Grupa XI

 GRUPA   XI – 6 LATKI

 

GODZINY   PRACY   ODDZIAŁU:

 

 

Drodzy Rodzice !

Informujemy, że ze względu na zaistniałą sytuację

tzn. czas zamknięcia placówek oświatowych

istnieje możliwość kontaktowania się przez wysyłanie wiadomości  pocztą

elektroniczną na adresy, które dotychczas były przez nas używane.

Życzymy dużo zdrowia i pozdrawiamy,

Panie z Grupy XI.

 

 

 

 

ZAMIERZENIA   WYCHOWAWCZO – DYDAKTYCZNE

 

GIMNASTYKA PORANNA:

Osoba prowadząca: Katarzyna Bednarz, Paulina Czabańska

Język ANGIELSKI:

Osoba prowadząca:  – Katarzyna Bednarz w toku codziennych zajęć dydaktycznych

 

GIMNASTYKA   OGÓLNOROZWOJOWA  

 Z   ELEMENTAMI   KOREKTY:

Osoba prowadząca: Magdalena Belcarz

Poniedziałek:11.00-11.30

Wtorek:11.00-11.30

 

 

ZAJĘCIA   LOGOPEDYCZNE:

Osoba prowadząca: Ewelina Kembrowska

Czwartek:12.00-12.30

Piątek:12.00-12.30

 

 

RYTMIKA

Osoba prowadząca: Katarzyna Bednarz, Paulina Czabańska

Środa:9.00-9.15

ZAJĘCIA MUZYCZNO – TEATRALNE

Osoba prowadząca: Dobrosława Głowacka

Piątek: 12.00-12.30

„MALI WSPANIALI”-ZAJĘCIA OGÓLNOROZWOJOWE Z ELEMENTAMI SZTUK WALKI

Osoba prowadząca: Agnieszka Ilnicka

Środa:12.00-12.30

ZAJĘCIA PLASTYCZNE

Osoba prowadząca: Katarzyna Kamianowska

Poniedziałek:12.00-12.30

Wtorek:12.00-12.30

WROdzina online

WCRS wraz z ekspertami Fundacji Wychowanie w szacunku zaprasza na cykl spotkań WROdzina online.

Pierwsze spotkanie odbędzie się w dniu 15.04.2020r. o godzinie 20:00.

Będą one miały formę interaktywnych wykładów, których uczestnicy spotkają się z ekspertami – za pomocą internetu, komputerów, kamerek i mikrofonów.

‍‍‍            Tematy spotkań zostały dopasowane do aktualnej sytuacji, bo czas kwarantanny nie musi być czasem straconym w wychowywaniu dzieci.

Pierwsze spotkanie poświęcone będzie empatycznej komunikacji w czasie kwarantanny i izolacji, gdy na ograniczonej przestrzeni przebywamy ze sobą przez 24 godz. na dobę.

⌛️ Wykład będzie trwał godzinę, a po nim będzie czas odpowiedzi na zadawane pytania.

✅ Wydarzenie jest bezpłatne, ale obowiązują na nie zapisy poprzez formularz na stronie: https://wcrs.wroclaw.pl/wrodzina_24h

Po zapisaniu każdy z uczestników otrzyma link dostępowy do spotkania. Wirtualny pokój będzie czynny godzinę przed spotkaniem, by każdy miał okazję zapoznać się
z platformą e-learningową.

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU DLA DZIECI 5-6 LETNICH

10.08.2020 – 14.08.2020

  1. 1.      „Jestem samodzielna / samodzielny” – codzienne ćwiczenia w wykonywaniu cennych umiejętności np. ubieranie skarpetek, zapinanie guzików, składanie ubrań…
  1. 2.      „Pomagam mamie i tacie” – angażowanie dziecka w codzienne czynności wykonywane w domu np. wspólne przygotowywanie posiłków, sprzątanie zabawek…
  1. 3.      „Myję ręce” – zwracanie uwagi na systematyczne i codzienne mycie rąk.

Myję ręce (źródło: YouTube)

  1. 4.      „Ruch to zdrowie” –  codzienna gimnastyka poranna.

Każdy dzień zaczynamy od gimnastyki: przysiadów, skłonów, podskoków… lub zabaw z wykorzystaniem piosenek dostępnych na stronie YouTube.

Zabawy i ćwiczenia ze świeżakami

Spoko Loko – Tańce połamańce

  1. 5.      „Wakacyjna lista zadań logopedycznych” – zabawy logopedyczne.
  • nadmuchać balony,
  • wysłać całusa,
  • naśladować konia,
  • dmuchać bańki,
  • policzyć zęby językiem i uśmiechnąć się,
  • naśladować ptaki,
  • wypić sok przez słomkę.
  • zdmuchnąć latawca
  • lizać lody

Propozycja ćwiczenia logopedycznego usprawniającego narządy mowy:

Język wyruszył na wakacje. Wsiadł do samochodu i mocno kręcił kierownicą (dziecko rysuje koła językiem, po górnej i po dolnej wardze). Zaczął padać deszcz, więc włączył wycieraczki (dziecko porusza językiem od jednego do drugiego kącika ust). Kiedy wyszło słońce, wysiadł z samochodu i przesiadł się do balonu, którym poleciał wysoko do góry (dziecko przesuwa język za górne zęby po wałku dziąsłowym). Ponieważ wiał dość silny wiatr, balon raz unosił się wysoko do góry, a raz opadał na ziemię (dziecko porusza językiem, na zmianę, raz do górnych, a raz do dolnych zębów). Język z zaciekawieniem przyglądał się, jak pięknie po niebie płynęły białe chmury (dziecko przesuwa język po podniebieniu, od zębów w stronę gardła). Postanowił wylądować na ziemi i zwiedzić najbliższą okolicę na rowerze (dziecko rysuje językiem koła między zębami a wargami), ale kiedy jechał, często musiał dzwonić dzwonkiem (dziecko mówi : dzyń, dzyń). Z radosnym uśmiechem na twarzy wrócił do swojego domu (dziecko szeroko rozciąga wargi).

  1. 6.      „Letnie opowieści – echo w Tatrach” – słuchanie i rozmowa na temat opowiadania    Małgorzaty Szczęsnej.

Byliście kiedyś w Zakopanem, tam gdzie są najwyższe nasze góry? Właśnie tam jedziemy całą rodzinką! Dojeżdżamy już na Jaszczurówkę do przyjaciół rodziców – Bogusi i Janusza. (Zawsze się zastanawiałam, czy kiedyś mieszkały tam jaszczurki?)

Jest wieczór i się ściemnia. Gospodarze otwierają bramę, a ich syn – Kamil, już biegnie, by nas przywitać.

– Witojcie, witojcie – wita nas Janusz po góralsku.

Bogusia i mama jak zwykle ściskają się ze łzami w oczach.

Rozlokowujemy się i jemy kolację w ich przytulnej kuchni. Po posiłku my z Kamilem idziemy do jego pokoju i gramy w gry planszowe, a rodzice długo rozmawiają.

Rano szeroko otwieramy okno i podziwiamy widok gór. Przed nami Nosal i Giewont z krzy­żem na szczycie. Mimo że jest lato, na wierzchołku Giewontu widać śnieg. My z mamą nie wytrzymujemy i już śpiewamy. Pomóżcie nam:

Biegnie do Nosala, słońce ją przypala.

Siadła na Giewoncie, tam też piecze słońce.

– Jak widać, nie całkiem udało się przegnać zimę! – mówi Karinka.

Janusz proponuje wycieczkę. Zatrzymujemy się w miejscu, skąd możemy oglądać, jak na dło­ni, całe Zakopane. Stąd wydaje się takie malutkie.

Jedziemy dalej. Następny nasz przystanek to duży parking.

– Co będziemy teraz robić?

– Idziemy do Morskiego Oka – wyjaśnia ciocia Bogusia. – Czeka nas długi spacer.

Droga chwilami jest trudna i z radością widzimy, że zbliżamy się do celu. Widok jest wspania­ły. Staję na dużym kamieniu, z ciupagą w ręku, w góralskim kapeluszu z piórkiem i muszelkami. Rozpoczyna się sesja zdjęciowa! Wszyscy pstrykają mi zdjęcia. Czuję się jak gwiazda filmowa.

– Chciałabym jeszcze przejść się wokół jeziorka! – mówi mama i patrzy w stronę ścieżki wyłożonej kamieniami.

– Mamo, nie mamy siły, chodźmy na naleśniki do baru – prosi Mateusz.

– Ja przejdę się z mamą! Zamówcie dla mnie z serem i czekoladą! – staję koło mamy.

– Tylko uważajcie, bo często niedźwiedzie schodzą z gór! – przestrzega wujek.

Nikogo nie ma na ścieżce, tylko my. Nagle słyszymy: uuuuu, uuuu.

Przyspieszamy kroku, prawie biegniemy.

– Uuuuu, Uuuuu, Uuuuuuu – głos rozlega się coraz głośniej i dobiega do nas ze wszystkich stron. Stajemy przerażone!

– Uuuuuu – ten głos rozlega się teraz bardzo blisko nas!

Nagle zza krzewu jałowca wybiega w naszym kierunku…. roześmiany wujek Janusz.

– Janusz! – dobiega do nas Bogusia. – To wcale nie jest śmieszne! Bardzo przestraszyłeś dziew­czyny.

Gdy dociera do nas, że nie ma żadnego niebezpieczeństwa, wybuchamy śmiechem.

– Wujku, jak to zrobiłeś, że głos dochodził do nas ze wszystkich stron – pytam, rozglądając się.

– To echo! Gdy ryknąłem „uuu”, dźwięk mojego głosu odbił się od ścian lasów, górskich zboczy, skał i powrócił do nas.
– Chodźmy lepiej na te naleśniki – mówi zdecydowanym głosem ciocia Bogusia. Jest jeszcze trochę zdenerwowana na wujka za ten żart.

Rozmowa na temat opowiadania:

Dokąd pojechała Ada z rodziną?

Narysuj w powietrzu, jak wyglądają pagórki, wyższe wzniesienia, wysokie góry.

Jakie góry zobaczyli przez okno rankiem?

Dokąd po­jechali na wycieczkę?

Co chciała zrobić mama, gdy zobaczyła jezioro?

Jaki dźwięk Ada usłyszała na ścieżce?

Kto to był?

Co należy zrobić, gdy usłyszy się dziwny dźwięk lub zobaczy dzikie zwierzę?

Rozmowa na temat bezpieczeństwa w kontaktach ze zwierzętami w czasie wakacji.

  1. 7.      „Bezpieczeństwo w górach” – film edukacyjny dla dzieci dostępny na stronie YouTube. Utrwalenie wiadomości.

Bezpieczeństwo w górach

  1. 8.      „Niech żyją wakacje” – osłuchanie z piosenką; swobodna ekspresja ruchowa przy piosence.

Niech żyją wakacje (źródło” YouTube)

Niech żyją wakacje
Niech żyje pole, las
I niebo i słońce
Wolny swobodny czas.

Gorące złote słońce
na czarno nas opali
w przejrzystej bystrej rzece
będziemy się kąpali.

Niech żyją wakacje
Niech żyje pole, las
I niebo i słońce
Wolny swobodny czas.

Pojedzie z nami piłka
i pajac i skakanka,
będziemy się bawili
od samiutkiego ranka.

Niech żyją wakacje
Niech żyje pole, las
I niebo i słońce
Wolny swobodny czas.

  1. 9.      „Zadania na lato” – propozycje wakacyjnych zabaw do wykonania:
  • zjeść lody,
  • ułożyć puzzle,
  • obserwować przyrodę przez lupę,
  • wylegiwać się na słonku,
  • puszczać bańki mydlane,
  • biegać boso po trawie,
  • zrobić sałatkę owocową,
  • zrobić piknik,
  • pójść na wycieczkę do lasu,
  • skakać po kałużach,
  • znaleźć czterolistną koniczynę,
  • zbierać polne kwiaty,
  • puścić latawiec.
  1. 10.  „Zabawy plastyczne” – rysowanie, kolorowanie, wykonywanie innych prac plastycznych (z materiałów dostępnych w domu).

„Góry” – propozycja pracy plastycznej:

Kartkę malujemy farbami (górna część na niebiesko, dolna na zielono). Po wyschnięciu gnieciemy papier pakunkowy i tworzymy z niego góry. Przyklejamy je na karton
i malujemy szarą i białą (na szczytach) farbą. Tniemy bibułę i robimy z niej choinki. Przyklejamy je na kartkę. Oczywiście możecie również wykonać tę pracę wg własnego pomysłu

 

TERAPIA PEDAGOGICZNA  – propozycje do pracy z dziećmi z trudnościami

Dzieci  po długiej i energicznej zabawie często  nie potrafią „ochłonąć”, skupić się na jakiejś czynności albo zasnąć. Przygotowałam trzy propozycje bajek, które powinny pomóc dziecku w wyciszeniu emocji.

 

                                                                                                              Powodzenia

Elżbieta Wesołowska

 

1. BAJKA RELAKSACYJNA: „WRÓŻKA I DREWNIANY PAJACYK”

Połóż się na podłodze…, połóż się wygodnie…, masz otwarte oczy i sobie po prostu leżysz…, teraz umawiamy się, że ja jestem wróżką z czarodziejską pałeczką, a ty jesteś takim drewnianym pajacykiem…, jako wróżka będę chciał ciebie zaczarować…, będę chciał usypiać różne części twojego ciała…, uwaga zaczynamy…

Ty, drewniany pajacyk leżysz sobie na podłodze…, masz okrągłą buzię i na niej dwa otwarte oczka…, teraz bardzo delikatnie magiczną pałeczką dotykam twoich powiek i twoje oczy pajacyku się zamykają…, twoje oczy idą spać…, dotykam twoich ust…, zasypiają…, twoich policzków…, zasypiają…, twojej brody…, zasypia…, cała twoja okrągła buzia jest pogrążona we śnie…, za chwilę dotknę twojego prawego ramienia i całej twojej ręki…, stanie się ociężała i senna…, właśnie teraz dotykam…, wtula się w podłogę…, już śpi…, dotykam też lewego ramienia i całej ręki…, też się wtula…, idzie spać…

Twoja buzia, twoje ręce poszły już spać…, ale ty jesteś obudzony, ty nie śpisz…, chciałeś, aby wróżka je dotknęła i uśpiła…, więc tak się stało…, teraz będzie dotykać swą czarodziejską pałeczką innych miejsc…, a one będą szły spać…

Wróżka dotyka pleców zasypiają…, dotyka brzucha…, zasypia…, jeszcze została prawa i lewa noga i stopa…, wróżka podchodzi, delikatnie dotyka obu stóp i one bardzo zmęczone idą spać…

Teraz wszystkie twoje części drewniany pajacyku są uśpione…, teraz czujesz się uśpiony, leżysz sobie i wypoczywasz…, wszystko śpi i jest bardzo ciche…

Ale za chwilę trzeba będzie wstawać…, za chwilę moja czarodziejska pałeczka zamieni się w zaczarowane sznureczki, które będę przywiązywać do poszczególnych części twojego ciała…i wówczas one będą ciebie wybudzały ze snu…, jeśli jesteś już gotowy to zaczynamy…

Zaczarowany sznureczek przywiązuje się do prawej stopy…, stopa się budzi, lekko unosi… i opada…, lewa stopa…, unosi się i opada…, prawe kolano…, unosi się i opada…, lewe kolano…, plecy…, prawa dłoń…, lewa dłoń…, podbródek…, nos i powieki…, pajacyk otwiera oczy…, rozgląda się…, teraz jesteś pajacyku całkowicie wybudzony…

Na tym kończy się bajka…, ty ponownie jesteś sobą, a ja…, (mamą, tatą)…, wolno podnosisz się do pozycji siedzącej… i jeśli chcesz podziel się tym, co odczuwałeś wtedy, gdy byłeś pajacykiem.

2. BAJKA RELAKSACYJNA: „JESTEM ROŚLINKĄ”

Zamknij oczy…, wyobraź sobie, że jesteś maleńkim ziarenkiem, nasionkiem…, ktoś umieścił je w ziemi, a teraz dba o ciebie, dostarcza wody, dba o światło i ciepło…, nasionko zaczyna kiełkować, a następnie do góry wyrasta delikatna łodyżka, a w ziemię wypuszczają korzenie…, z ziarenka zaczyna wyrastać roślina…, tylko ty wiesz, jaka to roślina…, przyjrzyj się dokładnie…, teraz rośnie i ogląda świat wokół siebie…, jest jeszcze młoda, lecz wciąż rośnie…, wypuszcza młode listki i kolejne łodyżki…, być może wyrosły wśród was kwiaty ogrodowe lub polne, a może młode drzewka…, przyjrzyj się jak wygląda ta roślina, jakie ma kolory…, poczuj, jakie są jej listki – mocne, czy delikatne…, możesz już otworzyć oczy.

A teraz już z otwartymi oczami pokaż ruchem swoich rąk i nóg, głowy i tułowia jak wyrastała roślinka z nasionka.

− Na roślinkę, która jest już duża wieje wiatr, pokaż, co się z nią dzieje.

− Po chwili pada deszcz. Co czuje?

− I znów zajaśniało słoneczko. Wygrzewasz w jego ciepłych promykach swoje

listki. Cieszysz się.

− Przyleciał do ciebie motyl i siada na listku. Trochę łaskocze, poruszając

delikatnymi skrzydełkami, lecz po chwili odlatuje.

− Jak się czujesz po przygodach roślinki?

3. BAJKA RELAKSACYJNA: „WIECZORNA OPOWIEŚĆ”

 Kolejny ciepły, letni dzień zbliża się ku końcowi. Wielką łąkę i las powoli otula, swymi delikatnymi dłońmi, aksamitny Pan Mrok. Spowija czernią i granatem, niczym lekkim tiulem, nasza wieś. Słońce chowa się powoli za horyzont, znacząc delikatną czerwienią linię nieboskłonu. Pojedyncze, małe chmurki leniwie snują się po wieczornym niebie. Kwiaty chylą kolorowe główki, a ich prawie przezroczyste płatki zamykają się z cichym trzaśnięciem. Spóźnione pszczoły z cichym, wibrującym w powietrzu brzęczeniem, odlatują do swoich uli. Żuki i mrówki skończyły na dzisiaj swoją pracę. Wystarczy dobrze się wsłuchać, żeby usłyszeć, jak z cichym tupotem małych nóżek, umykają do swoich domków, schowanych w trawie, w ziemi, albo wśród listowia.

Wieczorny wietrzyk delikatnie szeleści w trawie, porusza zielonymi liśćmi. Słychać senne ćwierkanie ptaków, które niespiesznie układają się do snu w swoich gniazdach. Gdzieś daleko zaszczekał pies. Nocą będzie pilnował domu swoich gospodarzy i ich spokojnego snu. Powoli gasną światła w domach, a drogę oświetlają maleńkie robaczki świętojańskie – świetliki. Zapalają swoje małe latarenki, małe punkciki jasnego światła w aksamitnym mroku.

Za chwilę wyruszy na wieczorne łowy kot, który lekko przebiega przez łąkę. Miękkie poduszki jego łap sprawiają, że porusza się prawie że bezszelestnie. Ze snu budzą się też ćmy, które rozpoczną nocną wędrówkę w poszukiwaniu światła. Jedwabiste, delikatne skrzydła tych owadów uderzają o siebie podczas pospiesznego lotu. Gdybyśmy zanurzyli się w las, usłyszelibyśmy pohukiwanie szarych sów, łagodne stukanie racic przebiegającego jelenia.

Schowały się już zające, śpią przytulone w swoich norkach. Za to jeże tuptają po łące, pewnie biegną do ogrodu. Z oddali, z lasu dobiegło ciche pochrząkiwanie dzików. Ich dalekie kuzynki – świnki, śpią już dawno w chlewiku. Za chwilę Pan Mrok zapali na nocnym, ciemnogranatowym niebie, srebrzyste migoczące gwiazdy i oświetli drogę spóźnionym wędrowcom lśniącym sierpem księżyca.

Spokój, cisza i mrok objęły we władanie las i łąkę. I wy przytulcie się do miękkiej poduszki i zaśnijcie…..

 

REWALIDACJA – PROPOZYCJE ZABAW DLA DZIECI Z TRUDNOŚCIAMI

10.08.2020 -14.08.2020

Cel: ćwiczenie percepcji wzrokowej.

