardzo starą Temperówkę.

- Spróbuję wam pomóc – rzekła i bardzo ostrożnie zabrała się do pracy. Delikatnie, by nie spowodować zniszczeń, skrobała, przycinała i w końcu zatemperowała.

- Uf, już po zabiegu – powiedziała. – Udało się, jesteś wprawdzie krótszy, ale dalej pięknie możesz rysować, co tylko zechcesz.

- Naprawdę ? – spytał z niedowierzaniem dwukolorowy.

- Pomogłam tobie, ale największą przysługę oddał ci twój przyjaciel – Szary Ołówek.

- E tam – powiedział Szarak zawstydzony tą pochwałą. – My jesteśmy prawdziwi przyjaciele, on nie zdradził naszej przyjaźni dla innych, kolorowych, więc ja… Tutaj zaczął się jąkać bardzo wzruszony. Dwukolorowy nic nie powiedział, tylko przytulił się do niego. Wróciły razem do piórnika, by odpocząć po przeżyciach, a nazajutrz znowu rysowały razem.

 

Pytania do tekstu:

  1. Z kim najczęściej bawił się Dwukolorowy Ołówek?
  2. Co stało się z Dwukolorowym Ołówkiem i kto mu pomógł?
  3. W jaki sposób Szary Ołówek uratował kolegę i dlaczego to zrobił?
  4. Kto to jest przyjaciel?

 

Propozycje zajęć i zabaw:

  • Wykonaj dowolną pracę (obrazek, laurkę, itp.), którą chciałbyś/chciałabyś podarować osobie według Ciebie wyjątkowej (brat, siostra, mama, tato, dobry kolega/koleżanka, itp). Postaraj się, żeby to była praca „od serca”.
  • Zastanów się, co mógłbyś/mogłabyś zrobić, żeby sprawić przyjemność rodzicom lub rodzeństwu. Postaraj się być dla nich wyjątkowo miłym/miłą.
  • Zabawa dydaktyczna: ”Jaki to kolor?”

Rodzic wybiera dowolną kredkę i pyta dziecko, jakiego jest koloru. Zadaniem dziecka jest wyszukanie jak największej ilości przedmiotów w pokoju w tym kolorze.

Następnie dziecko wybiera kredkę i rodzic wymienia przedmioty w określonej barwie.

 

Życzę miłej zabawy

„Na straganie” – wysłuchanie piosenki na podstawie wiersza Brzechwy (link poniżej)

https://www.youtube.com/watch?v=38QNVaK7a-s

  1. Nazwijcie warzywa wymienione w piosence;
  2. Podzielcie na sylaby (wyklaszczcie) nazwy ww. owoców;
  3. Jak często jecie  warzywa i w jakiej postaci?;
  4. Które warzywa lubicie najbardziej?

Drugi dzień poświęcamy owocom (pokazujemy dzieciom zdjęcia bądź prawdziwe owoce).

Co to za owoc/warzywo?

Rozpoznawanie warzyw i owoców za pomocą zmysłów (dotyk, zapach, smak). Dziecko rozpoznaje owoce i warzywa za pomocą zmysłów (z zawiązanymi oczkami).

Sałatka warzywna/owocowa:

Wspólnie z rodzicami przygotowujemy pyszną i zdrową sałatę z warzyw lub owoców, które macie dostępne w domu. Można też przygotować sok (pamiętajcie, że witaminy potrzebują tłuszczu, żeby były dobrze przyswajane).

W jaki sposób jeszcze możemy dbać o zdrowie?

  1.  ubieramy się odpowiednio do pogody;
  2. dbamy o higienę (przypominamy i wspólnie z dziećmi prawidłowo myjemy ręce);
  3. pamiętamy o myciu zębów;
  4. odpowiednio się odżywiamy;
  5. pamiętamy o aktywności fizycznej;
  6. chodzimy do lekarz i poddajemy się badaniom.

Piramida zdrowego żywienia i aktywności fizycznej:

Na koniec tygodnia wykonujemy piramidę zdrowego źywienia i aktywności fizycznej. Jeżeli macie w domu gazetki reklamowe, dzieci mogą powycinać gotowe obrazki, jeśli nie, niech narysują i powycinają (cały czas pamiętamy o ćwiczeniu rączki).

Codzienna gimnastyka:

Pamiętajcie, aby codziennie rano, najlepiej wspólnie z rodziną gimnastykować się przy naszym wierszyku!