   Układanie figur, kształtów, szeregów

  • Układanie wg wzoru (musimy przygotować wcześniej dwa komplety kolorowych figur np., wyciętych z kartonu). Układamy przed dzieckiem szereg, np. czerwony trójkąt + niebieskie koło  + żółty kwadrat  + zielony kwadrat itp., następnie dziecko musi ułożyć taki sam szereg jak nasz.
  • Układanie z pamięci (układamy wzór, prezentujemy go dziecku przez pewien czas i prosimy, aby uważnie się przyjrzało i postarało zapamiętać. Następnie zakrywamy wzór,
    a dziecko odtwarza go z pamięci (wykorzystując do tego figury ze swojego kompletu).

Składanie pociętych obrazków

  • Wg wzoru (np. przecięte na kilka części dwie identyczne kartki pocztowe – rodzic układa swoją jako wzór, a następnie to samo robi dziecko).
  • Bez wzoru (można tu wykorzystać różne obrazki, pocztówki, zdjęcia – pocięte na kawałki).

Wzrokowe rozpoznawanie kierunku ułożenia strzałek

Wcześniej warto narysować lub wydrukować na kartce kilkanaście strzałek w różnych kierunkach w górę, w dół, w prawo, w lewo. Następnie kierujemy polecenia do dziecka np. pokaż mi te strzałki, które są skierowane w prawą stronę itp.

 Układanie przedmiotów po lewej i po prawej stronie stołu/biurka/kartki

Można poprowadzić umowną granicę, np. położyć długą linijkę na środku stołu i poprosić dziecko, aby po lewej stronie ułożyło, np. same misie/samochody/klocki zielone, a po prawej lalki, żołnierzyki/klocki czerwone itp.

Przerysowanie prostych figur i kształtów (koło, trójkąt)

Najpierw w oparciu o prezentowany wzór, potem z pamięci – prezentujemy wzór przez kilka sekund potem chowamy go i dziecko rysuje z pamięci.

Opisywanie obrazków

Opisywanie tego, co się na nich dzieje, kto jest na obrazku, co robią osoby na danym obrazku, wykorzystujemy do zabawy książki, gazety, ilustracje, zdjęcia.

Gry: domino, memory, puzzle

 

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU DLA DZIECI 5-6 LETNICH

03.08.2020 – 07.08.2020

1.    „Jestem samodzielna / samodzielny” – codzienne ćwiczenia w wykonywaniu cennych umiejętności np. ubieranie skarpetek, zapinanie guzików, składanie ubrań…

 2.    „Pomagam mamie i tacie” – angażowanie dziecka w codzienne czynności wykonywane w domu np. wspólne przygotowywanie posiłków, sprzątanie zabawek…

3.    „Myję ręce” – zwracanie uwagi na systematyczne i codzienne mycie rąk.

Jak dokładnie myć ręce? (źródło: YouTube / Rossmannn)

4.    „Ruch to zdrowie” –  codzienna gimnastyka poranna.

Każdy dzień zaczynamy od gimnastyki: przysiadów, skłonów, podskoków… lub zabaw naśladowczych z wykorzystaniem koła losującego dostępnego na stronie YouTube / damianrudnik.com.

Zabawy z wykorzystaniem koła losującego

5.    „Czytamy i piszemy” – codzienne ćwiczenie umiejętności czytania i pisania. Pamiętajcie, że systematyczność popłaca.

6.      „Wakacyjna lista zadań logopedycznych” – zabawy logopedyczne:

  • zdmuchnąć latawca,
  • lizać lody,
  • nadmuchać balony,
  • wysłać całusa,
  • naśladować konia,
  • dmuchać bańki,
  • policzyć zęby językiem i uśmiechnąć się,
  • naśladować ptaki,
  • wypić sok przez słomkę.

7.      „Letnie opowieści – zabawy w wodzie – słuchanie i rozmowa na temat opowiadania  Małgorzaty Szczęsnej.

Znów jestem na Mazurach nad jeziorem u kuzynów – Roberta i Kasi. Może pamiętacie, że ba­wię się tu z grupą chłopaków: Maksem, Leonem, Klaudiuszem, Dawidem. Obudziłam się, leżę i myślę, co będziemy dziś robić…

– Ada, ty śpiochu! Wstawaj! – krzyczy Maks, pukając w szybę tuż nad moim łóżkiem.

– Już idę! – mówię, uchylając okno. Przed moją przyczepą stoi cała nasza ekipa.

– Idziemy nad jezioro – mówi Leon, trzymając w ręku wiadro.

– Co będziemy robić? – pytam.

– Zobaczysz.

Schodzimy na pomost, gdzie Robert, Paweł i pan Rysiek szykują wędki. Chłopaki podwijają wysoko spodnie i wchodzą do wody. Odgarniają piasek i pokazują mi coś szarego. To glina, którą wyciągamy z wody i wrzucamy do wiadra. Siadamy na pomoście i robimy z niej różne rze­czy – kubeczki, serca, wałki, które ozdabiamy kolorowymi kamykami. Zanosimy nasze wyroby i kładziemy wokół ogniska, by wysuszyły się i wypaliły.

– A teraz robimy kule z gliny i zobaczymy, kto rzuci najdalej! – woła Maks. Robimy stosy kul i rzucamy.

– Najdalej rzucali Klaudiusz i Maks – oceniają panowie z wędkami.

– A teraz wskakujemy do wody – chłopaki zdejmują spodnie i bluzki i w kąpielówkach wcho­dzą do wody.

– Nie chlapcie! – wołam, przecierając oczy. Powoli wchodzę do wody, a chłopaki ze wszyst­kich stron nacierają na mnie i obiema rękami rozchlapują wodę. Wtedy potykam się o kamień, przewracam. Robert szybko podbiega, bierze mnie na ręce i grozi chłopakom.

– Ech, ech, ech – kaszlę, bo woda dostała mi się do gardła.

– Ta woda wcale nie jest słodka, ona nie ma smaku – mówię zdziwiona.

– Tak mówi się na wodę, która jest w jeziorach, stawach, rzekach. Tylko taką wodę mogą pić zwierzęta – tłumaczy mi Paweł.

– A słona?

– Słona jest w oceanach i morzach – dodaje pan Rysiek.

– Tak, to prawda, bo jak fala przewróciła mnie, zachłysnęłam się wodą morską i aż drapało mnie w gardle od soli, a oczy mama obmywała mi wodą z butelki.

– Ada, czy ty musisz się ciągle przewracać i próbować, jaka jest woda? – śmieją się chłopaki.

Jeszcze długo bawimy się w wodzie. Pływamy przy brzegu w rękawkach, na dmuchanych kółkach, deskach. Obserwujemy pływającą ławicę maleńkich rybek i rodzinę łabędzi. Nosimy piasek i wodę do piaskownicy, która jest tuż przy brzegu. Próbujemy puszczać kaczki na wodzie, ale nie wychodzi nam to jeszcze.

Po obiedzie robimy małe łódeczki z połówki orzecha. Wkładamy do środka trochę gliny i wbijamy w nią wykałaczkę z nabitym na nią liściem. Kładziemy się na brzuchu na pomoście, spuszczamy łódki na wodę i dmuchamy, aby popłynęły daleko.

Moja najdalej! – woła Maks.

– Nie dmuchajcie tak mocno, bo moja łódka chwieje się i zaraz się przewróci – mówię zde­nerwowana.

– Tak jak ty dziś rano, przewróci się i zachłyśnie słodką wodą – śmieją się chłopaki.

Wieczorem dorośli siadają przy ognisku. Na grillu robią kolację: pieką mięsa, kiełbaski, za­piekanki, warzywa posypane przyprawami. Palce lizać!

– Ada, nie jedz tyle, bo nie będziesz miała siły biegać i przegrasz – mówi Leon, wkładając do buzi kolejna kiełbasę.

– Jeden, dwa, trzy…. – liczy Maks, bo już bawimy się w chowanego. Teraz, gdy jest ciemniej, łatwiej się schować.

–…Dziesięć! Szukam!

Siedzę cicho, schowana za najbliższym drzewem i szukam okazji, żeby wyskoczyć i się zakle­pać. Myślę, co jutro będziemy robić…

Rozmowa na temat opowiadania:

-Dokąd pojechała Ada?

-Co tam robiła?

-Co się stało, gdy chłopcy ochlapali Adę?

-Na wodę, która jest w jeziorze, mówimy, że jest słodka. Gdzie jeszcze jest słodka woda? -Gdzie jest słona woda?

-W co jeszcze bawi­ły się dzieci na Mazurach?

-W co Ty się bawisz, gdy jesteś nad wodą?

-O czym należy pamiętać, gdy bawimy się w wodzie?

8.      „Bezpieczeństwo nad wodą” – filmy edukacyjne dla dzieci dostępne na stronie YouTube.

Bezpieczeństwo dzieci nad wodą

Bezpieczne wakacje

9.      „Fale na morzu i mewy” – słuchanie odgłosów natury.

Fale na morzu i mewy (źródło: YouTube)

 10.  „Już wkrótce wakacje” – osłuchanie z piosenką / swobodna ekspresja ruchowa przy piosence.

Już wkrótce wakacje (źródło: YouTube)

Już wkrótce wakacje i piękna pogoda,

wyjedźmy więc czym prędzej, bo każdej chwili szkoda.

 

Gdzie grzywy morskich fal, gdzie słońca złoty blask,

gdzie ptaków leśnych chór, swym śpiewem wita nas.

 

Żegnamy się z panią, z Maciusiem i z Anią,

gotowi, spakowani, dziś w drogę spakowani.

 

Gdzie grzywy morskich fal…

 

Lecimy, jedziemy, idziemy, płyniemy,

powietrzem, lądem, wodą, by spotkać się z przyrodą.

 

Gdzie grzywy morskich fal….

 11.  „Zabawy plastyczne” – rysowanie, kolorowanie, wykonywanie innych prac plastycznych (z materiałów dostępnych w domu – wg kreatywności dzieci).


„Zachód słońca nad morzem” – propozycja pracy plastycznej:

Papierowy talerzyk lub kartkę papieru malujemy na dwa kolory żółty i niebieski. Dodajemy odrobinę pomarańczowej farby tworząc zachodzące słońce. Wycinamy łódki
i żagle. Przyklejamy.

12. I coś z angielskiego ;)

https://www.youtube.com/watch?v=GoSq-yZcJ-4

https://www.youtube.com/watch?v=BdrZWu2dZ4c

https://www.youtube.com/watch?v=ZZiTNJ6QleA

 

REWALIDACJA – PROPOZYCJE ZABAW DLA DZIECI Z TRUDNOŚCIAMI

03.08.2020 -07.08.2020

Przykłady zabaw i ćwiczeń rozwijających motorykę małą:

– chwytanie przedmiotów całą dłonią, drobnych przedmiotów palcami i manipulowanie nimi,

– nawlekanie drobnych przedmiotów na nitkę – koralików, makaronu,

– cięcie nożyczkami różnego rodzaju papieru po linii prostej, wycinanie obrazków, prostych kształtów, pasków,

– wypełnianie konturów kolorem (kredką, farbką, plasteliną),

– wydzieranie z papieru prostych kształtów,

– wydzieranki z gazet, czasopism, kolorowego papieru na określony temat,

– przewlekanie sznurówek, włóczki przez otwory,

– obrysowywanie przedmiotów i szablonów,

– dorysowywanie brakujących części na obrazkach,

– zbieranie drobnych przedmiotów do pudełka (monet, guzików, ziarenek, patyczków, zapałek),

– modelowanie z mas plastycznych, lepienie z plasteliny, ciastoliny,

– rysowanie szlaczków, wzorów litero podobnych,

– rysowanie i pisanie po śladzie,

– tworzenie prac plastycznych z wykorzystaniem liści, ziarenek, pestek itd.

– gry w pchełki, bierki.

W linku poniżej znajduje się  kilka kart pracy usprawniających motorykę małą:

https://przedszkolankowo.pl/wp-content/uploads/2017/06/LODOWE-KARTY-PRACY-ZESTAW-3.pdf (źródło: przedszkolankowo.pl).

 

TERAPIA PEDAGOGICZNA – PROPOZYCJE PRACY Z DZIEĆMI Z TRUDNOŚCIAMI

Cel:  uświadomienie potrzeby przyjaźni, bezinteresownej chęci pomagania innym i czerpania z tego radości.

 

 Droga Mamo/Tato

Przeczytaj swojemu dziecku poniższą bajkę i porozmawiajcie na temat jej treści. Zastanówcie się nad tym, czym jest prawdziwa przyjaźń i czy jest  w otoczeniu Twojego dziecka ktoś, kogo można by .nazwać przyjacielem. Spróbujcie odpowiedzieć na pytanie, jakie cechy charakteru posiada dobry przyjaciel.

Życzę miłej lektury

Elżbieta Wesołowska

Bajka terapeutyczna: „Bajka o przyjaźni”

Bardzo dawno temu i bardzo daleko stąd była mała wioska rybacka. Mieszkał w niej rybak z synem o imieniu Marcin. Chłopiec był mały, jednak każdego dnia wypływał razem z ojcem na połowy. Marcin nie miał jeszcze wystarczająco dużo siły, by pomagać w połowach, ale nie miał z kim zostać w domu. Jego mama zachorowała i umarła kiedy był jeszcze niemowlęciem. Od tej pory całe dzieciństwo spędzał na rybackiej łodzi ojca.
Marcin bawił się sam. Wymyślał różne zabawy: czasami udawał, że jest kapitanem statku, czasami, że piratem. Gdy morze było spokojne, często pływał wokół łodzi. Zdarzało się wówczas, że podpływał do niego delfin. Wspólna zabawa z delfinem dawała chłopcu wiele radości. Marcin udawał, że delfin jest jego przyjacielem. Chłopiec nie miał kolegów, ale bardzo chciał mieć przyjaciela.
Mimo trudnych warunków chłopiec miał szczęśliwe dzieciństwo. Ojciec otaczał go troskliwą opieką. Jednak wkrótce miało się to zmienić. Marcin musiał szybko dorosnąć i z małego chłopca stać się mężczyzną. A wszystko za sprawą zabawy z delfinem. Gdy Marcin bawił się w wodzie z delfinem, ojciec właśnie zarzucał sieć. Upadła ona w miejscu, gdzie pod wodą płynął Marcin. Chłopiec chciał się właśnie wynurzyć, gdy zauważył nad sobą rozpostartą sieć. Wszystko to widział delfin. Bardzo szybko podpłynął do chłopca i odciągną go w kierunku łodzi. Niestety uderzył w łódź, która zachwiała się, a stojący na niej rybak przewrócił się i upadając złamał nogę. Złamanie było poważne. W tym stanie rybak nie mógł dalej łowić ryb. Z wielkim trudem powrócili do wioski rybackiej. Tam opatrzono chorą nogę. Jednak o dalszych połowach nie było mowy i to prze wiele kolejnych dni.
Ojciec z synem nie mieli nikogo, kto mógłby się nimi zająć. Co gorsza, nie łowiąc ryb, nie mieli pieniędzy na utrzymanie i dalsze leczenie złamanej nogi. Dla Marcina był to czas próby. Chłopiec wiedział, że to on musi teraz zatroszczyć się o ojca. Postanowił, że sam będzie łowić ryby. Tak też uczynił. Stanął na przycumowanej do pomostu łodzi i z trudem zarzucił sieć. Była ona bardzo ciężka. Zastanawiał się, jak ją wyciągnie, gdy będzie pełna ryb. Na próżno się jednak martwił, bo za każdym razem gdy wyciągał sieć, była ona pusta. Tak upłynął pierwszy dzień połowów. Zasmucony Marcin udał się do ojca z pytaniem, dlaczego nie dało mu się złowić żadnej ryby? Doświadczony rybak wiedział, że aby złowić ryby, musi wypłynąć dużo dalej od brzegu. Nie chciał jednak synowi tego powiedzieć. Bał się posyłać małego chłopca na otwarte morze. Kazał mu być wytrwałym i dzielnym. Marcin był wytrwały i dzielny. Codziennie wchodził na łódź i zarzucał sieci. Codziennie z takim samym marnym skutkiem. Tylko czasem udawało się złapać jakąś maleńką rybkę. Starczało to zaledwie na zrobienie marnej zupy rybnej. Tymczasem ojcu potrzebne były kosztowne lekarstwa.
Marcin był bardzo smutny. Siedział na brzegu łodzi, a łzy spływały mu do wody. Wówczas zauważył przy łodzi dobrze mu znanego delfina. Uśmiechnął się na jego widok, ale wcale nie miał teraz ochoty na zabawę. Musiał przecież pilnować zarzuconej sieci. Delfin chyba to zrozumiał, bo szybko odpłynął. Po chwili chłopiec poczuł kołysanie łodzią. Wychylił się za burtę i zobaczył, że sieć, którą zarzucił, jest pełna ryb. Zaczął ją ochoczo wyciągać. Nie miał jednak wystarczająco sił. Na szczęście z pomocą przyszedł mu delfin, który nieoczekiwanie powrócił. Pchając od dołu pomógł mu wyciągnąć sieć. Marcin ponownie zarzucił sieć i tym razem już po chwili zapełniła się ona rybami. Zaskoczony tą sytuacją zarzucił sieć trzeci raz, bacznie przypatrując się co się stanie. Chłopiec zauważył, jak delfin zagania ryby do jego sieci.
Marcin był bardzo szczęśliwy. Miał łódkę pełną ryb. Mógł pomóc choremu ojcu i miał prawdziwego przyjaciela.

Profil autora: Bajki Majki 

 

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU DLA DZIECI 3-4 LETNICH

27.07.2020 – 31.07.2020

 1.      „Jestem samodzielna / samodzielny” – codzienne ćwiczenia w wykonywaniu cennych umiejętności np. ubieranie skarpetek, zapinanie guzików, składanie ubrań…

2.      „Pomagam mamie i tacie” – angażowanie dziecka w codzienne czynności wykonywane w domu np. wspólne przygotowywanie posiłków, sprzątanie zabawek…

 3.      „Myję ręce” – zwracanie uwagi na systematyczne i codzienne mycie rąk.

Myj ręce (źródło: YouTube)

4.      „Ruch to zdrowie” –  codzienna gimnastyka poranna.

Każdy dzień zaczynamy od gimnastyki: przysiadów, skłonów, podskoków…

lub ilustracji ruchowej piosenki Głowa, ramiona, kolana, pięty (źródło: YouTube).

 5.      „Wakacyjna lista zadań logopedycznych”zabawy logopedyczne.

  • zdmuchnąć latawca,
  • lizać lody,
  • nadmuchać balony,
  • wysłać całusa,
  • naśladować konia,
  • dmuchać bańki,
  • policzyć zęby językiem i uśmiechnąć się,
  • naśladować ptaki,
  • wypić sok przez słomkę.

6.      Jak bezpiecznie spędzić wakacje? słuchanie i rozmowa na temat opowiadania.

Wakacje to czas wypoczynku, zabawy, przygód. Każdy ma swój ulubiony sposób spędzania wolnego czasu. Jedni lubią wyjazdy nad morze, inni chętnie chodzą po górach. Niektórzy kochają kąpiele w jeziorze, a jeszcze inni wieś i spacery po łące. Część turystów wyjeżdża za granicę, aby poznać inne kraje. Wakacje są po to, aby odpocząć od nauki i pracy.

Wypoczywając w różnych ciekawych miejscach musimy pamiętać o swoim bezpieczeństwie. Zuzia w tym roku była z rodzicami i rodzeństwem nad jeziorem. Pamięta jak wspólnie z mamą i siostrami przypominały jak należy zachować się nad wodą. Dzieci zawsze są pod opieką dorosłych do wody wchodzą razem z rodzicami. Chronimy swoje ciało przed gorącymi promieniami słońca i pijemy wodę. Podczas spacerów nigdy nie zrywamy nieznanych roślin i nie dotykamy napotkanych zwierząt. Przestrzegając tych zasad bezpiecznie spędzimy wakacje. Wypoczniemy, poznamy nowych ludzi, zobaczymy cieka we miejsca i pozostaną nam miłe wspomnienia.

Rozmowa na temat opowiadania:

- Co to są wakacje?

-Co robimy podczas wakacji?

-Jak należy zachowywać się podczas letniego wypoczynku?

7.      „Wakacje z Kubusiem” wierszyki o wakacjach dostępne na stronie YouTube.

Letnie zabawy

Wakacje

8.      „Rytmika Pana Dominika – Wakacji czas” – Malujemy lato”- osłuchanie z piosenką/ swobodna ekspresja ruchowa przy piosence.

Wakacji czas (źródło: YouTube)

Żółty kolor jak radosne słońce

Co na niebie latem jasne i gorące

Kolorowych kwiatów wszędzie pełno jest

Ciepłe słońce wita z nami lato też

           

Już wakacji nadszedł czas

 Lato, lato, wita nas

 

A niebieski to jest kolor nieba

Nieba tutaj dużo zawsze nam potrzeba

No bo niebo zawsze tak wesołe jest

Kiedy słońce świeci, a nie pada deszcz

 

Już wakacji nadszedł czas…..

 9.      „Masaż na dobry humor” – ilustrowanie ruchem tekstu wierszyka.

„Aby było nam wesoło”

Aby było nam wesoło,

masujemy swoje czoło.

Raz i dwa, raz i dwa,

ładne czoło (imię dziecka) ma!

Teraz oczy, pod oczami,

i pod nosem, pod wargami.

Język w górę, raz i dwa,

ładny język (imię dziecka) ma.

Uśmiech – ryjek, uśmiech – ryjek,

zaraz buzia się ożywi!

Raz i dwa, raz i dwa,

ładną buzię (imię dziecka) ma!

Pogładź główkę, tylko… swoją!

brodę, nosek oraz czoło.

Poszczyp teraz swoją twarz,

popatrz na mnie, czy mnie znasz?

Powiedz: tata, mama, lala,

zanuć lali: la- la- la – la.

Otwórz buzię, zamknij ładnie,

bo Ci mucha w gardło wpadnie!

W buzi język i ząbeczki,

tam wpadają cukiereczki!

Otwórz buzię, zamknij oczy!

zaraz tam cukierek wskoczy!

Raz i dwa, raz i trzy!

Czy to (imię dziecka) jesteś Ty?

10.  „Zabawy plastyczne” – rysowanie, kolorowanie, wykonywanie innych prac plastycznych (z materiałów dostępnych w domu), które znajdą się w „Pamiętniku domowego przedszkolaka”.


„Latarnia morska” – propozycja pracy plastycznej:

Rolkę po ręczniku papierowym oklejamy czerwonym papierem w kilku miejscach.
Na górnym pasku przyklejamy żółte koła, a niżej czarne kwadraty. Na dole wycinamy drzwi. Z koła robimy stożek i tworzymy dach.

11. I coś z angielskiego ;)

https://www.youtube.com/watch?v=KP69YPqHquY

https://www.youtube.com/watch?v=fXFg5QsTcLQ

 

REWALIDACJA – PROPOZYCJE ZABAW DLA DZIECI Z TRUDNOŚCIAMI

27.07.2020 -31.07.2020

Cel: ćwiczenie pamięci i koncentracji uwagi.

Przypominanie – gra, która pobudza pamięć i koncentrację uwagi. Może być dowolnie modyfikowana. Można zacząć od polecenia: przypomnij sobie imiona wszystkich kolegów z grupy, którzy noszą okulary; przypomnij sobie jaki kolor mają ściany w twojej sali; jaki wzór ma dywan w twojej sali;  jak nazywają się nasi sąsiedzi itp. Mózg musi się nieźle nagimnastykować, aby odtworzyć takie informacje.

 

Wymyślane historyjki – osoba dorosła rozpoczyna opowiadanie bajki jednym zdaniem. Kolejne zdanie dopowiada dziecko. Ważne, żeby każde następne zdanie było kontynuacją poprzedniego, aby historyjka była spójna. „Pewnego razu mama wybrała się na spacer do parku. Była…

 

Zapamiętywanie – podajemy dziecku listę 10 rzeczowników i polecamy, by z naszej listy zapamiętało wszystkie pojazdy / owoce / kolory itp.

- drzewo, samochód, dom, winda, samolot, kotek, niebo, rower, kwiatek, las;

- koc, szuflada, jabłko, banan, łóżko, kwiat, kiwi, niebo, malina, lala;

- żółty, klocek, mama, niebieski, biały, szafa, wrona, okno, czarny, pies itd.

 

Zabawa w „papugę” – rodzic i dziecko powtarzają zdanie, stopniowo je rozbudowując np.:

- rodzic: Jestem chłopcem.

- dziecko: Jestem chłopcem. Mam na imię Krzysiu.

- rodzic: Jestem chłopcem, mam na imię Krzysiu, lubię lody śmietankowe.

- dziecko: Jestem chłopcem, mam na imię Krzysiu, lubię lody śmietankowe z polewą czekoladową itp.

Jedziemy na wakacje – zaczynamy mówiąc: Jedziemy na wakacje i zabieramy… Wymyślamy na zmianę z dzieckiem rzeczy, jakie zabieramy na wakacje powtarzając przy tym już te wcześniej wymienione np.

- rodzic: Jedziemy na wakacje i zabieramy plecak.

- dziecko: Jedziemy na wakacje i zabieramy plecak  i namiot.

- rodzic: Jedziemy na wakacje i zabieramy plecak, namiot i rower.

- dziecko: Jedziemy na wakacje i zabieramy plecak, namiot, rower i koc itd.

Zabawę możemy modyfikować, wprowadzając nowy początek np. Jesteśmy w sklepie i kupujemy…

 

TERAPIA PEDAGOGICZNA – PROPOZYCJE PRACY Z DZIEĆMI Z TRUDNOŚCIAMI

Cel:  Rozwijanie umiejętności społecznych, przestrzeganie ustalonych norm i zasad.

Drodzy Rodzice

Jeśli Wasze dziecko buntuje się, nie przestrzega ustalonych zasad, zachowuje się niepoprawnie  to warto przeczytać mu tę bajkę. Bajkoterapia ma skuteczny wpływ na dzieci, dlatego warto spróbować tej metody, aby wpłynąć na zachowanie malucha.

Być może przygoda Kotka Pazurka będzie odpowiednim odniesieniem do zachowania Waszego dziecka i na tym przykładzie uda się wprowadzić pozytywne zmiany?

Życzę miłej lektury i powodzenia

Elżbieta Wesołowska

Bajka terapeutyczna autorstwa I Szwajnoch : „Niegrzeczny kotek”

Za górami, za lasami, w chatce na leśnej polanie zwanej zielonym Gajem mieszkali dwaj przyjaciele: kotek Ząbek i kotek Pazurek ze swoimi rodzicami. Wszędzie chodzili razem, bawili się w chowanego, jedli razem podwieczorki, chodzili na spacery i oglądali zachody słońca. Pewnego dnia, gdy wrócili z przedszkola pobiegli pobawić się na polankę. Nagle zza drzewa wyszedł wielki, nieznajomy Kocur. Mocno złapał za łapkę Pazurka, spojrzał mu głęboko w oczy i rzucił na niego złe zaklęcie. Okazało się że był to Zły Czarodziej, który cieszył się gdy mógł komuś wyrządzić krzywdę. Od tego dnia Pazurek stał się bardzo niegrzeczny, hałaśliwy i strasznie niemiły dla swego przyjaciela i innych osób. Swym zachowaniem przeszkadzał dorosłym i dzieciom. W przedszkolu nikt nie chciał się z nim bawić. Tylko Ząbek próbował wszystkich możliwych sposobów, aby przyjaciel był znów taki jak dawniej. Niestety po pewnym czasie i on zrezygnował. Ząbek chodził teraz smutny, zmartwiony, że stracił swojego najlepszego kumpla. Jednak Pazurek wcale się tym nie martwił, jeszcze bardziej był nieznośny, zaczął brzydko mówić, nie słuchał nikogo i robił innym na złość. Zachowanie Pazurka było również wielkim zmartwieniem dla jego rodziców. Kotek nie dbał o porządek w pokoju, nie chciał się myć i bardzo brzydko postępował. Pewnego dnia rodzice musieli wyjechać i kotkiem zaopiekowała się ciocia. Dużo w tym czasie z nim rozmawiała. Jednak Pazurek wcale cioci nie chciał słuchać i nie miał ochoty się zmienić, aby rodzicom zrobić niespodziankę jak wrócą. W końcu postanowił, że wyruszy w świat i nie będzie musiał słuchać Dobrych Rad innych. Zabrał w podróż trochę jedzenia, picia i wyruszył w drogę, nie żegnając się z nikim. Gdy uszedł kawałek, usiadł by odpocząć i się posilić. Wtedy podeszła do kotka kurka i grzecznie poprosiła o trochę chlebka. Niestety Pazurek nie był tak miły i nie podzielił się z kurką jedzeniem. Po pewnej chwili podszedł do niego piesek i poprosił go o łyk wody, lecz i jemu Pazurek odmówił. Gdy już odpoczął i posilił się ruszył w dalszą drogę. Wieczorem bardzo zmęczony usiadł pod drzewem i próbował zasnąć. Niestety był tak głodny, kiszki „marsza mu grały”, pragnął by ktoś podzielił się z nim jedzeniem. Tak leżąc przypomniał sobie o kurce i piesku dla których był niemiły i odmówił im posiłku. Teraz zrozumiał, że postąpił bardzo źle. Myślał o tym, gdy obok pojawiła się mała dziewczynka z koszyczkiem pełnym jedzenia. Już chciał wyciągnąć łapkę i siłą zabrać jej koszyk dla siebie, ale coś mu szepnęło, że tak się nie robi, że należy poprosić. Wtedy dziewczynka, a była to Dobra Wróżka, podzieliła się z kotkiem swoimi przysmakami. W koszyczku miała zaczarowane jabłuszko i „soczek grzeczności”. Gdy Pazurek to zjadł nagle przypomniały mu się wszystkie zaczarowane słowa i grzeczne zachowanie, o którym zapomniał po spotkaniu ze Złym Czarodziejem. Obok zjawiła się kurka i piesek, byli to przyjaciele Wróżki, których od razu mógł przeprosić. Przypomniał też sobie o domu, rodzicach, cioci, przyjacielu Ząbku i o tym wszystkim jak wcześniej postępował. Zrobiło mu się strasznie smutno i zapragnął do nich powrócić i poprosić aby mu wybaczyli złe zachowanie. I jak to w bajkach bywa, gdy tylko o tym pomyślał znalazł się obok domu. A tam czekali już na niego stęsknieni rodzice, ciocia i jego przyjaciel. Gdy ich ujrzał szybko podbiegł, uściskał ich i gorąco zaczął ich przepraszać. Radość była ogromna, wszyscy mu wybaczyli. Bardzo długo trwało powitanie przyjaciół: kotka Pazurka i Ząbka. Byli tak ogromnie szczęśliwi, że znowu są razem, tak jak dawniej. Ich przyjaźń pomimo trudnych chwil przetrwała.

 

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU DLA DZIECI 5-6 LETNICH

20.07.2020 – 24.07.2020

1.      „Jestem samodzielna / samodzielny” – codzienne ćwiczenia w wykonywaniu cennych umiejętności np. ubieranie skarpetek, zapinanie guzików, składanie ubrań…

2.      „Pomagam mamie i tacie” – angażowanie dziecka w codzienne czynności wykonywane w domu np. wspólne przygotowywanie posiłków, sprzątanie zabawek…

3.      „Myję ręce” – zwracanie uwagi na systematyczne i codzienne mycie rąk.

                       Umyj ręce (źródło: YouTube)

4.      „Ruch to zdrowie” –  codzienna gimnastyka poranna.

Każdy dzień zaczynamy od gimnastyki: przysiadów, skłonów, podskoków…

lub zabawy przy piosence dostępnej na stronie YouTube Taniec wywijaniec.

5.      „Zagadkowe lato”film edukacyjny o lecie i wakacjach.

Zagadkowe lato (źródło: YouTube)

6.      „Wakacyjne podróże” – słuchanie i rozmowa na temat opowiadania M. Strękowskiej-Zaremby.

Wakacyjne podróże ( źródło: YouTube)

Od samego rana tata, Olek i Ada planowali podróże wakacyjne. Zapomnieli o porannym myciu, a nawet o przebraniu się z piżam. Gdyby nie mama, zapomnieliby też o śniadaniu. Szczęśliwie mama przypomniała im o wszystkim. Kiedy byli już umyci, przebrani
i najedzeni, wyjęła z szafy wielki globus i postawiła go na podłodze.
– Teraz możecie podróżować palcem po całym świecie.
– Super! – ucieszył się Olek. Bez namysłu zakręcił globusem. Fruuu! Gdyby kula ziemska obracała się tak szybko, wszyscy dostaliby kręćka jakiegoś lub co najmniej zadyszki. Przed oczami Olka, Ady i taty mknęły kontynenty: Ameryka Północna i Ameryka Południowa, Afryka, Europa i zaraz Azja i Australia.
– Tu jedziemy! – Palec Olka zatrzymał rozpędzony świat namalowany na globusie.– Australia, Sydney. Niezłe miejsce. Będzie fajnie. W Australii są kangury i koale.
– W Sydney chciałbym zobaczyć gmach filharmonii – wtrącił tata.
– A będzie tam gmach naszego przedszkola? – spytała Ada.  Olek spojrzał na siostrę
z politowaniem. Przecież nikt nie podróżuje do przedszkola, które jest kilka metrów od domu. Zakręcił drugi raz. Jego palec wskazał państwo leżące w Ameryce Południowej.
– Brazylia. Dobry wybór – pochwalił tata. – Są tam wspaniałe plaże. Chętnie poleżałbym sobie – przeciągnął się leniwie.
– Może i ja zaproponuję podróż? – mama zajrzała do salonu. – Chciałabym pojechać z wami do Indii. Zawsze interesowała mnie Azja i jej kultura. Chociaż Afryka też jest ciekawa.
– No pewnie! Jedziemy do Kenii! Do parku z dzikimi zwierzętami. Zobaczymy słonie
i żyrafy! – zawołał Olek ożywiony wizją spotkania dzikiego słonia, a może i lwa.
– A będzie tam nasz park? – nieśmiało spytała Ada. Wszyscy spojrzeli na nią jak na przybysza z kosmosu.
– Nasz park będzie czekał na ciebie w Polsce. Teraz ja wybieram – powiedział tata. Energicznie zakręcił globusem. Niebieski kolor oceanów i mórz zmieszał się z zielonym, żółtym i brązowym – kolorami kontynentów. Adzie aż zakręciło się w głowie. Świat na globusie obracał się zbyt szybko. Co będzie, jeżeli palec taty trafi na głęboki ocean? Nie chciałaby spędzić wakacji na oceanie. Tam już z pewnością nie ma znajomego parku ni przedszkola ani placu zabaw z dużą okrągłą piaskownicą.
– Stany Zjednoczone. Waszyngton – zakomunikował tata.
– Jest tam plac zabaw? – spytała Ada.
– Naszego nie ma, są inne. Jest za to Biały Dom i…
– Ale naszego domu tam nie ma – przerwała tacie Ada.
– Ja nie mogę! Chcesz jechać na wakacje czy nie? – zniecierpliwił się Olek.
– Chcę. Tylko nie tak daleko – bąknęła Ada.
– To gdzie? Wybieraj – podsunął jej globus.   Ada zamknęła oczy. ,,Niech los zdecyduje” – pomyślała i dotknęła palcem globusa. – Tu! Cała rodzina wbiła wzrok w miejsce, które wskazał palec Ady. Mama i tata pierwsi gruchnęli śmiechem.
– Europa, Polska, Warszawa – podsumował Olek. Ada westchnęła z ulgą. Jak to dobrze, że zdała się na los szczęścia. W Warszawie jest jej przedszkole i dom, i park, i znajomy plac zabaw. No i tuż pod Warszawą mieszkają ukochani dziadkowie. Co ważne, ich dom stoi w pobliżu lasu.
– Pojedziemy do babci i dziadka. Tam są bociany, dzięcioły, kukułki, żabki, biedronki, ślimaki, pszczoły – zachwalała Ada.
– Mrówki, komary i muchy – dorzucił ponuro Olek. Ale już po chwili śmiał się jak tata i mama. Nawet napad komarów nie odstraszyłby ani jego, ani Ady od podróży do dziadków. Podpatrywanie ptaków w towarzystwie dziadka, który zna setki ciekawostek o zwierzętach, to był najlepszy z wakacyjnych planów.

Rozmowa na podstawie opowiadania:

-Co Olek, Ada i tata planowali z samego rana?

-Dzięki czemu mogli podróżować palcem po całym świecie?

-Jakie kontynenty były widoczne na globusie?

-Co wskazał palec Olka?

-Co wskazał palec taty?

-Gdzie chciała pojechać mama?

-Co wspominała cały czas Ada?

-Co wskazał palec Ady?

-Gdzie Ada chciała pojechać na wakacje?

7.      „Letnie upały – nauka o lecie”; bajka edukacyjna

https://www.youtube.com/watch?v=_l-IuodrmXo (źródło YouTube)

8.      „Leśne opowieści” słuchowisko dla dzieci.

https://www.youtube.com/watch?v=cs706BU_7wU&frags=pl%2Cwn (źródło YouTube)

9.      „Leśne opowieści” – praca plastyczna.

Proszę, żeby dzieci wykonały ilustrację do wysłuchanego tekstu z słuchowiska. Praca powinna być wykonana wg kreatywności dzieci, samodzielnie. Po wykonaniu ilustracji, dzieci opowiadają, co znajduje się na ich pracy i próbują wyjaśnić dlaczego narysowały akurat taką pracę.

10.  Dodajemy cukierki i zapisujemy działania.

https://www.youtube.com/watch?v=VL7s-ENTyXo (źródło YouTube)1

11.  „Sówka Zosia” – łamigłówki dla dzieci. W poniższych linkach znajdziecie ćwiczenia ćwiczące pamięć, wiedzę

i spostrzegawczość wzrokową.

https://www.youtube.com/watch?v=_UOw-oSrPvE

https://www.youtube.com/watch?v=XOQOvgZqKeQ

https://www.youtube.com/watch?v=FGmOpdVcSr4 (źródło YouTube)

12.  „Sowa Mądra Głowa uczy samogłosek”

https://www.youtube.com/watch?v=4Qm9YgDemhQ (źródło YouTube)

13.  Rytmiczna rozgrzewka w podskokach”. Na koniec odrobina ćwiczeń rytmicznych, które można wykonywać codziennie.

https://www.youtube.com/watch?v=Zg7pCZOtMXo (źródło YouTube)

14. I Coś z angielskiego ;)

https://www.youtube.com/watch?v=WCYTlVF-djw&t=52s

https://www.youtube.com/watch?v=ErV-IeYjDG0

 

REWALIDACJA – PROPOZYCJE ZABAW DLA DZIECI Z TRUDNOŚCIAMI

20.07.2020 -24.07.2020

Cel: kształtowanie słuchu fonematycznego.

„Zabawa w urwane słowa”

Wypowiadamy słowa, w których nie ma pierwszej głoski np. …górek, …ułka, …asło,
a dziecko musi powiedzieć cały wyraz (ogórek, bułka, masło).

„Zabawa w roboty”

Dziecko i rodzic zamieniają się w roboty i mówią do siebie jak one, czyli głoskując. Co robot powiedział? o-k-o, n-o-g-a, b-u-t-y, na zmianę rodzic i dziecko. Zrób, co robot każe!
P-o-d-a-j     m-i     ł-y-ż-k-ę, itd.

„Podskocz, jeśli usłyszysz głoskę…”

Mówimy słowa zaczynające się od różnych głosek. Zadaniem dziecka jest podskoczyć (wstać, tupnąć…), jeśli usłyszy słowo rozpoczynające się np. głoską „o”.

„Powiedz, co słyszysz na początku”?

Mówimy różne słowa, a dziecko rozpoznaje słuchowo, jaka głoska jest na początku wyrazu. Zaczynamy od wyrazów rozpoczynających się samogłoską.

„Znajdź / pokaż jak najwięcej…”

Prosimy aby dziecko pokazało w pokoju, kuchni wszystkie przedmioty na określoną głoskę, np. k, p, o, itd.

 

TERAPIA PEDAGOGICZNA – PROPOZYCJE PRACY Z DZIEĆMI Z TRUDNOŚCIAMI

Temat: Pokonywanie lęków

Cel:  nauka umiejętności radzenia sobie przez dziecko z nowymi, trudnymi sytuacjami oraz lękami.

 

Drodzy Rodzice

Dzieci często boją się. Ich lęki związane są z sytuacjami dotyczącymi codziennych zdarzeń i dotyczą najczęściej rzeczy nowych, nieznanych oraz niezrozumiałych.