MALI WSPANIALI – PROPOZYCJE AKTYWNOŚCI FIZYCZNEJ W DOMU
 
Fundacja Mali Wspaniali, z którą współpracujemy na co dzień zamieszcza codziennie filmiki aktywności fizycznej do wykonania w domu. Zachęcam do skorzystania.
 
 

PROPOZYCJE ZABAW 23.03. – 27.03.2020

 

W tym tygodniu skupiamy się na kształtowaniu umiejętności konstruowania dłuższych wypowiedzi! Oczywiście cały czas rozbudzamy kreatywność dziecka podczas wykonywania prac plastycznych i pomagamy w samodzielności :)

 

 ĆWICZYMY MAŁĄ MOTORYKĘ:

 

 

 

Do zabawy potrzebna jest kartka papieru.

 

 

 

Siadamy na dywanie, kartkę bierzemy w dwa palce i dmuchamy w nią, aby się poruszała. Następnie pytamy dzieci, w jaki inny sposób można pokazać wiatr za pomocą kartki (np. machając nią, podrzucając itp.). Przechodzimy do pokazywania deszczu. Kładziemy kartkę na podłodze i delikatnie uderzamy samymi paluszkami pokazując najpierw mały, potem coraz silniejszy deszcz. Następnie, burza – tu możemy uderzać pięściami lub tupać czy skakać. Na koniec z kartki robimy kulę śniegową, zwracamy uwagę, aby dzieci dobrze ugniotły kartkę. Taką kulą rzucamy do celu, można zrobić zawody rodzinne!

 

 

 

POĆWICZCIE JESZCZE PRZY ZNANEJ WAM PIOSENCE „TĘCZA”

 

 

 

Pada, pada, pada deszcz (ruch rękoma od góry do dołu)

 

Wieje, wieje, wieje wiatr (ręce nad głową- kołysanie wiatru)

 

Pada, pada, pada deszcz, Wieje, wieje, wieje wiatr.

 

Błyskawica! (klaśnięcie w dłonie) Grzmot! (tupnięcie nogą)

 

Błyskawica! Grzmot!

 

A nad nami kolorowa tęcza (zatoczenie łuku nad głową) 2x

 

 

 

ĆWICZENIA LOGOPEDYCZNE:

 

 

 

Poniżej przesyłam link do ćwiczeń usprawniających aparat mowy:

 

https://www.youtube.com/watch?v=hNSYN4ZHMOU

 

W filmie dostępne są odgłosy różnych zwierząt. Prezentujemy odgłos zwierzęcia, zatrzymujemy film, a następnie zadaniem dziecka jest :

 

- Odgadnięcie, co to za zwierze?

 

- Powtórzenie odgłosu, które dane zwierze wydaje.

 

Pozwólmy dziecku zapoznać się z wizerunkiem prezentowanego zwierzęcia. Dzięki temu lepiej zapamięta.

 

Wysłuchajcie piosenki „Wiosna” (link poniżej). Porozmawiajcie o jej treści. Dziecko może narysować Wiosnę, która występuje w piosence. Koniecznie niech opowie, co narysowało. Proszę o przyniesienie pracy do przedszkola, dzieci w grupie będą opowiadać o swoim postrzeganiu tej pory roku.

https://www.youtube.com/watch?v=KK8dHGsQ5fk

 

 „Chcę być samodzielna / samodzielny” – ćwiczenie cennych umiejętności np.
wydmuchiwanie nosa, ubieranie/rozbieranie się, zapinanie zamka. Pomóżmy dziecku pokonać trudności podczas czynności samoobsługowych.
 
 
 
 
 
 

„Jutro miałem urodziny” – pomagamy dziecku zrozumieć pojęcie czasu

 

Pierwszego dnia tworzymy/rysujemy zegar, który będzie odmierzał dzień i noc (może powstać z papierowego talerzyka i wskazówki przypiętej pinezką).  Tarczę dzielimy na dwie części: jasna oznacza dzień, ciemna noc – i zegar gotowy!  Wyglądamy przez okno, nazywamy to, co maluch widzi: jasno – jest dzień, ciemno – przyszła noc;  dziecko ustawia wskazówkę na odpowiedniej części tarczy. Pewnie dość szybko zaobserwuje, że po dniu zawsze jest noc, a po nocy następuje dzień, i że ten rytm stale się powtarza. Nazywanie przez dorosłego pór dnia – rano, po południu, wieczorem – z pewnością ułatwi maluchowi zrozumienie upływu czasu. 