Warto jest pomóc dziecku oswoić lęki poprzez rozmowę mającą na celu wyjaśnienie określonych zdarzeń. Może nam w tym pomóc bajka terapeutyczna.

Przygotowałam tym razem bajkę dla dzieci, które boją się ciemności.

Słuchanie bajek pomaga nie tylko w rozwiązywaniu dziecięcych problemów, ale też ćwiczy skupienie uwagi oraz rozwija mowę dziecka.

Dlatego też przeczytajcie swojemu dziecku bajkę, a następnie porozmawiajcie z nim na temat jej treści. Spróbujcie spytać o jak największą ilość szczegółów i zachęcajcie do wypowiedzi całym zdaniem.

Nawiązując do opowiadania zapytajcie swoje dzieci , czego najczęściej się boimy. A może wspólnie spróbujecie temu zaradzić?

Powodzenia!!!

Elżbieta Wesołowska

 

Bajka terapeutyczna: „O chłopcu, który bał się ciemności.”

Mały chłopiec leżał w łóżeczku. Było ciemno. Mrok rozkładał się na stole, suficie, krzesłach, segmentach i łóżku tak, jak rozkłada się tkanina położona na przedmiotach. Zamazywał ich kształty, jednocześnie je otulając. Mrok był tajemniczy, bo utrudniał rozpoznanie dobrze znanych przedmiotów. Pokój w świetle dnia był wesoły i kolorowy. Teraz natomiast miał barwę ciemnoszarą. Tego właśnie nie lubił chłopczyk leżący w łóżeczku: mroku, który zaczarowywał i odmieniał jego pokój. Zamknął więc oczy, nie chciał tego oglądać, ale zaciśnięte mocno powieki nie zmieniły niczego, bo on wiedział, że jeśli troszkę otworzy nawet tylko jedno oko, to znowu znajdzie się w tym swoim – nie swoim pokoju.

Cóż robić? – przemknęła mu myśl jak błyskawica. – Może zawołać mamę? E, nie, ona się będzie gniewała, że nie śpię lub powie: „Nic się nie bój, jestem obok w kuchni” i nie pozwoli zapalić światła. Może zawołać tatę? Także nie. On na pewno powie, że znowu coś wymyślam, by nie spać albo: „Taki duży chłopiec, a się boi”.

Właśnie to zdanie zawsze najbardziej go gniewało, bo po pierwsze, wcale nie czuł się duży. Mama przecież często powtarzała: „Mój ty maleńki mężczyzno”. Po wtóre, kto by się nie bał, kiedy nie można zobaczyć, gdzie się naprawdę jest i nie wiadomo, co się może zdarzyć? Może jednak zawołać tatę i podstępnie zapytać go o samochód? Tata zawsze lubi rozmawiać o samochodach. Kiedy już tu będzie i zacznie mówić o benzynie, motorze, cały ten mrok nie będzie taki straszny… Ale tato o tej porze nie będzie chciał rozmawiać; wieczorem jest zawsze taki oficjalny i nie znosi sprzeciwu. Kogo by tu zawołać, z kim porozmawiać? – myślał głośno chłopczyk. Jego myśli wymknęły się spod kontroli i zabrzmiały w pokoju całkiem donośnie.

- Ze mną – odezwał się po chwili miły, matowy, chłopięcy głos. Wyłonił się z ciszy, jak dzień wyłania się z nocy. I zaraz zrobiło się przyjemnie, nie tak obco.

- Kto ty jesteś? – zapytał zdziwiony chłopczyk. Usiadł na łóżeczku i wpatrywał się w ciemność.

- To ja, Mrok – i po krótkiej przerwie dodał: – Mam taki ciemnoszary płaszcz i nim okrywam wolno wszystko: domy, ulice, lasy i pola. Po mnie przychodzi noc, a potem znowu witam dzień. Mam też bardzo miłych przyjaciół – to cienie. Jeśli chcesz, to poznam cię z nimi. Bo… bo ja nie mam twarzy i nie mogę ci się pokazać.

Chłopiec wyczuł smutek w jego głosie. Pomyślał szybko, że tajemniczy nieznajomy wcale nie jest straszny, a tylko smutny. Podjął więc decyzję.

- Mogę się z tobą zaprzyjaźnić. Nie muszę cię widzieć. Wystarczy, że będziesz blisko, że będziemy rozmawiali, że będziemy razem.

- Tak? – z niedowierzaniem spytał Mrok.

- Oczywiście – odparł chłopiec.

- Bardzo się cieszę.

Teraz jego głos był inny; silny, pełen radości.

- Ja nie mam jeszcze przyjaciół, a tak bardzo bym chciał – powiedział chłopiec.

- Wiesz, poznam cię z moimi cieniami – zaproponował Mrok.

- Z cieniami? – zdziwił się chłopiec.

- Tak. Oni są niezwykli, mogą być wielcy jak wieżowce i po chwili tacy malusieńcy, że potrafią wejść do mysiej norki. Mogą stać się grubasami albo osobnikami cienkimi jak patyki. Mogą upodobnić się do ciebie, potem do stołu, do drzewa. Oni to potrafią. Potrafią wcielić się w każdą osobę, każdą rzecz.

- Och, jak bardzo chcę ich poznać! Gdzie oni są? – niecierpliwił się chłopiec.

- Tutaj jesteśmy – odpowiedział mu chórek złożony z dwóch głosów.

Chłopiec rozejrzał się dookoła, poszukując w mroku źródła tych głosów. Nagle z ciemności wyłoniły się dwie postacie, które były dwuwymiarowe, to znaczy miały tylko długość i szerokość. Jedna z nich była długa i chuda jak patyk, a druga pucołowata i okrąglutka jak piłka.

- Od razu was poznałem – mówił chłopiec. – Wasz przyjaciel Mrok bardzo dokładnie mi was opisał.

- My już dawno chcieliśmy ciebie poznać, ale to tej pory nam się to nie udawało.

Tańczyliśmy czasem dla ciebie po ścianach, wyskakiwaliśmy zza drzwi lub okien, ale… ale ty nie chciałeś się z nami zaprzyjaźnić. Płakałeś albo wołałeś mamę lub tatę i było nam troszkę przykro z tego powodu – mówiły, wzajemnie przekrzykując się, jakby nagle chciały wszystko powiedzieć, nadrobić stracony czas. Chłopiec zawstydził się, że zachowywał się jak małe dziecko. Milczał. Cienie zrozumiały jego nastrój i zaczęły przekonywać:

- Nic się nie martw, to normalne, że się bałeś. Przecież nas nie znałeś. My też się boimy.

- Wy też? – zdziwił się chłopiec.

- Tak, my boimy się dnia! – krzyknęły.

- Dnia? Czy można bać się dnia? Wtedy jest tak pięknie, wszystko można zobaczyć, dotknąć, poznać. – My mamy swój świat. Świat ciemności i przyjaciela Mroka. Widzimy może niedokładnie, ale to jest piękne, bo odkrywamy inny, tajemniczy świat, gdzie każda rzecz zmienia swój wygląd. Czasem jest ciemnoszara, czasem srebrzysta, czasem czarna. To też jest cudowny świat, który mógłbyś poznać razem z nami. Aha, zapomnieliśmy powiedzieć, dlaczego boimy się dnia. Bo światło nas przepędza i musimy się ukrywać, i czekać, aż znowu przyjdzie Mrok.

- A gdzie się ukrywacie? – spytał chłopiec.

- W rzeczach, na przykład w tym stole, w tym krześle – pokazał ręką jeden z cieni, ten bardzo chudy.

- Tak?

- Oczywiście – odpowiedziały cienie.

Ja boję się ciemności, a one dnia. Jakie to dziwne – myślał chłopiec. Zrozumiał, że jego lęk nie wynika z prawdziwego zagrożenia, jest wymyślonych. – Dzisiejszego wieczoru to odkryłem – cieszył się chłopiec.

- No dość tych rozważań. Wstawaj – powiedział Mrok. – Pójdziemy na spacer.

- Na spacer? – zdziwił się chłopiec.

- Tak, na spacer – odrzekł Mrok. – Ja was otulę swoim płaszczem, nie będzie zimno, nie będzie niebezpiecznie.

- Ale jak wyjdziemy z pokoju? – zmartwił się chłopiec. – Mama zamknęła drzwi i gdy usłyszysz skrzypienie podłogi, ruch klamki, to na pewno przyjdzie tutaj i nam zabroni.

- Nie będziemy otwierali drzwi.

- A jak wyjdziemy? – spytał chłopiec.

- Przez szparę w drzwiach – powiedziały cienie.

- Przez szparę? – powtórzył ze zdziwieniem chłopiec. – Ale ja się nie przecisnę.

- Mrok tłumaczył ci, że my cienie, jesteśmy ukryte w ciągu dnia w przedmiotach, w osobach, a w nocy ujawniamy się. Teraz ty też będziesz swoim cieniem.

- Zamienię się w cień? – spytał chłopiec.

- Nie musisz się zamieniać. On jest w tobie, tylko ty o tym nie wiedziałeś, bo w dzień się w tobie chowa, a wieczorem wychodzi. To znaczy, że on jest twój i jest trochę tobą. Proszę, spójrz na ścianę, widzisz go?

- Ależ tak!

- Cieszymy się, że to zrozumiałeś – powiedziały cienie.

- To głupie bać się siebie, a ja się bałem mroku i cieni – mówił chłopiec.

- Bo tego po prostu nie rozumiałeś. Często strach i lęk rodzą się z niezrozumienia, a gdy już się wie, to puf – i strachu nie ma – tłumaczyły cienie.

- Chodźcie już, chodźcie – zachęcał Mrok.

- Dobrze! – okrzyknęli jednocześnie i chłopiec i cienie.

Chłopiec wstał z łóżeczka i skierował się w stronę drzwi, zatrzymał się i powiedział:

- Jeszcze nie przedstawiliśmy się sobie. Mama mówi, że to niegrzeczne.

- Już naprawiamy ten błąd. Ja jestem długi Plim, a on – gruby Plam.

- A ja – pokazał paluszkiem na siebie chłopiec – Michu. Tak naprawdę to jestem Michał, ale bardzo lubię, gdy wołają na mnie Michu, bo zawsze potem mama albo tata całują mnie i głaszczą. Wasze imiona też są zdrobnieniami? – spytał Plima i Plama.

- Nasze imiona są stare. Ja jestem Pliniusz Starszy i dlatego wołają na mnie Plim.

- A ja Pliniusz Młodszy i dlatego mam zdrobniałe imię Plam.

- Aha – powiedział Michu, ale zaraz się poprawił i dodał: – Rozumiem.

- Idziemy – powiedział Mrok.

Wolniutko przecisnęli się przez drzwi, rozglądając się, czy ktoś nie nadchodzi. Przechodząc koło kuchni, Michał zerknął do środka. Mama zmywała naczynia, a tata czytał gazetę. Chłopcu przemknęła myśl, że zapomniał wyrzucić śmieci.

- Jutro z rana to zrobię – obiecał sobie. – Mama tak dużo pracuje, trzeba jej pomóc. Nie było czasu na rozważania. Musiał dogonić kolegów. Dotarł do drzwi wejściowych. I tutaj, jak poprzednio, bez trudności przecisnął się przez szparę.

Na dworze wszystko było szare. Domy, ulice, drzewa, nawet niebo były samą szarością. Dzisiaj ta szarość nie budziła lęku. Był razem ze swoimi przyjaciółmi, odkrywał inny, szary świat. Świat, w którym króluje Mrok.

- Dokąd pójdziemy? – spytał.

- Teraz musimy tak się wydłużyć, by stojąc na chodniku, zaglądnąć na dach tego pięciopiętrowego budynku – powiedział Plim.

- Zajrzeć na dach mojego domu? Ależ to niemożliwe – stwierdził Michu.

- Wszystko jest możliwe, gdy jesteś z nami – odpowiedział Plam tonem nie znoszącym sprzeciwu. – Podaj mi ręce.

Chłopiec w ich dłonie wsunął własne i wyczuł energiczny uścisk, później delikatne szarpnięcie i poczuł, że rozciąga się jak guma. Spojrzał na swoje nogi – były bardzo długie i nadal się rozciągały. Mijał okna kolejnych pięter tak szybko, jak winda jadąca w górę czy w dół. Był długi, tak bardzo długi, że opierając się stopami o chodnik, głową sięgał dachu. Przyjaciele widząc jego zdumioną minę, parsknęli śmiechem. Plam powiedział:

- Z czasem się przyzwyczaisz do tego i uznasz to za normalne.

- Normalne? Jak to możliwe? – zapytał.

- Przecież jesteś cieniem, swoim cieniem, a cień potrafi być malutki, wielki, olbrzymi i nie ma w tym nic dziwnego, jak nie jest dziwne, że wieje wiatr, zapada mrok, że kwiaty pachną i opowiadają nocą niezwykłe historie o ziemi, o tym, co jest tam głęboko, pod naszymi stopami.

Chłopiec zastanowił się. Ile dzisiaj zdarzyło się niezwykłości, ile rzeczy zrozumiał! On, który jeszcze niedawno bał się ciemności. Rozejrzał się dookoła – w mroku majaczyły kominy, niebo zlewało się z dachami, było cicho i spokojnie. Nagle pojawiła się kotka. Przybyła nie wiadomo skąd. Po prostu wyłoniła się z mroku.

- Jestem Klementyna i mieszkam tutaj – przedstawiła się chłopcu. – A tym kim jesteś? – spytała. Michał nie zdążył odpowiedzieć, więc Plim i Plam dokonali prezentacji.

- To nasz nowy przyjaciel Michu.

Bardzo mi miło – powiedziała Klementyna i przed oczyma zgromadzonych przyjaciół wykonała piruet. Zrobiła to bardzo pięknie. Jej ruchy były zwinne, lekkie i pełne gracji.

- Jesteś tancerką? – zapytał Michu.

- Ach, jaki jesteś miły – powiedziała Klementyna i zakryła łapką pyszczek, chcąc w ten sposób ukryć zakłopotanie.

- Naprawdę tańczysz wspaniale!

- Czy chcesz, bym zatańczyła specjalnie dla ciebie?

- Tak – odpowiedział uradowany chłopiec i klasnął w dłonie.

Klementyna wyprostowała się, ukłoniła i rozpoczęła występ. W rytm lekkiego wiatru sunęła po dachu jak po parkiecie sali balowej, odchyliła głowę, rozpostarła ramiona, jakby tańczyła w objęciach fal powietrza. Zawirowała, a potem nagle zatrzymała się i wolno, obejmując i tuląc wiatr, kołysała się razem z nim. Chłopiec poczuł powiew wiatru i usłyszał jego delikatną muzykę. Otoczony płaszczem Mroku też zaczął tańczyć, początkowo nieśmiało, później coraz swobodniej, w rytm ciemności nocy. Chwycił łapki Klementyny i wirowali razem. Zmęczeni tańcem zatrzymali się. Klementyna pogłaskała go łapką po twarzy i poprosiła:

- Zapamiętaj tę noc.

Michu pokiwał głową.

- Nie mógłbym tego zapomnieć – szepnął.

Stali na wprost siebie i w jednej chwili Klementyna z baletnicy zamieniła się w zwyczajną kotkę biegającą po dachu.

- Lubię cię i taką – powiedział Michu. – Dziękuję za taniec.

- Pa – odpowiedziała kotka, a znikając w ciemnościach, krzyknęła:

- Odwiedzę cię kiedyś!

- Będę czekał! – odkrzyknął chłopiec.

- Pora wracać. Zaraz przyjdzie noc, piękna noc księżycowa. Nasz przyjaciel Mrok musi wracać do domu. Byłoby mu przykro odejść tak bez pożegnania.

- Dobrze – rzekł Michu, choć bez zbytniego entuzjazmu. Spodobało mu się być długim, zaglądać na dachy, mieć niezwykłych przyjaciół, ale zrozumiał, że powinien postąpić tak, jak radziły cienie. Ponownie chwycił je za ręce, poczuł lekkie szarpnięcie i tak szybko jak winda zjeżdża w dół, zaczął maleć. Powrócił do swoich poprzednich rozmiarów.

- Idziemy – powiedział Plim.

- A Mrok? – spytał Michu.

- On jest z nami. Cały czas otula nas swym płaszczem – wyjaśnił Plam.

Trzymając się za ręce, nasza trójka, podobnie jak poprzednio, przecisnęła się przez szpary w drzwiach. Wszyscy znaleźli się z powrotem w mieszkaniu Micha. Cichutko, na paluszkach przechodzili obok kuchni pokoju rodziców. Było ciemno i cicho. Śpią – pomyślał chłopczyk. – Jutro im wszystko opowiem.

Po chwili leżał już wygodnie w swoim łóżeczku.

- I co, podobało ci się? – spytał Mrok.

- O tak, dziękuję bardzo – powiedział chłopczyk, ziewając.

- Do jutra – rzekł Mrok.

- Do zobaczenia – powiedzieli równocześnie Plim i Plam.

Zasnął.

Rano obudziło go słoneczko zaglądające ciekawie przez okno, pocałowało czule i tańczącymi promieniami zachęcało do wstania. Chłopiec przetarł rękami powieki, przeciągnął się i wyskoczył z łóżka.

- Mamo, mamo! – zawołał.

Drzwi się otworzyły, a w nich ukazała się ukochana mama. Wyciągnęła ręce do syna i powiedziała:

- Pora wstawać.

- Mamo, miałem wspaniały sen. Ja już nie boję się ciemności. Jak chcesz, to opowiem ci mój sen – mówił bardzo szybko i chaotycznie.

Nagle w oknie pojawił się ciemny kształt, mała kuleczka, która rozwinęła się i przybrała postać kotki. Oparła się o szybę i zajrzała do pokoju. Ich oczy spotkały się.

- O, Klementyna! – krzyknął chłopczyk i podbiegł do okna. Kotka wygięła grzbiet i wykonała wspaniały sus na sąsiedni balkon. Chce, żebym ją podziwiał – uznał. Z zamyślenia wyrwała go mama.

- I co ci się śniło, syneczku? – spytała.

- To właściwie nie był sen. To zdarzyło się naprawdę. Ja już nie boję się ciemności i mam przyjaciół: Mroka, Plima i Plama. I kotkę Klementynę.

- Wspaniale, opowiesz mi to w kuchni – przerwała mama. – Czeka tam na ciebie śniadanie.

- Do zobaczenia wieczorem – powiedział chłopiec, wychodząc z pokoju. Wiedział, że Mrok i cienie zostaną tu, czekając na jego znak.

 

 

Źródło: M. Molicka, Bajki terapeutyczne, Media Rodzina 2002

 

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU DLA DZIECI 5-6 LETNICH

13.07.2020 – 17.07.2020

 1.      „Jestem samodzielna / samodzielny” – codzienne ćwiczenia w wykonywaniu cennych umiejętności np. ubieranie skarpetek, zapinanie guzików, składanie ubrań…

 2.      „Pomagam mamie i tacie” – angażowanie dziecka w codzienne czynności wykonywane w domu np. wspólne przygotowywanie posiłków, sprzątanie zabawek…

 3.      „Myję ręce” – zwracanie uwagi na systematyczne i codzienne mycie rąk.

Czyściochowo – Łapson i nieproszeni goście (źródło: YouTube)

4.      „Ruch to zdrowie” –  codzienna gimnastyka poranna.

Dzień zaczynamy od gimnastyki: przysiadów, skłonów, podskoków…

lub rozgrzewki dostępnej na stronie YouTube Aktywna zabawa z Pipi.

5.        „Piszemy i czytamy” – codzienne ćwiczenie umiejętności głoskowania, czytania i pisania. Przy wykonywaniu codziennych czynności zachęcamy dzieci do dzielenia słów na sylaby lub głoski. Dzieci, które kończą edukację przedszkolną, czytają krótkie teksty i ćwiczą rękę.

6.      „Rytmika pana Dominika Wakacyjna piosenka”

https://www.youtube.com/watch?v=ue82bNmhv6g (źródło YouTube)

Rozmowa na temat treści piosenki:

  • O czym była piosenka?
  • Jakie kolory ma lato?
  • Z czym kojarzy ci się lato?

Proszę, żeby dzieci narysowały swoje wymarzone wakacje.

7.      „Wakacyjne podróże”bajka do słuchania

https://www.youtube.com/watch?v=EL4cBT-B-VE (źródło YouTube)

8.      „Podróże małe i duże” - piosenka

https://www.youtube.com/watch?v=bugTfbGPzJ4 (źródło YouTube)

9.  „Zadania dla małych bystrzaków”. Proszę, żeby dzieci dzieliły nazwy przedmiotów na sylaby i głoski, a także liczyły ile ich jest.

 https://www.youtube.com/watch?v=kb4rKOT6UAs – część 1.

https://www.youtube.com/watch?v=VxeMGmfxct4 – część 2. (źródło YouTube)

10.  Wakacyjna lista zadań logopedycznych:

  • zdmuchnąć latawca,
  • lizać lody,
  • nadmuchać balony,
  • wysłać całusa,
  • naśladować konia,
  • dmuchać bańki,
  • policzyć zęby językiem i uśmiechnąć się,
  • naśladować ptaki,
  • wypić sok przez słomkę.

11.  „ Znam…” – zabawa dydaktyczna.

Przypominamy dziecku, że nigdy nie wolno oddalać się od opiekunów. Gdyby jednak tak się stało, warto znać swoje imię i nazwisko oraz swój adres – informacje, które możemy podać policjantowi. (Ważne, aby przypomnieć, że nie podajemy tych informacji osobom nieznajomym). Możemy sprawdzić, czy dziecko zna swoje dane.

12. „Żaglówka” – propozycja pracy plastycznej. Praca może być płaska lub przestrzenna – wykonana dowolną techniką plastyczną.

13. I coś z angielskiego ;)

https://www.youtube.com/watch?v=L2_MUD16EIk

https://www.youtube.com/watch?v=tIxk5NeiTck

 

REWALIDACJA – PROPOZYCJE ZABAW DLA DZIECI Z TRUDNOŚCIAMI

13.07.2020 -17.07.2020

 

Cel: kształtowanie słuchu fonematycznego.

Wyodrębnienie wyrazu w zdaniu

Prosimy: powiedz jeden wyraz z tego zdania „Dom jest duży.”, „Kot ma długi ogon.”, „Pies szczeka.”, „Mama gotuje obiad.” itp.

Przeliczanie wyrazów w zdaniu

Podajemy instrukcję: słuchaj uważnie i policz ile słyszysz wyrazów w tym zdaniu: „Kot pije mleko”, „Kot pije zimne mleko”… Dziecko układa klocki – ile wyrazów w zdaniu – tyle klocków.

Wyodrębnianie słów na początku, w środku i na końcu zdania

Mówimy zdanie składające się z dwóch i więcej słów. Następnie prosimy dziecko, aby powtórzyło je kilka razy. Po chwili pytamy: jakie słowo słychać na początku zdania, jakie

w środku i na końcu?

Zabawa w kończenie wyrazów

Mówimy sylabę i prosimy, aby dziecko dodało do naszej sylaby swoją, taką, żeby powstał wyraz np. mówimy sylabę „la”, dziecko dopowiada „to” i powstaje „lato”.

Dokonywanie syntezy sylabowej

Wypowiadamy znane dziecku słowo z podziałem na sylaby, robiąc długie pauzy. Następnie prosimy, aby odgadło jaki to jest wyraz. Jeśli dziecko nie potrafi tego zrobić, powtarzamy wyraz robiąc mniejsze przerwy między wypowiadanymi sylabami.

Podziel i policz

Prosimy, aby dziecko podzieliło wyrazy na sylaby, najlepiej za pomocą klaskania (jedna sylaba – jedno klaśnięcie np. wakacje: wa (klaśnięcie) – ka (klaśnięcie) – cje (klaśnięcie). Następnie dziecko przelicza sylaby w wyrazie i robi tyle poskoków, przysiadów, ile jest sylab.

 

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU DLA DZIECI 5-6 LETNICH

06.07.2020 – 10.07.2020

 1.      „Jestem samodzielna / samodzielny”codzienne ćwiczenia w wykonywaniu cennych umiejętności np. ubieranie skarpetek, zapinanie guzików, składanie ubrań, wiązanie sznurowadeł…

 2.      „Pomagam mamie i tacie” angażowanie dziecka w codzienne czynności wykonywane w domu np. wspólne przygotowywanie posiłków, sprzątanie swojego pokoju…

 3.      „Myję ręce”zwracanie uwagi na systematyczne i codzienne mycie rąk.

 4.      „Ruch to zdrowie” –  codzienna gimnastyka poranna.

Każdy dzień zaczynamy od gimnastyki: przysiadów, skłonów, podskoków… lub zabawy dostępnej na stronie YouTube Ćwicz z Lulisią i Lulitulisiami

5.      „Piszemy i czytamy”codzienne ćwiczenie umiejętności głoskowania, czytania i pisania. Przy wykonywaniu codziennych czynności zachęcamy dzieci do dzielenia słów na sylaby lub głoski. Dzieci, które kończą edukację przedszkolną, czytają krótkie teksty i ćwiczą rękę.

6. „Lato wreszcie!” – wysłuchanie i rozmowa na temat wiersza U. Kozłowskiej.

Już walizki w bagażniku, 

Torba, plecak, pięć koszyków… 

Czy na pewno wszystko mamy?! 

Bo za chwilę wyjeżdżamy! 

Tata już przy kierownicy, 

Denerwuje się i krzyczy. 

Szkoda przecież każdej chwili! 

– Jedźmy w końcu, moi mili! 

Lato, lato wreszcie, 

Nie będziemy siedzieć w mieście! 

Wszyscy więc wsiadają prędko: 

Dziadek Władek z wielką wędką, 

Babcia z kotem, pies nasz, Ciapek, 

Mama (niosąc stos kanapek), 

Moja siostra z parasolką 

I braciszek z deskorolką, 

Potem ja z piłkami dwiema… 

Lecz już dla mnie miejsca nie ma! 

Lato, lato wreszcie, 

Czy będziemy siedzieć w mieście? 

Tata mówi: – Nie ma strachu, 

Jeszcze miejsce jest na dachu. 

Więc mi trochę zrzedła minka: 

– Ja… na dachu? Ja… dziewczynka? 

Tata tylko kręci głową: 

– Co za pomysł, daję słowo?! 

Oj, córeczko moja mała, 

Coś ty sobie ubzdurała?! 

Lato, lato wreszcie, 

Nie będziemy siedzieć w mieście! 

Już na dachu stos bagaży, 

A ja uśmiech mam na twarzy. 

Siedzę sobie obok mamy, 

No i wreszcie wyjeżdżamy! 

Słońce nam wskazuje drogę 

– Już doczekać się nie mogę! 

Wiem, że w dali na nas czeka 

Las szumiący, łąka, rzeka… 

Lato, lato wreszcie, 

Nie będziemy siedzieć w mieście!

Pytania do wiersza: 

-Kto opowiada nam o swoim wyjeździe?

-Jakie bagaże mieli ze sobą bohaterowie?

-Jak wyglądałby twój bagaż wakacyjny?

-Do jakiego pojazdu wsiadali?

-Czy dla wszystkich wystarczyło miejsca?

-Jaka była pora roku?

-Jakie są wszystkie pory roku?

-Jakie znasz dni tygodnia? Wymień je po kolei i powiedz, ile ich jest? To samo zrób z miesiącami.

 7.    „Letnie marzenia” – rozmowa kierowana na temat marzeń realnych i tych mało rzeczywistych.

Zaczynamy rozmowę, opowiadając o swoim marzeniu z dzieciństwa np.:

Jak byłam małym dzieckiem, miałam około 4–5 lat, często marzyłam. Jednym z takich marzeń była podróż na bezludną wyspę, aby zobaczyć prawdziwą plażę, morze i poczuć gorące słońce. Marzyłam, żeby na wyspie przywitały mnie różne zwierzęta mówiące ludzkim głosem, które byłyby bardzo miłe i gościnne, które traktowałyby mnie jak królową. Pragnęłam, aby przygotowały dla mnie wykwintne przyjęcie, następnie oprowadziły po wyspie, pokazując swoje skarby. Chciałam, żeby wszystko było takie piękne, jakby z bajki i żeby wszyscy byli dla siebie bardzo mili. Chciałam na tej wyspie poczuć się wyjątkowo – to było moje największe letnie marzenie.

Następnie pytamy dziecko:

-Co to jest marzenie?

-Jakie są Twoje letnie marzenia?

Czy wszyscy ludzie mają takie same marzenia? Tutaj możemy porozmawiać z dziećmi na temat życia poszczególnych ludzi w różnych warunkach, rozmawiać o empatii itp.

 8.       „Boogie woogie” zabawa ruchowa, orientacyjna (źródło: YouTube, link: Boogie Woogie)

 9.      Ćwiczenia logopedyczne usprawniające narządy mowy.

Język przyjechał na wakacje nad morze. Bardzo się zdziwił, gdyż po raz pierwszy w życiu je zobaczył (dzieci wysuwają wargi do przodu: oooo). Nie spodziewał się, że jest takie duże (dzieci wysuwają język do góry, w stronę nosa, a potem do dołu, w stronę brody)
i takie szerokie (dzieci przesuwają język od jednego do drugiego kącika ust). Wskoczył do wody i przeskakiwał przez fale (dzieci przesuwają język od górnych do dolnych zębów). Zobaczył wśród nich pływające rybki (dzieci wysuwają wargi mocno do przodu). Potem rozłożył sobie kocyk (dzieci wędrują językiem po podniebieniu od górnych zębów w stronę gardła) i leżał nieruchomo (dzieci kładą język na dole jamy ustnej, czubek i boki języka dotykają dolnych zębów). Później poszedł grać w siatkówkę plażową (dzieci odbijają czubek języka w różnych miejscach od podniebienia).

10.  „Podwodny świat” wykonanie pracy plastycznej.

Dzieci dowolną techniką plastyczną wykonują pracę na ww. temat. Oczywiście świat dziecka może się różnić od naszego. Liczy się jednak kreatywność dzieci.

11. I coś z angielskiego ;)

https://www.youtube.com/watch?v=KbrSWbuWtmc

https://www.youtube.com/watch?v=lCPJhybHBkA

 

TERAPIA PEDAGOGICZNA – PROPOZYCJE PRACY Z DZIEĆMI Z TRUDNOŚCIAMI

Cel:  uświadomienie potrzeby przyjaźni, bezinteresownej chęci pomagania innym i czerpania z tego radości, budowanie zaufania.

 

 Droga Mamo/Tato

Przeczytaj swojemu dziecku poniższą bajkę i porozmawiajcie na temat jej treści. Zastanówcie się nad tym, czym jest prawdziwa przyjaźń i czy jest ktoś w otoczeniu dziecka, kogo mogłoby nią obdarzyć. A może moglibyście wspólnie komuś pomóc?

Życzę miłej lektury

Elżbieta Wesołowska

BAJKA O PRZYJAŹNI

Każdego dnia, przed zaśnięciem mała Zuzia marzyła o prawdziwej przyjaźni. Chciała jej szukać nawet na końcu świata…Za siedmioma górami, za siedmioma lasami…
Postanowiła zrealizować swój pomysł i pewnego rana, niezauważona przez nikogo, czmychnęła szybko z domu. Cichutko na paluszkach przeszła przez korytarz, popatrzyła na zamknięte drzwi do pokoju rodziców, wsunęła pod nie niezdarnie napisany liścik:
– Szukam przyjaźni…
Stanęła przed domem w pięknym ogrodzie, który tonął w blasku słońca, tęczowych barw dodawała mu fontanna kolorów płynąca z tysiąca róż. Mała Zuzia popatrzyła na nie i powiedziała:
– Gdybym była tak piękna jak Wy cudowne kwiaty , miałabym przyjaciół bez liku.
Wtem jedna z róż uroniła łzę, wielką kryształową, która bezgłośnie rozbiła się o źdźbło trawy…
– Zuziu , nic bardziej błędnego… Uroda jest krucha jak tafla lodu, przemija jak zima wiosną, gubi się jak wiatr w polu…Przyjaciół nie poznaje się po ich zewnętrznym pięknie, przyjaciel to dusza – pełna szczerości, to w niej tkwi siła. Popatrz… Jest nas tu tysiące, każda z nas jest tak samo piękna…Jak wybrać przyjaciela wśród nas, przecież wyglądamy tak samo? Jeżeli zbyt pochopnie wyciągniesz rękę do którejś z róż w dłoń wbije się bolesny kolec. Takie jest życie Zuziu, zbyt pochopnie oceniając intencje i zachowanie człowieka po jego wyglądzie, możesz zranić swoją duszę tak jak dłoń. A taka rana boli bardzo długo…Szukaj Zuziu dalej, a prawdziwą przyjaźń uda Ci się znaleźć…
Mała Zuzia z uwagą wysłuchała róży, nawet trochę się zasmuciła…Nagle uwagę Zuzi przykuł piękny motyl, nawet na chwilę usiadł na jej zadartym nosku … Rozbawił ją tym bardzo, mała Zuzia postanowiła złapać motylka, schować go w dłoni i mieć jego przyjaźń na wyłączność.
Motylek kusił paletą barw, wirował , unosił się wysoko, po chwili przycupnął na jednym to na drugim kwiecie. Zuzia biegła co sił w nogach – tak strasznie pragnęła mieć za przyjaciela motylka. Nawet nie zauważyła kiedy znalazła się pod lasem, na skraju wsi. Zmęczona usiadła na starym pniu i zaszlochała. Gdzie jesteś motylku? Chciałam mieć Cię za przyjaciela…Byłbyś tylko mój.
Słońce schowało się za konarami drzew, gałęzie się poruszyły, liście zaszumiały. Na Zuzię popatrzył Stary Dąb, a ludzie powiadali, że Dąb jest jak świat stary. Powiedział z wielką troską w głosie. „Nie płacz Zuziu, nie tędy droga. Prawdziwa przyjaźń przychodzi sama, umorusana jest w radości i smutku. Przyjaźni nie możesz gonić, łapać w garść jak kropli deszczu”.
Powiedz mi Stary Dębie, którą ścieżką kroczyć, żeby prawdziwej przyjaźni spojrzeć w oczy. Oddam wszystkie zabawki, słodycze za prawdziwego przyjaciela…
„Zuziu ,przez setki lat tutaj stoję. Niejeden biedak próbował znaleźć przyjaźń. Szukali niemal na końcu świata. To byli ślepcy. Szukali czegoś, co mieli pod ręką. Gardzili zwykłymi ludźmi, zwierzętami. Przyjaźń kojarzyła im się z czymś zewnętrznie pięknym, z cudownymi talentami … Prawdziwy przyjaciel bardzo często za nimi przez te kręte ścieżki kroczył. Ale cóż, ślepiec nigdy nie przejrzy na oczy…
Mała Zuzia z uwagą wysłuchała Starego Dębu. Podziękowała za rady i odpoczynek. Poszła szukać dalej. Poczuła lekkie burczenie w brzuchu i głód. Zobaczyła jagodowisko i postanowiła zjeść coś dobrego. Usiadła na zielonym mchu, buzię umorusała jagodowym miąższem. Poczuła zmęczenie i usnęła. Śnił jej się rodzinny dom, mama z zatroskaną miną pochylająca się nad łóżeczkiem Zuzi, jej uśmiechy bez liku. Tata z gitarą, który mówi: ta piosenka jest dla Ciebie smyku.
Zuzia przebudziła się i z przerażeniem stwierdziła , że nie wie gdzie jest , słońce powoli chowało się za Ciemnymi chmurami, niebo nabrało groźnego wyrazu. Ostry wiatr zerwał się i przecinał konary drzew, z nieba popłynęły kurtyny deszczu. Zuzia zapłakała bezgłośnie. Zatęskniła za domem, rodzicami.
Gdzie ja jestem, która droga prowadzi do domu? Przecież zbliża się noc. Oczy Zuzi były pełne łez, dusza pełna smutku. Wtem usłyszała głos: „Nie martw się kruszyno, uchronię Cię przed zimnem nocy, rankiem przejdziemy przez ten wielki las i wrócimy do wioski, do Twojego domu, zaufaj mi.”
Zuzia przetarła oczy ze zdumienia. To Krecik, pies przybłęda, którego dokarmiała w ogrodzie. Chowała kawałki chleba w kieszeni fartuszka i jak nikt nie widział, częstowała tego porzuconego psa. Krecik był niczyj, był niekochany, brudny i przez wszystkich przeganiany. Brzydki, taki nijaki. Zwykły,. Takich piesków na świecie są tysiące.
Zuzia zapytała Krecika, jak mnie znalazłeś? Krecik podszedł bliżej Zuzi, wskoczył na kolana i powiedział: Wiesz , miałem kiedyś Pana. Darzyłem go wielką przyjaźnią, byłem wierny, pocieszałem w chwili smutku i wtedy mój Pan kupił sobie nowego psa, takiego nad którego wyglądem każdy wzdychał. Stałem się niepotrzebny, niechciany. Wywiózł mnie do tego lasu na skraju wioski, zostawił, porzucił bez słowa. Straciłem wiarę w ludzi. Przestałem wierzyć w przyjaźń. Głodny, z każdego podwórka przeganiany, cierpiałem i tęskniłem za domem. Wtedy pojawiłaś się TY. Uratowałaś mi życie, częstując chlebem czy miską mleka. Każdego dnia wyczekiwałem Cię w ogrodzie. A Ty każdego dnia przychodziłaś, przytuliłaś, nakarmiłaś … Okazałaś serce mnie, takiemu zwykłemu, nikomu niepotrzebnemu. Masz wielkie serce i naprawdę potrafisz żyć. A życie będziesz miała piękne, bo dostrzegasz innych, ich troski i smutki.
Zuzia pomyślała, że znalazła to, czego wśród róż szukała. O takiej przyjaźni mówił Stary Dąb. Zwykłej, normalnej, szczerej i bezinteresownej.  Mały Krecik przecież każdego dnia był z nią, patrzył jak się bawi w ogrodzie, warczał srogo na kogoś kto mógł jej czymś zagrozić. Tak jak teraz . Od rana za nią kroczył. I chodź niewidzialny dla oczu, wiernie poczuł się w obowiązku , że przed złem świata ją uchroni. W razie potrzeby osłoni własną piersią. To jest właśnie przyjaźń,! znalazłam przyjaciela choć wcale nie musiałam szukać. On był i zawsze będzie.
Zapadła noc, sowy głośno huczały, świat zrobił się taki groźny cały. Krecik powiedział do Zuzi- nie bój się, śpij, oby do rana. Ja będę czuwał . Ogrzejesz się do mojego ciała. Głowę przytul do mchu poduszki. Nie płacz , nie martw się Zuziu. Jestem przy Tobie.
Zuzia zamknęła swe zmartwione oczka i pogrążyła się w snu otchłani. A sen miała piękny, roześmiany . Czuła ciepły dotyk dłoni mamy. Tato taki rozradowany, swe piosenki śpiewał patrząc w oczy mamy.
Zuziu, Zuzienko, otwórz oczka , już ranek. Idziemy do domu, tam wszyscy się martwią o Ciebie. Zuzia z miłością przytuliła swojego prawdziwego przyjaciela Krecika. I razem zaczęli kroczyć w stronę wioski. Ona i jej prawdziwy przyjaciel. Przyjaciele. Po długiej i krętej drodze, pełniej przeszkód szli i szli w nieskończoność. Krecik torował jej drogę, chronił przed cierni kolcami. Sam się boleśnie przy tym ranił. Nie narzekał, do Zuzi się uśmiechał i dodawał otuchy. Prawdziwy przyjaciel. Nagle cicho sza… Chyba słychać nawoływania. Jakieś głosy przebijają się przez echa moc. Zuziu, Zuziu córeńko. Krecik to głos mojego taty , biegnijmy za głosem …Tak Zuziu biegnijmy szybko. Krecik co sił zaczął szczekać , szukał pomocy. Błagam niech ktoś mój głos usłyszy w myślach prosił. Głos taty Zuzi zdawał się być już tuż, tak blisko. Tak To tata…Ojciec Zuzi uściskał ją szybko, sprawdził czy nic jej się nie stało. Zuzia szybko opowiedziała, że Krecik jej przyjaciel uratował ją, dodawał otuchy i przed mrokiem uchronił. Tata Zuzi, podziękował Krecikowi. Powiedział, że przyjaciel mojej córki na stałe w naszym domu zagości.
Radość w wiosce po powrocie Zuzi i Krecika była niesłychana. Każdy chciał zobaczyć psa bohatera, który opieką ja otoczył. Jakież było ludzi zdziwienia, gdy ujrzeli tego zwykłego psa – przybłędę. Tego, którego każdy miotłą z podwórka przeganiał.
Zuzia widząc zdziwienie ludzi powiedziała: Szukaliście kogoś wyjątkowego, tak jak ja. Ja też szukałam przyjaźni w czymś, kimś co się wyróżnia. Najpiękniejsze często jest niewidoczne dla oczu .Jesteśmy ślepcami, przetrzyjmy oczy, rozejrzyjmy się dookoła. W zwykłych rzeczach, ludziach, zwierzętach jest tyle piękna i miłości. Nasze serca będą pełne radości – jeżeli sercem będziemy dzielić się z innymi. Przyjaciel to ktoś, kto zawsze jest w chwilach smutku i radości. Otrze łzę i sprawi, że na naszej twarzy uśmiech zagości. Nie patrzy na wygląd i przywary, jest taki zwykły i jednocześnie tak wspaniały.
I od tej chwili, mały Krecik na zawsze przy Zuzi został. W jej domu pełnym miłości, każdego dnia witał wesołym szczekaniem, układał do snu i niecierpliwie czekał kolejnego poranku. I tak kroczą przez życie razem, Zuzia i jej niestrudzony przyjaciel ten co pokochał ją za serce, uśmiech i miłość do świata.