Następny zegar może regulować pory codziennych zajęć dziecka. Wykorzystujemy tę samą tarczę, a rozkład dnia pociechy oznaczamy za pomocą obrazków. Trzeba pamiętać, żeby użyte symbole były jednoznaczne dla malucha, ponieważ to on ma je „odczytywać”. Przypuśćmy, że rano budzimy dziecko i kierujemy jego uwagę na zegar. Pierwszym z symboli na jasnej stronie tarczy jest szczoteczka do zębów, kolejnym – talerzyk i kubek, następnym – klocki itd. Wystarczy, że dziecko zerknie i już wie, co trzeba zrobić teraz, a co potem. Takiemu zegarowi również wystarczy jedna wskazówka, którą przesuwa się wraz z wykonaniem kolejnej czynności.

 

Tytułowe zdanie „Jutro miałem urodziny” świadczy o tym, że maluch nie rozumie jeszcze różnicy między jutro a wczoraj czy dzisiaj. Aby ułatwić mu zdobycie tej umiejętności, możemy stworzyć specjalny kalendarz – na początek tygodniowy. Wieszamy na ścianie poziomy pas papieru i dzielimy na 7 kolumn, na przemian szerokich i wąskich. Szersze pole oznaczać będzie dzień, węższe noc (te dziecko może od razu zamalować na czarno). W szerokich polach rysujemy symbole oznaczające wydarzenia z danego dnia – dziecko na pewno chętnie je wymyśli (np. urodziny = balon, spacer = dzieci, pokój = zabawki). Przy korzystaniu z kalendarza ważne jest, aby zaglądać do niego codziennie i opowiadać, co robiliśmy wczoraj, co będzie dzisiaj, a co jutro – systematyczność jest tutaj kluczowa. Zwracajmy uwagę na wypowiedzi dzieci pełnym zdaniem – każdorazowo mu o tym przypominajmy!

 

„Myjemy ręce” – zwracanie uwagi na systematyczne i prawidłowe mycie rąk.

 PRACA DLA CHĘTNYCH

 

Proszę o wykonanie dowolnej pracy z figur geometrycznych. Figury można narysować, pokolorować i wyciąć. Następnie przyklejamy wzór wg kreatywności dzieci. Nie narzucamy dzieciom konkretnej pracy, niech dziecko samo pomyśli, co mogłoby z danych figur ułożyć. Zachęcamy dzieciaczki do twórczego myślenia. Przy okazji powtarzamy nazwy figur geometrycznych :)

 

DALSZE PROPOZYCJE DZIAŁAŃ DO REALIZACJI W DOMU 

 

„DZIECI UCZĄ RODZICÓW” – ogólnopolska akcja edukacyjna realizowana w naszym przedszkolu.

 

W odpowiedzi na zaistniałą sytuację Centrum Rozwoju Lokalnego przygotowało serię materiałów dydaktycznych do wspólnej domowej nauki rodziców i dzieci. W każdą środę
i każdy piątek na stronie internetowej www.crl.org.pl  w zakładce aktualności (dzieci uczą rodziców w domu) będą ukazywać się materiały do pobrania. Zamieszczane lekcje będą obejmować tematykę zdrowego bezpieczeństwa, zdrowego trybu życia, promocji sportu, ekologii czy historii. Zakres tematyczny i liczba lekcji będzie zależna od rozwoju sytuacji.

 

 

 

 ”CZEŚĆ JESTEM KUZYNEM GRYPY! JAK O KORONAWIRUSIE ROZMAWIAĆ
Z DZIEĆMI?”
 – książka jest do pobrania na stronie www.mamyprojekt.pl w zakładce koronawirus.

 

 

 

PAMIĘTNIK DOMOWEGO PRZEDSZKOLAKA

 

  Dzieci codziennie w domu rysują, kolorują i wykonują inne prace plastyczne.
Zachęcam do zbierania tych prac i utworzenia z nich książeczki np.
w formie przedziurkowanych prac połączonych tasiemką lub prac zebranych
w segregatorze. Po powrocie do przedszkola zaprezentujecie swoje książeczki
i opowiecie o swoich sukcesach.

 

Propozycje zadań i ćwiczeń do wykonania w domu (tydzień 3. / 19.03.2020-20.03.2020): 

 

1. „Marzec” – słuchanie i rozmowa na temat wiersza Joanny Kulmowej.

 

Marzec ma ogromny garniec.
Mieszka w nim przez całe noce,
Wieje w garncu nieustannie
Syczy coś i bulgocze.
- Powiedz Marcu, co masz w garncu?
- Mam składniki różnorodne:
Wiatry ciepłe, wiatry chłodne,
Chmury, słońce, śnieg i wodę
- z nich przyrządzam Wam pogodę.

 

 
Rozmowa na temat wiersza:
- Gdzie mieszka Marzec z wiersza?
- Jakie składniki pogody były w garncu?
- Jaką potrawę ugotował Marzec?

 

2. „Zagadkowo” – rozwiązywanie zagadek słownych dotyczących zjawisk pogodowych:

 

Widzisz je we dnie, nie widzisz w nocy.
Zimą grzeje słabo, latem z całej mocy.     /SŁOŃCE/

 

Jaka to pierzynka biała?
Płynie po niebie, znasz ją i wiesz,
że gdy jest ciemna,
będzie z niej padał deszcz.     /CHMURA/
 
Gdy spadnie po raz pierwszy,
świat robi się bielszy.
Wyciągamy narty, sanki,
dzieci lepić chcą bałwanki.     /ŚNIEG/
 
Kropelki wody na głowy padają.
Wszyscy przed nimi pod dach uciekają.     /DESZCZ/
 
Szumi, gwiżdże, czasem gna.
Skąd i dokąd? Kto go zna?
Dmucha, szarpie, czasem rwie.
Po co? Za co? Kto go wie?     /WIATR/
 
3. „Jaka dziś pogoda?” –  obserwacja pogody za oknem.
 
4. Wykonanie kalendarza pogody dowolną techniką na dzień 19,20.03.
 
5. „Gimnastyka to podstawa” – ilustracja ruchowa wiersza.

 

 

 

Zajęcia   dodatkowe:

 

GIMNASTYKA PORANNA:

Osoba prowadząca: Ewa Leszkiewicz

  • poniedziałek – piątek: 8:00 – 8:15

 

 


Gimnastyka   ogólnorozwojowa  

z   elementami   korekty:

Osoba prowadząca: Magdalena Belcarz

  • poniedziałek: 12:30 – 13:00
  • wtorek: 11:30 – 12:00

 

jĘZYK   ANGIELSKI:

Osoba prowadząca: Katarzyna Bednarz

  • środa: 10:15 – 10:30
  • czwartek: 11:30 – 11:45

Zajęcia odbywają się raz w tygodniu zamiennie, w zależności od zmiany nauczyciela.


ZAJĘCIA  PLASTYCZNE:

Osoba prowadząca: Katarzyna Kamienowska

  • poniedziałek: 13.30 – 14.00
  • wtorek: 13.30 – 14.00

 

ZAJĘCIA  LOGOPEDYCZNE:

Osoba prowadząca: Ewelina Karpińska

  • piątek: 11:00 – 12:00

 

Mali  wspaniali -
ZAJĘCIA  OGÓLNOROZWOJOWE  Z   ELEMENTAMI   SZTUK   WALKI:

Osoba prowadząca: Agnieszka Ilnicka

  • środa: 13:30 – 14:00

 

Rytmika: 

Osoba prowadząca: Dobrosława Głowacka

  • piątek: 12:30 – 13:00

 

 

 

 

 

 

 
 

 

HARMONOGRAM

KONSULTACJI  I  ZEBRAŃ  Z  RODZICAMI

 GRUPY VIII

W  ROKU  SZKOLNYM  2019/2020

DATA

RODZAJ  SPOTKANIA

04.09.2019

Zebranie  organizacyjne w godz. 16:00 – 17:30.
Temat: Zapoznanie rodziców z organizacją pracy przedszkola na bieżący rok szkolny, dokumentami obowiązującymi w placówce. Sprawy różne.
Osoba prowadząca: Ewa Leszkiewicz

06-07.11.2019

Konsultacje  indywidualne
Temat: Omówienie wyników diagnozy wstępnej dziecka.
Osoba prowadząca: Ewa Leszkiewicz

12.02.2020

Zebranie półroczne
Temat: Podsumowanie pracy dydaktyczno-wychowawczej za I semestr. Sprawy różne.
Osoba prowadząca: Ewa Leszkiewicz

22-23.04.2020

Konsultacje indywidualne
Temat: Omówienie wyników diagnozy końcowej dziecka.
Osoba prowadząca:  Ewa Leszkiewicz

 

W razie potrzeby istnieje możliwość zorganizowania konsultacji na prośbę rodzica.