 

PROPOZYCJE ZABAW DLA DZIECI Z TRUDNOŚCIAMI

06.07.2020 – 10.07.2020

Cel: ćwiczenie pamięci i koncentracji uwagi.

Pytania do ilustracji - pokazujemy dziecku ilustrację i prosimy by przez 30 sekund uważnie jej się przyglądało. Następnie zabieramy obrazek i prosimy o odpowiedzenie na różne pytania dotyczące tego, co się na nim znajdowało.

Wyliczanki – nauka krótkich wyliczanek np.

Konduktorze, konduktorze, czy zabierzesz nas nad morze?

Bardzo chętnie raz i dwa, ale zróbcie to co ja.

Konduktorze, konduktorze, każdy jechać z tobą może?

Pokaż bilet, raz, dwa, trzy. Na wakacje jedziesz ty!

Rysunek na plecach - dziecko siedzi na podłodze, zamyka oczy. Rodzic rysuje mu na plecach np. domek, słońce, kwiat itp. Dla starszych dzieci mogą to być litery, cyfry. Następnie pyta je, co zostało narysowane. Jeśli dziecko nie potrafi odpowiedzieć na pytanie – czynność powtarzamy.

 Podaj kolejność – na stole lub dywanie układamy w rzędzie kilka przedmiotów. Dziecko przygląda się przedmiotom zapamiętując ich kolejność. Zasłaniamy przedmioty, a zadaniem dziecka jest wymienienie przedmiotów w kolejności.

Skojarzenia – gra w skojarzenia rozwija pamięć, koncentrację, spostrzegawczość dziecka. Zabawa polega na rzucaniu do siebie piłką, gdzie każdy kolejny rzut to wymienienie słowa kojarzącego się z poprzedzającym, np. rozpoczynamy od słowa: stół (rzut piłką do dziecka), dziecko odpowiada nam rzutem piłką oraz skojarzeniem do słowa stół, np. krzesło itd.

Ogólne ćwiczenia na koncentrację, takie jak: rysowanie po śladzie, łączenie kropek, odwzorowywanie, wycinanki, kolorowanki itp.

 

REWALIDACJA – PROPOZYCJE ZABAW DLA DZIECI Z TRUDNOŚCIAMI 

29.06.2020 – 03.07.2020

Cel: rozwijanie kompetencji emocjonalno – społecznych.

 „Nasze emocje” – słuchanie i rozmowa na temat piosenki.

(źródło: YouTube, link: https://www.youtube.com/watch?v=kRJFN6V7TB4)

Radość, smutek, złość i strach.

Tyle uczuć mieszka w Nas.

To emocje Nasze są, które wyjść na zewnątrz chcą.

Płyną z serca spontanicznie.

Od kołyski w Nas mieszkają.

I się zdarza bardzo często, że o sobie znać nam dają.

Radość, smutek, złość i strach.

Tyle uczuć mieszka w Nas.

To emocje Nasze są, które wyjść na zewnątrz chcą.

Nie ma wcale nic w tym złego,

że się czasem zezłościmy,

że czujemy wstyd lub smutek.

My z tym sobie poradzimy!

Radość smutek złość i strach.

Tyle uczuć mieszka w Nas.

To emocje Nasze są, które wyjść na zewnątrz chcą.

Wygonimy wszystkie strachy,

damy w kość okropnej złości.

I zadbamy by najwięcej,

było śmiechu i radości.

Radość smutek złość i strach.

Tyle uczuć mieszka w Nas.

To emocje Nasze są, które wyjść na zewnątrz chcą.

 Co czujesz?- nazywanie emocji.

Rodzic czyta zdania, dziecko mówi, co odczuwa w podobnej sytuacji.

Gdy ktoś cię  popycha…

Gdy ktoś cię  głaszcze po głowie…

Gdy mama całuje cię  na dobranoc…

Gdy kolega  krzyczy na ciebie …

Gdy kolega wyrywa ci książkę…

Gdy długo nie widzisz kogoś, kogo bardzo lubisz…

Gdy ktoś przyłapie cię  na kłamstwie…

Gdy jestem sam w ciemnym pokoju…

Ktoś cię  szturchnął…

Kolega nie zaprosił cię  na urodziny…

Zginął twój  pies…

Zabłądziłeś  w lesie…

Tato obiecał zabrać cię  na grzyby…

Mama kupiła ci  nową sukienkę/ spodnie…

Mama i tata kłócili się wczoraj bardzo głośno…

Kolega  powiedział, że dobrze grasz w piłkę…

Koleżanka  powiedziała, że do twarzy ci w nowej bluzce…

Twój  rysunek trafił na wystawę …

Kolega oskarżył cię  o kradzież swojej piłki…

Zdania niedokończone.

Rodzic podaje początek zdania, a dziecko kończy je zgodnie z własnymi odczuciami np.:
– Najbardziej lubię, gdy…
– Czasami boję się…
– Jestem smutny kiedy…
– Wstydzę się, gdy…
– Kiedy jest mi wesoło…
– Jestem zły, kiedy…
– Denerwuję się, gdy…

Podsumowanie: Mamy prawo odczuwać różne emocje i mówić o tym.

 Zilustrowanie negatywnych emocji.

Aby poradzić sobie z negatywnymi emocjami i pozbyć się ich, najlepiej je sobie… zilustrować. Pomysłów jest wiele. Możemy zaproponować dziecku, aby na przykład narysowało lub namalowało swoją złość, strach… Co później zrobić z taką pracą? Można ją zniszczyć: podrzeć, wyrzucić.

 

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU DLA DZIECI 5-6 LETNICH

22.06.2020 – 03.07.2020

Przez cały czas angażujemy dzieci w wykonywanie różnych czynności np. przygotowywanie posiłków, sprzątanie, czynności samoobsługowe. Pamiętamy o zachowaniu higieny
i konieczności częstego oraz prawidłowego mycia rąk (Myj ręce z liskiem, źródło: YouTube / Śpiewające Brzdące).

Każdy dzień zaczynamy od gimnastyki: przysiadów, skłonów, podskoków… lub zabaw
z wykorzystaniem piosenek dostępnych na stronie YouTube:

Duży i mały skok

Dwa przysiady, obrót, skok!

Prezentowane propozycje działań powinny być rozplanowane w ciągu tygodnia w zależności od możliwości dziecka.

1.    „Muszka w bursztynie”; wysłuchanie opowiadania H . Zdzitowieckiej – poznanie historii powstania bursztynu .

„Muszka w bursztynie”

– Nigdzie nie ma takich ładnych kamyków jak nad morzem – powiedziała Hania, rozkładając na kocu swoje skarby. Były tam białe, różowe, szare, czerwone i czarne, i łaciate, a wszystkie okrągłe, równiutko obtoczone. Bo fale morskie przerzucają kamyki z miejsca na miejsce, ocierają jedne o drugie, aż zrobią się gładkie, bez ostrych krawędzi.

– A ja mam inny, nie taki jak twoje, i leciutki – odezwał się Leszek, patrząc na rozłożone kamyki.

– Pokaż, jaki? – spytała Hania.

Leszek otworzył zaciśniętą piąstkę. Jego kamyk był kanciasty, chropowaty, z jednej strony jakby odłamany. I właśnie w tym miejscu był najładniejszy, bo i kolor miał ciemnopomarańczowy, i połysk, i taki był jakiś przezroczysty. Hania przyjrzała mu się uważnie.

– Zobacz! Tam coś jest w środku! – zawołała. – Chyba jakaś malutka muszka… Chodź, pokażemy mamusi!

– To bursztyn, i jaki ładny – powiedziała mama. – Zaraz się przekonamy, czy się nie mylę.

Urwała kilka drobniutkich skrawków papieru i dotknęła ich potartym mocno o wełniany kostium bursztynem.

Papierki przyczepiły się do bursztynu.

– Ja też tak zrobię…

Leszek potarł jeden z kamyków i przyłożył do papieru.

– Nie łapie… – zmartwił się.

– Bo kamień nie przyciąga papierków, tylko bursztyn – tłumaczyła matka.

– A bursztyn to nie kamień?

– Nie. Bursztyn to żywica, stwardniała żywica.

Dzieci zdziwiły się.

– Żywica? Taka jak na sośnie i na świerku?

– A skąd ona się wzięła w morzu?

– I skąd w tym bursztynie znalazła się muszka?

– Muszka? – zainteresowała się mama. – Ależ tak, widzę ją… Jaka szkoda, że ta muszka nie może nam opowiedzieć, co się tu działo przed wielu, wielu tysiącami lat…

– A skąd ona mogłaby to wiedzieć? – zdziwiła się Hania.

– Bo ona żyła przed tysiącami lat, kiedy nie było jeszcze ludzi na ziemi i kiedy nie było tu jeszcze morza…

– A co było? – zapytał Leszek.

– Były wielkie lasy, w których rosły przeróżne drzewa. Rosły też i sosny, dużo sosen… Między drzewami uwijały się większe i mniejsze owady, a wśród nich i nasza mała muszka…

– Ta sama, co w tym bursztynie?

– Ta sama. Dostrzegła błyszczącą kroplę na sosnowej korze i pomknęła ku niej. Może to odrobina porannej rosy? Może słodki sok, który tak chętnie spijała z innych roślin? Zanurzyła trąbkę w złotej błyszczącej kropli. Musnęła ją przednimi łapkami… Co to? Coś trzyma i nie chce puścić… Zatrzepotała skrzydełkami… Teraz już i skrzydełka przylgnęły do niebezpiecznej kropli. Jeszcze troszkę, a muszka utonie w lepkiej, złotej żywicy, która wypłynęła ze zranionej sosnowej gałęzi. Ostrzeżone przygodą swej towarzyszki, inne muszki odleciały. Została tylko ta jedna, ale została na zawsze…

– A co się potem stało?

– Potem?… Cóż, potem może ta kropla żywicy z muszką zatopioną w środku spadła na ziemię. Może całą sosnę obaliła wichura. Nie wiemy. Wiemy tylko, że później, po wielu latach, dawny las zalało morze, że z tych dawnych sosen zostały tylko bryłki stwardniałej na kamień żywicy, a w jednej z tych bryłek nasza mała muszka. Jej towarzyszki zginęły bez śladu… Ona przetrwała tysiące lat.

– Czy ta żywica to bursztyn? – spytał Leszek.

– Tak. Po każdej burzy morze wyrzuca na brzeg duże i małe kawałki bursztynu. Jedne są jasne, żółtawe, inne koloru miodu albo jeszcze ciemniejsze. I często możemy w nich zobaczyć zatopione muszki, pajączki albo kawałki mchu czy gałązki sprzed wielu tysięcy lat.

Po przeczytaniu opowiadania rodzic nawiązuje do historii powstawania bursztynu . Wyjaśnia, że bursztyn, nazywany dawniej jantarem, to pochodząca z odległych czasów żywica drzew iglastych . Tworzy on nieregularne bryłki o różnej barwie – od jasnożółtej do brunatnej, a ich przejrzystość zależy od zawartości drobnych pęcherzyków powietrza . Bryłki bursztynu zawierają niekiedy zatopione owady lub szczątki roślin .

2.       „Muszka w bursztynie”; rozmowa na temat opowiadania.

  • O czym było opowiadanie?
  • Jak miały na imię dzieci w opowiadaniu?
  • Gdzie dzieci spędzały wakacje?
  • Co znalazł Leszek?
  • Jak wyglądał bursztyn?
  • Skąd w morzu znalazł się bursztyn?
  • Jak powstaje bursztyn?

 3.   „Kto wie?” – quiz wiedzy o bursztynach.

Rodzic zadaje pytania, słucha wypowiedzi dziecka, uzupełnia je ciekawostkami lub sam udziela odpowiedzi .

  • Bursztyn jest ciężki czy lekki?

Bursztyn jest lekki . Dzięki temu od wieków używa się go do wyrobu biżuterii: naszyjników, wisiorów, kolczyków . Ozdoby te mogą być okazałe .

  • Czy bursztyn ma właściwości lecznicze?

Tak się powszechnie uważa . Bursztyn zawiera kwas bursztynowy – substancję leczniczą .

  • Gdzie w Polsce można znaleźć bursztyny?

W największych ilościach bursztyn występuje na wybrzeżach Morza Bałtyckiego .

  • Czy bursztyn pływa czy tonie?

Bursztyn pływa w morskiej wodzie, która jest słona . W chłodnych miesiącach (marzec, listopad) pod wpływem falowania morza unosi się z dna, a fale wyrzucają go na plażę .

  • Jakie kolory mają bursztyny?

Bursztyn może mieć różne barwy: od barwy białej poprzez wszystkie odcienie żółci i brązów do specyficznej czerwieni . Spotyka się również bursztyn o barwie niebieskawej, zielonkawej, a nawet czarnej .

 4.  „Bezpieczne wakacje” – poznanie zasad bezpieczeństwa podczas spędzania czasu wolnego.

Proszę, żeby dzieci obejrzały kilka filmów edukacyjnych dotyczących bezpieczeństwa podczas letniego wypoczynku (linki poniżej, źródło YouTube). Przed obejrzeniem filmów proszę, żeby dzieci swobodnie wypowiedziały się, co ich zdaniem takiemu bezpieczeństwu zagraża i czego nie należy robić.

5.  „Bezpieczne wakacje nad wodą”; film edukacyjny

https://www.youtube.com/watch?v=Ui-ndYWcThA

6.   „Bezpieczne wakacje w górach”; film edukacyjny

https://www.youtube.com/watch?v=wS4SRvkvLio

7.  „Bezpieczeństwo na rowerze”; film edukacyjny

https://www.youtube.com/watch?v=gSzVtcWBd_w

8. ,,Bezpieczeństwo na drogach”; film edukacyjny

 https://www.youtube.com/watch?v=1Om1lsQADP4

9.   „Czym możemy pojechać na wakacje?” – rozpoznawanie odgłosów różnych pojazdów .

Na wstępie rodzic pyta dzieci, gdzie chciałyby pojechać latem, gdzie już były podczas wakacji i czym podróżowały . Prosi o podanie nazw pojazdów, które znają. Rodzic puszcza nagranie z odgłosami pojazdów (link poniżej, źródło YouTube). Dziecko próbuje odgadnąć, jaki to pojazd. Następnie, rodzic ponownie odtwarza nagranie i zachęca do naśladowania ruchem poruszania się każdego z tych pojazdów . Kiedy dziecko słyszy odgłos samochodu, siada na podłodze, zgina nogi i trzymając „kierownicę”, naśladuje warkot auta . Na gwizd pociągu ustawia się i – maszynista – kieruje „pociągiem”. Kiedy usłyszy odgłosy płynącego statku, siadają skrzyżnie i udaje, że obserwują morze przez lornetkę .

Kończąc zabawę, rodzic pyta: Czym udajemy się w dalekie podróże? Jakimi pojazdami pokonujemy bliższe odległości?.

https://www.youtube.com/watch?v=Ahp8oBOvu2M (źródło YouTube)

10.    „Moje wakacje” – praca plastyczna.

Rodzic przygotowuje na stoliku potrzebne materiały plastyczne i przyrodnicze . Dziecko wybiera jeden z regionów, który przedstawi w swojej pracy plastycznej . Opowiada, czym się ten krajobraz charakteryzuje, i wybiera materiały, które będą mu potrzebne . Dziecko pracuje samodzielnie .

11.   „Skarby znad morza”; klasyfikowanie zebranych pamiątek.

Proszę przygotować dzieciom pamiątki z wakacji (z ubiegłych lat).Zadaniem dzieci jest grupowanie przygotowanych rzeczy według określonych cech .

Przykładowe polecenia:

  • Nazwij przedmioty, które leżą na dywanie. Podziel je na grupy, tak aby w jednej grupie były przedmioty o tej samej nazwie;
  • Pogrupuj te przedmioty według koloru;
  • Pogrupuj przedmioty według ciężaru;
  • Dobierz przedmioty o podobnym kształcie;
  • Ułóż wszystkie przedmioty od najmniejszego do największego;
  • Ułóż wszystkie przedmioty od największego do najmniejszego.

12.    „Legenda o Morskim Oku” – wysłuchanie legendy H . Zdzitowieckiej, omówienie treści utworu .

Dawno, dawno temu za siedmioma górami, za siedmioma rzekami żył żeglarz, który wszystkie morza i oceany przepłynął w poszukiwaniu skarbu i bogactwa. A skarb ten potrzebny mu był, aby pomóc rodzicom. Wreszcie po wielu, wielu latach znalazł go – zebrał pełną złota i klejnotów szkatułę. A kiedy tak płynął i już zbliżał się do wybrzeża, nagle wybuchła burza straszliwa.

 Nie minęło wiele czasu, a okręt strzaskany powoli zanurzył się w wodzie. Szkatułka pełna złota zniknęła w głębinie. Tylko sam żeglarz, uczepiony złamanego masztu, ocalał. Na nic zdały się jego trudy… Nie ma po co wracać w rodzinne strony…

Ze ściśniętym sercem poszedł żeglarz prosto przed siebie. Szedł, aż zagrodziły mu drogę góry sięgające nieba. Począł się na nie wspinać, aż stanął wreszcie na przełęczy, z której widok był na jezioro ze wszystkich stron skałami otoczone, w blasku słonecznym mieniące się barwami szmaragdowymi, niczym morskie fale. A właśnie opodal na zielonej hali pasł młody juhas stado owiec. – Co to za jezioro? – spytał go żeglarz.

– Morskie Oko.

– Morskie Oko…?

Zatrząsł się na tę nazwę żeglarz, bo mu skarb utracony przypominała i coś go ciągnęło do tej wody tajemniczej.

– Chciałbym zejść na brzeg – powiedział, spoglądając na skały urwiska pod stopami.

– A czemu by nie? Przed zachodem sprowadzę owce na dół, to ze mną pójdziecie – zachęcał juhas. – Samemu to wam niebezpiecznie, bo drogi nie znacie.

 – Dobrze, poczekam – zgodził się żeglarz.

 Kiedy słońce chyliło się już ku zachodowi, żeglarz z juhasem znaleźli się na dole. Siedli na tratwę, by się przeprawić na drugi brzeg. Właśnie dopływali do środka jeziora, gdy spokojne dotąd fale wzburzyły się, choć wiatru nie było.

– Pewnie tam, na morzu, burza być musi ogromna – powiedział juhas, rozglądając się niespokojnie. – Bo to wiecie, panie, powiadają, że się to nasze Morskie Oko pod ziemią z morzem łączy i nieraz nocą woda w nim przybiera i na brzeg resztki zatopionych okrętów wyrzuca.

 Żeglarz pochylił się nad wodą. Coś błysnęło nade dnem… Jakaś ryba nieryba dziwnego kształtu… W chwilę potem spieniona fala przewaliła się przez tratwę, zostawiając u stóp zatrwożonego wędrowca srebrną, misternie wykutą szkatułę, jego skarb, zatopiony przed wielu, wielu dniami w morskiej głębinie…

Czytając legendę, rodzic robi pauzy i prosi, by dziecko zrobiło rysunki ilustrujące przeczytany fragment . Na rysunkach powinny się znaleźć: żeglarz, okręt, morze, szkatułka ze skarbami, burza na morzu, okręt tonący w morzu, juhas, owce pasące się na hali, jezioro otoczone górami, spieniona fala, szkatułka leżąca na tratwie .

Zadaniem dziecko jest dokładne zapamiętanie wybranego fragmentu, który był przez nie ilustrowany. Dziecko opowiada o nim.

13.   „Bezpieczne wakacje”; wysłuchanie i nauka piosenki.

https://www.youtube.com/watch?v=W4RHyjQLfCM

14.    „Daleka podróż po świecie” – zabawa słowna.

Rodzic zaczyna zabawę, mówiąc zdanie: Jadę w daleką podróż i zabieram ze sobą atlas. Dziecko musi powtórzyć dokładnie całe zdanie, które powiedział rodzic, i dodać kolejne słowo: Jadę w daleką podróż i zabieram ze sobą atlas, plecak. Następnie zamiana, dopóki dziecko lub rodzic się nie pomyli.

15.   „Lato  – co robić nad morzem i w górach”;  film edukacyjny (źródło YouTube).

https://www.youtube.com/watch?v=-VbbJIqfcgA

16.   „Zagadkowe lato”;  film edukacyjny – rozwiązywanie zagadek (źródło YouTube).

https://www.youtube.com/watch?v=IM6-4yMGXW4

17.   Wyrazy o znaczeniu przeciwnym”; zabawa dydaktyczna (źródło YouTube).

Proszę, żeby dzieci oglądając film przypominały sobie głoskowanie. Każde usłyszane słowo dzielimy na głoski lub sylaby. Dzieci, które kończą edukację przedszkolną mogą również te wyrazy zapisać.

https://www.youtube.com/watch?v=qUUK8SyZyBw

18.    ,,Ta sama głoska”- wyszukiwanie nazw roślin i zwierząt, które rozpoczynają się określoną głoską .

Rodzic prosi dziecko, aby usiadło na dywanie . Proponuje mu zabawę polegającą na tym, że trzeba podać własne imię, powiedzieć, jaką głoską się ono rozpoczyna, a następnie wymienić zwierzę i roślinę, których nazwy rozpoczynają się tą samą głoską, np . Mam na imię Marta. Moje imię zaczyna się na „m”. Nazwa zwierzęcia na „m” – małpa, nazwa rośliny – mak . Jeśli dziecko ma kłopoty z wyodrębnieniem pierwszej głoski imienia, rodzic wypowiada jego imię, akcentując lub wydłużając pierwszą głoskę . W drugiej części zabawy dziecko wypowiada dowolną głoskę, a rodzic lub rodzeństwo podaje nazwę zwierzęcia lub rośliny, rozpoczynającą się tą głoską

19. ,,Wakacje”; prawda czy fałsz?

Dziecko otrzymuje dwie karteczki, w kolorze czerwonym i zielonym. Rodzic przedstawia twierdzenia. Jeśli dziecko się z nimi zgadza, podnosi zieloną karteczkę, jeśli nie, czerwoną.

1. Podczas słonecznego dnia możemy chodzić bez nakrycia głowy.

2. W morzu najlepiej bawić się w wodzie z rękawkami do pływania.

3. Przed wyjściem na dwór smarujemy twarz kremem z filtrem ochronnym.

4. W czasie burzy możemy schronić się pod drzewem.

5. Do morza wchodzimy, gdy jest zawieszona biała flaga.

6.Jeśli się zgubimy, stoimy w tym miejscu, gdzie straciliśmy rodziców/opiekunów z oczu.

7.Jeżdżąc na rowerze, nie zakładamy kasku na głowę.

8. Kąpiąc się w jeziorze, wchodzimy do wody z innymi dziećmi bez opieki osoby dorosłej.

9. W górach chodzimy tylko wyznaczonymi szlakami.

10. Na wycieczkę w góry wybieramy się z lekkim plecakiem.

11. Planując długi pobyt na powietrzu, zabieramy ze sobą wodę do picia.

12. Na długie wędrówki idziemy w klapkach.

13. W lesie pieczemy sobie kiełbaski przy ognisku.

20.  ,,Foto zakładka”; praca plastyczno – techniczna.

 Do nauki robienia foto-zakładki dziecko wykorzystuje zdjęcie wycięte z gazety. Dziecko ogląda gazety, szuka ciekawych, letnich pejzaży i wycina zdjęcie. Z brystolu lub bloku technicznego wycina kształt zakładki, najczęściej prostokąt. Zdjęcie z gazety przykłada do kartki z brystolu, przykleja je i docina wystające elementy. Pozostałe puste miejsce i tył zakładki dowolnie ozdabia papierem kolorowym, rysując wzorki kredkami, naklejając gotowe wzory z dziurkaczy. W dolnej części zakładki robi otwór dziurkaczem (ładnie wygląda otwór zrobiony dziurkaczem w kształcie kwiatów, serca). Przez otwór dziecko przewleka wstążkę i zawiązuje ją.

21. „Czytamy bajki”- dziecko wybiera książkę z bajkami. Przekładastrony i wkłada foto-zakładkę, aby sprawdzić jej wykorzystanie.

22. Coś z angielskiego ;)

https://www.youtube.com/watch?v=Xg5i9rxxuJM

https://www.youtube.com/watch?v=EcBhiDqyibo

https://www.youtube.com/watch?v=nFxAiWkSePk

 

 

REWALIDACJA – PROPOZYCJE ZABAW DLA DZIECI Z TRUDNOŚCIAMI

 

ZBLIŻAJĄ SIĘ WAKACJE

 

Cel: przypomnienie zasad bezpiecznego spędzania wakacyjnego czasu – stymulowanie rozwoju poznawczego, ćwiczenie koncentracji uwagi, rozwijanie wyobraźni i małej motoryki.

 

  1. Rozmowa z dzieckiem na temat bezpiecznego spędzania wakacyjnego czasu
    z wykorzystaniem wiersza „Bezpieczne wakacje” A. Bober.

 

Gdy na wakacjach z rodzicami wypoczywasz,

 

Dużo niezwykłych przygód przeżywasz.

 

Nie zapomnij jednak o rzeczy ważnej,

 

By bezpieczeństwo zachować w sytuacji każdej.

 

Przez ulicę przechodź tylko na pasach zebry,

 

Na zielonym świetle i rozglądając się bez przerwy.

 

Wychodząc na słońce, nakrycie głowy zakładaj,

 

A na całe ciało krem przeciwsłoneczny nakładaj.

 

Podczas kąpieli, bądź zawsze pod okiem dorosłego,

 

By żaden wypadek nie zdarzył Ci się kolego.

 

Podczas burzy, nie wybieraj się w góry,

 

A także gdy za oknem, krajobraz jest szaro- bury.

 

W pobliżu ulicy się nie baw nigdy,

 

By samochód, autobus czy tramwaj nie zrobiły Ci krzywdy.

 

Będąc w lesie, śmieci nie wyrzucaj,

 

Nie rozpalaj ogniska i ciszy nie zakłócaj.

 

Nie przyjmuj też nic od nieznajomego,

 

Bo przydarzyć może Ci się coś bardzo niedobrego.

 

O numerach alarmowych nie zapominaj,

 

Niech je wraz z Tobą powtórzy cała rodzina.

 

997- to telefon na policje,

 

tam niepokojące sytuacje możesz zgłosić wszystkie.

 

998- wykręcasz, gdy pożar zauważysz,

 

bo wtedy dodzwonisz się do pożarnej straży.

 

999- to numer na pogotowie,

 

dzwoniąc tam możesz innym i sobie uratować zdrowie.

 

Gdybyś jednak, tych wszystkich numerów nie umiał zapamiętać,

 

Wystarczy o jednym ogólnym numerze pamiętać.

 

112- tam możesz wszystko zgłosić 

 

i o każdy rodzaj pomocy poprosić.

2. Quiz o wakacjach – dajemy dziecku dwie kartki: w kolorze czerwonym i zielonym. Rodzic przedstawia twierdzenia. Jeśli dziecko się z nimi zgadza – podnosi zieloną kartkę, jeśli nie – czerwoną.

 

  • Podczas słonecznego dnia możemy chodzić bez nakrycia głowy.
  • Przed wyjściem na dwór w słoneczny dzień smarujemy twarz kremem przeciwsłonecznym.
  • W czasie burzy możemy schronić się pod drzewem.
  • Jeżdżąc na rowerze nie zakładamy kasku na głowę.
  • W górach chodzimy tylko wyznaczonymi szlakami.
  • Na długie wędrówki idziemy w klapkach.
  • Przez ulicę przechodzimy na  pasach zebry lub na światłach w kolorze zielonym.
  • W morzu lub jeziorze kąpiemy się pod opieką osoby dorosłej.

3. Wykonanie pracy plastycznej „Moje wymarzone wakacje” z materiałów dostępnych w domu / wykonanie wakacyjnych kart pracy, które znajdują się w linku poniżej (źródło: przedszkolankowo.pl).

 

https://przedszkolankowo.pl/wp-content/uploads/2017/06/WAKACYJNE-KARTY-PRACY-zestaw-1.pdf

 

 

TERAPIA PEDAGOGICZNA – PROPOZYCJE PRACY Z DZIEĆMI Z TRUDNOŚCIAMI

Cel:  Kształtowanie umiejętności pracy w zespole.

 Droga Mamo/Tato

Przeczytaj swojemu dziecku poniższą bajkę i porozmawiajcie na temat jej treści. Zadaj dziecku pytanie, dlaczego drużyna Piotrka odniosła w rezultacie sukces. Zastanówcie się w jakich sytuacjach codziennych warto pracować zespołowo.

Życzę miłej lektury

Elżbieta Wesołowska

 

Bajka terapeutyczna autorstwa A. Spiżewskiej pt.  „Golmistrz”

 

– Podaj! Podaj!
Piotrek pędził jak wiatr z piłką. Trzymał ją przez całe boisko. Tak bardzo chciał strzelić gola! To pragnienie i widok zbliżającej się bramki dodawały mu skrzydeł. Minął już linię środkową. Zręcznym dryblingiem ominął obrońcę przeciwnej drużyny.
– Podaj! Podaj!
Kątem oka widział kolegów ze swojej drużyny. Krzyczeli, żeby podał na skrzydło. Cała obrona drużyny przeciwnej skupiła się na nim. Na skrzydłach nie było nikogo. Koledzy mieli wolne pole do strzału.
– Podaj! Podaj!
Piotrek nie zamierzał oddać piłki. Czuł, że nic nie jest w stanie mu przeszkodzić. Piłka toczyła się po murawie jak po stole. Prawa stopa kierowała ją prosto w stronę bramki. Jeszcze tylko kilkanaście metrów!
– Podaj! Podaj!

Piłka, bramka, piłka, bramka… Wzrok Piotrka wędrował od jednego do drugiego. Jego nerwy były napięte do granic możliwości. To był ważny mecz. Nareszcie udowodni, że jest najlepszy w drużynie. Zasługuje na to, by być kapitanem. Piłka, bramka, piłka, bramka…
– Podaj! Podaj!
Piotrek odmierza odległość do bramki. Jeszcze dwa kopnięcia piłki i strzela. Bramkarz przechyla się powoli w lewą stronę. Ma ręce nadstawione na wysokości kolan. Piotrek strzeli w prawy górny róg. Jeszcze tylko jedno kopnięcie piłki…
Nagle drogę Piotrka przecina domek na kurzych nóżkach. Co to jest?! Piłka przelatuje między kurzymi łapami. Domek staje jak wmurowany. Odwraca się w stronę Piotrka. Okna-oczy robią się większe i większe. Domek nie rusza się z miejsca. Piotrek nie może się już zatrzymać. Jeszcze krok i… PRASK!
Piotrek leży na trawie jak długi. Zderzenie z domkiem było tak silne, że zrobiło mu się na chwilę ciemno przed oczami. Gdy oprzytomniał, zobaczył, jak domek ucieka z boiska. Utykał na lewą łapę. W kierunku Piotrka biegli koledzy i trener.
– Co to było? Co to było?
– Co się stało?
– Dobrze się czujesz?
– Dlaczego nie podałeś?
– Straciliśmy bramkę!
– Przegraliśmy mecz!
Koledzy przekrzykiwali się nawzajem. Trener podszedł i pomógł Piotrkowi wstać.
– Znowu grałeś sam, Piotrek. Miałeś idealną sytuację, żeby podać na prawe skrzydło. Mielibyśmy pewnego gola i wygraną w kieszeni. A ty grałeś solo i przegraliśmy. – trener kręcił głową z niezadowolenia.
Rozległ się gwizdek sędziego. Koniec meczu.
Wiedźminka czekała na Barniego. Barni spóźniał się już całe dziesięć minut. “To do niego niepodobne. Musiało się coś stać.” – myślała Wiedźminka.
Domek przykuśtykał z godzinnym opóźnieniem. Ściany wybrzuszały i wciągały się od głębokiego sapania. Kominem buchała para jak z parowozu.
– Uf, uf, uffff…. – sapnął Barni i opadł na ławkę. Wyprostował lewą łapę. Cała była posiniaczona.
– Ojej, co ci się stało? – Wiedźminka podskoczyła i zaczęła oglądać sińce Barniego. Domek opowiedział o meczu psykając i pojękując z bólu.
Wiedźminka zamyśliła się. Między palcami obracała brelok w kształcie piłki nożnej. Myślała o Piotrku. Chciała mu pomóc. Spojrzała na brelok.
– Wiem! Barni, wstawaj, idziemy! Muszę odwiedzić mojego przyjaciela. On nam pomoże.
Piotrek nic nie wiedział o Wiedźmince. Wracał po meczu do domu. Noga za nogą. Był zawiedziony z powodu przegranej. Był też zły na trenera za jego słowa. Piotrek był przekonany, że grał świetnie. Na pewno wygraliby mecz. Tylko ta dziwaczna postać, która wyrosła mu na drodze do bramki. To ona jest winna. Piotrek ze złością kopał trawę.
Wtem wśród źdźbeł mignęło coś białego, okrągłego. Piotrek schylił się i wysupłał breloczek w kształcie piłki. I to nie byle jakiej! Była to piłka tegorocznych mistrzostw Europy. Piotrek podskoczył z radości. O takim breloku marzył. Chciał przyczepić go do plecaka, ale zobaczył, że zwisa z niego COŚ. Przybliżył piłkę do twarzy, popatrzył dokładnie… “Nie, to nie może być prawda! Krasnoludki nie istnieją!” – pomyślał niepewnie. Piłkę obejmował z całych sił malutki człowieczek. Próbował ją wyrwać z rąk chłopca.
– Puszczaj! Puuuszczaaaaj! – krzyczał człowieczek.
Piotrek potrząsnął mocno brelokiem i krasnoludek spadł na trawę jak ulęgałka. Chłopiec bardzo chciał zatrzymać wymarzoną piłkę. Człowieczek jednak się nie poddawał. Stanął śmiało na drodze Piotrka, wziął się pod boki i krzyknął:
– Hej! Duży! Oddawaj piłkę! Ja znalazłem ją pierwszy i jest moja!
– Nie oddam piłki. – Piotrek nie zamierzał wyjaśniać dlaczego.
– Nie oddasz?
– Nie oddam.
– Takiś ty?
– A taki. – Piotrek zacisnął piłkę w dłoni.
Mały człowieczek spojrzał spod byka na Piotrka i zagwizdał na palcach. Spod liści łopianu, z krzaka bzu, z gałęzi klonu i nie wiadomo skąd jeszcze zaczęły wyskakiwać podobne krasnale. Stanęły za pierwszym, wzięły się pod boki i spojrzały na Piotrka spod byka. “Gniewna jedenastka” – pomyślał chłopiec i uśmiechnął się z lekceważeniem. Postacie były mniej więcej wielkości palca.
– Słuchaj, Duży. Jesteśmy Drużyną Golmistrzów. Jestem Kapitanem. Dajemy ci ostatnią szansę na zwrot piłki. Potem ci ją odbierzemy. Oddajesz piłkę?
– Nie oddaję.
– Na pewno nie oddajesz?
– Na pewno.
– Zapytałem grzecznie dwa razy. Potraktuj to jako dwie żółte kartki. Teraz dostaniesz czerwoną. – Kapitan zagwizdał na palcach i jedenastu krasnoludków rozbiegło się we wszystkie strony. Piotrek rozpoznał ustawienie zawodników na boisku piłkarskim.
“Ograć jedenastu krasnoludków? Dziecinnie łatwe!” – pomyślał.
Położył piłkę na trawie jak na rozpoczęcie meczu. Kapitan podszedł. Rozległ się dźwięk gwizdka i nagle Piotrek zobaczył, że pod jego nogami nie ma już ani piłki, ani Kapitana. Krasnoludek biegł w kierunku końca trawnika jak do bramki. Utrzymywał piłkę krótkimi kopnięciami blisko stóp. Za Kapitanem ruszyła cała Drużyna obstawiając skrzydła i tył. Piotrkowi wystarczyły trzy długie skoki i już był przy Kapitanie. Wyciągnął stopę, żeby odebrać piłkę, ale… WUP! Piłki już tam nie było! Kapitan celnym kopnięciem oddał ją na lewe skrzydło. Piotrek rzucił się za piłką. WUP! Piłka poleciała do tyłu. Piotrek stanął między piłką i końcem trawnika. Chciał zablokować ewentualnego gola. Nie spuszczał piłki z oczu. Krasnoludki spojrzały po sobie i ruszyły w kierunku chłopca. WUP! WUP! WUP! Piłka wędrowała od zawodnika do zawodnika. WUP! Lewe skrzydło. WUP! Środek. WUP! Znowu na lewo. WUP! Prawe skrzydło. Przyjęcie piłki na główkę. Zręczny drybling. WUP! Podanie do wolnego napastnika.
Po kwadransie Piotrek miał dosyć. Był zasapany i mokry od potu. Ogarniała go złość. Za to krasnoludki wydawały się świetnie bawić. Kapitan biegł środkiem boiska.
– Podaj! – krzyknął Kapitan.
WUP! Piłka potoczyła się wprost do jego stóp. Spojrzał Piotrkowi w oczy. Chłopiec przyskoczył do Kapitana i próbował odebrać mu piłkę. Drybling krasnoludka był jednak znakomity. Stopa Piotrka zawsze trafiała w próżnię. Kapitan kiwał i śmiał się głośno.
– Podaj! – rozległo się za plecami chłopca.
WUP! Piłka błyskawicznie potoczyła się między nogami Piotrka. Przejął ją kolejny krasnoludek. WUUUUUP! Umieścił ją długim kopnięciem między kamieniami okalającymi trawnik.
– GOL! GOL! GOOOOOL! – zakrzyknęły chórem krasnoludki. Pobiegły do piłki i zniknęły z nią w krzakach.
Na trawniku zostali tylko Piotrek i Kapitan. Chłopiec był czerwony i zdyszany. Krasnoludek uśmiechał się.
– No i co teraz, Duży? Nie masz piłki i przegrałeś mecz z krasnoludkami.
Piotrek zwiesił głowę ze wstydem. To był dzisiaj już drugi mecz, który przegrał.
– Może jestem mały, ale za mną stoi siła całej Drużyny. Razem jesteśmy niepokonani. Rozumiesz?
Piotrek kiwnął głową. Kapitan ukłonił się lekko na pożegnanie i zniknął w ślad za Drużyną Golmistrzów.
Piotrek powlókł się do domu. Tego dnia niewiele mówił. Poprosił tatę o włączenie na komputerze filmików z najlepszymi akcjami pod bramką. Oglądał je do wieczora.
Następnego dnia drużyna Piotrka grała kolejny ważny mecz. Chłopiec cieszył się i miał tremę jednocześnie. Przez całą pierwszą połowę nudził się na boisku. Koledzy nie chcieli podawać mu piłki. Sądzili, że Piotrek znowu zagra solo i mogliby przegrać kolejny mecz. Sytuacja stawała się coraz bardziej nerwowa. Drużyna przeciwna była świetna. Drużyna Piotrka ledwo dawała radę utrzymać remis 0:0.
– Podaj! – krzyknął Piotrek, gdy tylko miał wolne pole do strzału. Kolega, który był akurat przy piłce, upewnił się, że tylko Piotrek jest wolny i podał niechętnie. Niestety, gdy tylko piłka trafiła do Piotrka, miał on na głowie od razu dwóch zawodników przeciwnika. Dwoił się i troił, żeby utrzymać piłkę.
– Podaj! – usłyszał na prawym skrzydle.
Piotrek popatrzył w prawo. To była idealna sytuacja. Wykonał taki ruch nogą, jakby chciał kopnąć piłkę w lewo. Zawodnicy przeciwnika rzucili się w lewo. Wtedy Piotrek błyskawicznie podał do kolegi na prawym skrzydle. Ten potrzebował tylko sekundę. WUP!
– GOL! GOL! GOOOOOL! – rozległy się krzyki i brawa. Sędzia odgwizdał koniec meczu. 1:0 dla drużyny Piotrka!
Do Piotrka i kolegi, który strzelił gola, podbiegła cała drużyna. Wszyscy gratulowali im zwycięskiej bramki.
– Piotrek, ten drybling był genialny.
– Gdzie nauczyłeś się takiej zmyłki?
– Wygraliśmy dzięki tobie!
– Piotrek, to było mistrzowskie zagranie. Szybka ocena sytuacji, celne podanie i gol. Akcja godna kapitana drużyny. Jestem bardzo zadowolony. Oby tak dalej. – słowa trenera wywołały szeroki uśmiech na twarzy Piotrka.
Tymczasem na trybunach w ostatnim rzędzie siedzieli Wiedźminka, Barni i Kapitan. Domek musiał się przebrać, żeby móc się wmieszać w tłum ludzi. Wciągnął ściany, założył skórzane szorty na szelkach i zaczepił o komin piórko. Wyglądał jak wąsaty Bawarczyk. Kapitan przycupnął na ramieniu Wiedźminki, pod szerokim rondem trawiastozielonego kapelusza. Gdy Piotrek był przy piłce, wstrzymali oddech. Byli ciekawi, co Piotrek zapamiętał z bolesnej lekcji Drużyny Golmistrzów. Nagle WUP! Był gol! Zwycięski gol dla drużyny Piotrka!
– Zuch chłopak! Ma talent! – Kapitan był zachwycony.
– Myślę, że niedługo zostanie kapitanem drużyny. – Barni rozcierał jeszcze bolącą łapę, ale był już w dobrym nastroju.
Wiedźminka kręciła na palcu piłkę-breloczek. Wyszeptała w jej kierunku zaklęcie:
Piłka-przypominajka
Leci do samograjka
Żeby zawsze pamiętał
Że drużyna – rzecz święta
Wiedźminka dmuchnęła i piłka potoczyła się w podskokach pod nogi Piotrka.
Piotrek pakował swoje rzeczy po meczu. Nagle wśród trawy mignęło coś białego, okrągłego. Chłopiec schylił się i wysupłał znany mu breloczek w kształcie piłki. Piotrek rozejrzał się za Kapitanem, ale nikogo nie zobaczył. Mógł za to przysiąc, że piłka, którą ściskał mocno w dłoni, od czasu do czasu się wierci.

 

 

PROPOZYCJE ZABAW DO REALIZACJI W DOMU DLA DZIECI 5-6 LETNICH

08.06.2020 – 12.06.2020

Przez cały czas angażujemy dzieci w wykonywanie różnych czynności np. przygotowywanie posiłków, sprzątanie, czynności samoobsługowe. Pamiętamy o zachowaniu higieny
i konieczności częstego oraz prawidłowego mycia rąk (link: tutaj, źródło: YouTube).

Wykorzystujcie codzienne rozmowy i czynności do ćwiczenia umiejętności liczenia i głoskowania. Proszę, żeby sześciolatki próbowały czytać krótkie teksty. Systematyczna praca zaowocuje w szkole J. Każdy dzień zaczynamy od gimnastyki: przysiadów, skłonów, podskoków… lub zabaw
z wykorzystaniem piosenek dostępnych na stronie YouTube:

Prawidłowa postawa – ćwiczenia dla dzieci

Zwierzęta w ZOO – swobodna ekspresja ruchowa do piosenki

1. Zwiedzamy dżunglę”; zabawa słuchowo – ruchowa

Proszę, aby dzieci wysłuchały tekstu przy jednoczesnym wykonywaniu ćwiczeń wg instrukcji w nim podanej.

Dotarliśmy do Afryki, wysiadamy z tratw i idziemy na ląd po wodzie ( wysokie unoszenie kolan) a potem po gorącym piasku(lekkie podskoki). Rozglądamy się uważnie na boki , szukamy tubylców. Czas ruszać w drogę , przedzieramy się przez dżunglę (ruchy rękoma na boki).Chodźmy bardzo cicho by nikogo nie spłoszyć, albo by nas nie usłyszał lew (idziemy na palcach).Ciiiii !(dajemy palec na buzię). Słychać jakiś szelest. Uciekajmy na drzewo (naśladujemy wspinanie się na drzewo). O! Jaka miła małpka- chcesz to się pobawimy. Pomałpujmy tak jak ona( dzieci wykonują ruchy małpki wg własnej kreatywności) np. drapią się po plecach, skaczą na jednej nodze, itp.).Dość zabawy chyba jesteśmy już bezpieczni, możemy schodzić z drzewa.(naśladujemy schodzenie z drzewa).Ruszamy dalej w drogę. Przed nami rzeka, musimy ją przeskoczyć(duży skok do przodu), a teraz skaczemy po kamieniach(małe podskoki).Uwaga! Krokodyl(naśladujemy kłapanie paszczy krokodyla), a tam płynie hipopotam(naśladujemy rękoma pływanie w wodzie). Już niedługo dotrzemy do wioski, musimy tylko przejść obok śpiącego węża(dzieci kładą się na podłodze i sycząc poruszają się po niej).Nareszcie jesteśmy w wiosce. Witamy się z tubylcami (witamy się łokciem lub kolanem z rodzicem) Na powitanie zaśpiewajmy hymn:
O, ale le
O, beri ,tiki, tonga
,masa, masa, masa
O, balua, balue.

2.  „Zwierzęta safari”  bajka edukacyjna (źródło: YouTube); rozpoznawanie zwierząt po kształtach i dźwiękach, które wydają.

           https://www.youtube.com/watch?v=qkA2NHliZtg

3. Co to za zwierzę?”; rozwiązywanie zwierząt po odgłosie .

Proszę, żeby dzieci wysłuchały odtwarzanych odgłosów egzotycznych zwierząt . Następnie starają się odgadnąć, jakie to były zwierzęta . Mogą też określić – przy pomocy rodzica – jak brzmią poszczególne głosy, np.: – małpa – przerywany głos przypominający śmiech, – lew – niski, groźny ryk, – słoń – głos podobny do dźwięku trąby, – tygrys – groźne parsknięcia i pomruki, – wąż (grzechotnik) – dźwięk kojarzący się z grzechotką.

https://www.youtube.com/watch?v=Rerv4Ppfq7U

4. Pewnego dnia w dżungli”wysłuchanie opowiadania.

„Pewnego dnia w dżungli zebrały się wszystkie zwierzęta: były krokodyle, słonie, papugi, małpy i tylko lew nie dotarł, a był przewodniczącym. Krokodyle niecierpliwiły się, małpy nerwowo skakały, słonie głośno trąbiły, papugi wrzeszczały. Wreszcie pojawił się lew. Rozpoczęto naradę. Lew zaryczał: w naszej dżungli pojawił się człowiek, niestety szkodzi nam, niszczy dżunglę! Tak, tak powiedziały małpy, coraz mniej palm do skakania, my też nie mamy gdzie przysiąść odrzekły papugi. Dobrze, że zostawili nasze wody w spokoju powiedział słoń. O wodzie to my możemy coś powiedzieć dodały krokodyle. I tak trwała rozmowa. Lew zaryczał radźmy więc, co robić? Trzeba podjąć działania. Wszyscy po kolei przedstawili swoje pomysły. Krokodyle poradziły, aby zniszczyć most po którym człowiek dostaje się do dżungli. Słonie, aby zatarasować drogę łodygami. Papugi, aby wyjść naprzeciw i wyrazić głośną wrzawą swoje niezadowolenie. Małpy, aby skakać wokół człowieka i go wystraszyć. Potem odbyło się głosowanie. Lew ogłosił werdykt – wybrano rozwiązanie papug. Lew był bardzo dumny ze swoich zwierząt”.

5.  „Pewnego dnia w dżungli”; rozmowa  na temat wysłuchanego tekstu.

  • Jakie zwierzęta występowały w tekście?
  • Nad czym zastanawiały się zwierzęta?
  • Gdzie zebrały się wszystkie zwierzęta?
  • Kto był przewodniczącym spotkania?
  • Czyj pomysł wygrał w głosowaniu?
  • Kto był dumny ze swoich zwierząt

6.  „Zagadkowo” – rozwiązywanie zagadek słownych.

https://drive.google.com/file/d/0Byb6-6fgs_JcR2lqTVFiWkxNNlE/view

7„Zwierzęta z dżungli”; zabawy językowo – plastyczne.

Proszę, żeby dzieci wymieniły zwierzęta występujące w opowiadaniu i narysowały je (każde zwierzę na oddzielnej kartce). Po wymienieniu każdego zwierzęcia, dzielą ich nazwy na sylaby (dla bardziej ambitnych na głoski). Następnie rozkładamy wszystkie kartki na stole, prosimy, aby dziecko się odwróciło i chowamy jeden z rysunków. Zadaniem dziecka jest odgadnięcie, które zwierzę zniknęło.

8. „Jak wygląda koala?”; przedstawienie dzieciom zwierząt egzotycznych.

Tym razem proszę o pokazanie dzieciom zwierząt zamieszczonych w linku poniżej. Zadaniem dziecka jest szczegółowe opisanie zwierzęcia, które widzi na obrazku.

http://www.publikacje.edu.pl/publikacje.php?nr=11657

9.  Rękawiczkowy zwierzyniec”; tworzenie pacynek przedstawiających dzikie zwierzęta z dostępnych w domu materiałów.

Proszę się zastanowić, jak można zrobić krokodyla, żyrafę, małpę, itp. Następnie wykonajcie pacynkę ze swojej wyobraźni, oczywiście z materiałów, które macie dostępne w domu (podpowiedź znajdziecie na stronie eduzabawy.com)

10. „Moje zwierzątko”;  układanie i nagrywanie swobodnych tekstów i rymowanek o pacynkach .

Po wykonaniu pacynek dziecko wchodzi w role wykonanych zwierząt . Wymyśla krótkie scenki, w których przedstawiają jeden dzień z  życia swojego zwierzątka, układa rymowanki o  zrobionych pacynkach . Rodzic może mu w tym pomagać – podsuwać skojarzenia, przypominać charakterystyczne cechy zwierzęcia albo podawać pierwszą część rymowanki, którą trzeba dokończyć . Wszystkie twórcze pomysły można nagrywać lub zapisać na kartce.

11.   „Spotkanie z małpką”; ćwiczenia ortofoniczne .

Rodzic opowiada historyjkę o małpce, a dzieci naśladują zachowanie zwierzątka.

Małpka podskakuje i wyciąga wysoko łapki – chce zerwać z drzewa banany. Zerwała pierwszego banana i zjada (dzieci układają usta w ciup, stukają zębami) . Był pyszny, małpka oblizuje się (oblizują usta w kółeczko) i głaszcze po brzuszku (głaszczą się po brzuchach) . Zerwała drugiego banana i próbuje go wepchnąć całego do buzi (dzieci maksymalnie rozciągają usta w szerokim uśmiechu, potem wysuwają usta do przodu, robiąc ryjek) . Zjadła owoc ze smakiem, starannie przeżuwając (wykonują okrężne ruchy złączonymi wargami) . Sok bananowy trochę skleił jej buzię, więc nie może się swobodnie oblizywać, ale jej język potrafi kręcić piruety nawet w zamkniętej buzi (wykonują ruchy okrężne językiem przy zamkniętych ustach) . Najedzona małpka położyła się, by chwilę odpocząć. Zasnęła, oddycha bardzo głęboko (wdech nosem, wydech ustami z głośnym wypuszczeniem powietrza „fuuuuuu”) . Uśmiecha się leciutko – na pewno śnią się jej słodkie banany (dziecko uśmiecha się).

12.   „Gdzie jest Hipcio?”; zabawa typu ciepło – zimno 

Przed rozpoczęciem zabawy rodzic chowa maskotkę Hipcia (lub inną), tak by dziecko jej nie widziało. Powinien wybrać miejsce w pobliżu roślin lub wody . W odpowiednim czasie zaprasza dziecko na dywan i tłumaczy zasady zabawy: W pokoju została ukryta maskotka – hipopotam. Musisz ją odnaleźć. Będę Ci pomagać, udzielając wskazówek, w którą stronę masz iść, o ile kroków trzeba się przesunąć. Posłuchaj. Hipcio jest… (rodzic opisuje wygląd maskotki) . Zwierzę to żywi się roślinami i lubi długo przebywać w wodzie. Rodzic podpowiada dziecku, jak ma iść, by jak najszybciej znaleźć pluszaka . Zależy mi, aby w tej zabawie wskazywać dzieciom ilość kroków, aby ćwiczyły umiejętność liczenia.

13.  ,, Dżungla”; wysłuchanie piosenki.

Dzieci słuchają piosenki zamieszczonej w linku poniżej. Niech spróbują nauczyć się jej tekstu. Mogą też wymyślić własny układ taneczny do piosenki i zaprezentować go jako niespodziankę swoim rodzicom.
Dżungla, dżungla, taka wielka dżungla,
 gdzie po ludzku tam nie gada nikt.
 Mieszkał sobie w bambusowej chatce
 Ambo – Sambo, Ambo wielki zuch.
 Ambo w dżungli tryl wygrywa
 słoń na niego trąbą kiwa,
 Ambo tu, Ambo tam,
 Ambo tu i tam.
 Dżungla, dżungla, taka wielka dżungla
 gdzie po ludzku tam nie gada nikt.
 Mieszkał sobie w bambusowej chatce
 Ambo- Sambo, Ambo wielki zuch.
 Strusie mu się w pół kłaniają
 małpy na gitarach grają.
 Ambo tu, Ambo tam,
 Ambo tu i tam.

 

https://www.youtube.com/watch?v=vKvKntLcUKQ

14.  „Księga dżungli” wysłuchanie lub obejrzenie bajki.

Skoro jesteśmy w tematyce zwierząt egzotycznych, dzieci mogą codziennie obejrzeć sobie bajeczkę zaproponowaną w tytule lub inną, według własnego uznania. Ważne, żeby występowały w niej zwierzęta.

15.  „Ciekawostki o zwierzętach” – film edukacyjny dla dzieci (źródło: YouTube).

https://www.youtube.com/watch?v=FQqBXuAK3OY

 16.  „Jak nazywa się ten owoc?”; film edukacyjny dla dzieci (źródło: YouTube)

Zapewne wiecie, że egzotyczne bywają nie tylko zwierzęta, ale też owoce. W linku poniżej znajdziecie różne owoce, przypomnicie sobie ich nazwy, a także zobaczycie, jak każdy z nich wygląda w środku. Proszę, żeby dzieci przy tym zadaniu określiły pierwszą i ostatnią głoskę z nazwy każdego owocu.

            https://www.youtube.com/watch?v=ZeByYcmwDzc

 17. Jabłka, śliwki i granaty”; zabawa matematyczna.

Przygotujcie dwie kartki papieru. Na jednej z nich narysujcie owoce egzotyczne, które zapamiętaliście, a na drugiej pozostałe. Na koniec przeliczcie oba zbiory. Przy okazji wykonywania tego zadania, nazwijcie również kolory owoców.

18.   „Owoc egzotyczny”; wykonanie pracy plastycznej.

Poniżej propozycja pracy plastycznej, ale oczywiście liczę na Waszą kreatywność i możecie wykonać inny owoc wg własnego pomysłu.

  •  Rysujemy kształt ananasa, dziecko maluje sobie farbą rączkę na zielono, odbija to jako liście ananasa. Następnie stempluje środek ananasa żółtą farbą;
  • Dziecko maluje jednorazowy talerzyk na żółto, przykleja go na kartkę papieru. Maluje rękę zieloną farbą i odbija w górnej części ananasa, jako liście. Farbami maluje brązowe elementy na owocu;
  • Przecinamy jednorazowy talerzyk na pół i malujemy lub kolorujemy na pomarańczowo lub zielono (tak możemy zrobić kiwi lub pomarańczę).

19. I coś z angielskiego ;)

https://www.youtube.com/watch?v=TjmGTbNLj6Q

https://www.youtube.com/watch?v=ykTR0uFGwE0

 

 

REWALIDACJA – PROPOZYCJE ZABAW DLA DZIECI Z TRUDNOŚCIAMI

08.06.2020 -12.06.2020

MYŚLENIE  PRZYCZYNOWO – SKUTKOWE

1.Wymyślanie historii do pojedynczego obrazka

Wybieramy obrazek, na którym widać jakąś sytuację i prosimy dziecko o wymyślenie powodów, dla którego postaci tak się zachowują (np. Dlaczego ten pan tak pędzi samochodem? Dlaczego ta dziewczynka jest taka brudna?). Możecie też wspólnie wymyślić, co się będzie dalej działo z bohaterami.

2. Wymyślanie historii do serii obrazków

Wykorzystujemy obrazki z gier, które mamy w domu np. z memo. Dziecko i rodzic losują
z ułożonych przed nimi kartoników z różnymi przedmiotami/postaciami pięć obrazków
i każdy wymyśla dowolną historię, w której po kolei pojawią się dane przedmioty albo postacie z obrazka.

3.Układanie historyjek obrazkowych

Zadaniem dziecka jest rozcięcie, wymieszanie i ułożenie obrazków w odpowiedniej kolejności. Dodatkowo dziecko może opowiedzieć, co się wydarzyło i wymyślić tytuł historyjki. Może również użyć swojej wyobraźni, by wymyślić to, czego historyjka nie pokazuje: co mogło się dziać wcześniej i co stało się potem.

Przykłady historyjek obrazkowych:

http://images.dlaprzedszkoli.eu/przedszkolecekow/historyjka-obrazkowa-9.pdf

https://www.soswpultusk.pl/site/assets/files/1814/historyjka-obrazkowa-63.pdf

https://przedszkole12nowasol.pl/wp-content/uploads/2020/03/historyjka-obrazkowa.pdf
http://www.sp16sosnowiec.edu.pl/podstrony/przedmioty/materialy/3_4_swietlica.pdf

http://przedszkole-nr6.pl/wp-content/uploads/2020/04/historyjka-obrazkowa-58b.pdf

4. Zabawy z wodą i produktami kuchennymi

Zabawa, która nie tyle wymaga zasad, co swobody do robienia “eksperymentów”. Umożliwia poznanie cech poszczególnych produktów. Czyli: Co się stanie, jak wymieszam wodę z mąką? Czy olej i woda się zmieszają? Jaki kolor będzie miała woda, jeśli dodam do niej kakao?

 

 

HARMONOGRAM KONSULTACJI  I  ZEBRAŃ  Z  RODZICAMI 

     GRUPA XI -  ROK  SZKOLNY  2019/2020

DATA

RODZAJ  SPOTKANIA

04.09.2019

Zebranie  organizacyjne w godz. 16.00 – 17:30.
Temat: Zapoznanie rodziców z organizacją pracy przedszkola na bieżący rok szkolny, dokumentami obowiązującymi w placówce; sprawy różne.
Osoba prowadząca: Katarzyna Bednarz, Paulina Czabańska

14.11.2019

Konsultacje  indywidualne  w  godz.  14:00 – 17:00.
Temat: Przedstawienie wyników obserwacji wstępnej i diagnoz dzieci.
Osoba prowadząca: Katarzyna Bednarz, Paulina Czabańska

26.02.2020

 

Zebranie z Rodzicami w  godz.  16:00 – 17:30.
Temat: Podsumowanie pracy wychowawczo – dydaktycznej za pierwszy semestr; sprawy różne. Przedstawienie wyników obserwacji śródrocznej dziecka.
Osoba prowadząca: Katarzyna Bednarz, Paulina Czabańska

22.04.2020

Konsultacje indywidualne w godz. 14:00-17:00
Temat: Przedstawienie i omówienie Gotowości Szkolnej.
Osoba prowadząca: Katarzyna Bednarz, Paulina Czabańska

20.05.2020

Konsultacje indywidualne w godz. 14:00 – 17:00.
Temat: Omówienie wyników obserwacji końcowej dziecka.
Osoba prowadząca: Katarzyna Bednarz, Paulina Czabańska

 

 Istnieje możliwość zorganizowania konsultacji na prośbę rodzica.